Detektor IceCube, którego koncepcję stworzył tegoroczny laureat Nobla z fizyki, zastępuje ogromny teleskop i pozwala badać cząstki widma, czyli neutrina – powiedział PAP prof. Ariel Goobar z Uniwersytetu Sztokholmskiego. Astrofizyk zwrócił uwagę, że urządzenie otworzyło „nowe okno” do obserwacji Wszechświata.
We wtorek Komitet Noblowski ogłosił, że Nagrodę Nobla z fizyki otrzyma w tym roku Francis Halzen za „badanie wysokoenergetycznych neutrin pochodzenia astrofizycznego”. Badacz miał decydujący wkład w rozwój Obserwatorium Neutrin IceCube na Antarktydzie.

– Neutrina wydostają się z takich obszarów, jak wnętrza gwiazd, ich wykrycie jest niezwykle trudne. Potrzebny byłby do tego ogromny teleskop, ale zamiast budowy gigantycznego teleskopu, lepiej było umieścić detektor głęboko w lodzie; mówimy tu o skali kilometrów sześciennych – wyjaśnił Goobar.
Ekspert dodał, że detektor jest 1500 razy większy niż arena Globen (hala widowiskowa w Sztokholmie w kształcie globu). – Do wykrycia neutrin potrzebna jest ogromna powierzchnia, a niewiele jest miejsc, gdzie można umieścić detektor - do wyboru jest ocean albo Antarktyda. Zdecydowanie lepsza jest Antarktyda, nie ma tam promieniotwórczości ani aktywności biologicznej wytwarzającej światło. A poza tym przydatny jest tamtejszy lód – podkreślił.
Astrofizyk przypomniał, że lód na biegunie południowym jest znakomitym materiałem ze względu na to, że jest bardzo przezroczysty i jeśli przepuści się przez niego wiązkę światła, to w zasadzie biegnie ona bez przeszkód. – Nadlatuje neutrino, naładowana cząstka pozostawiająca ślad i emitującą światło. Rozchodzi się ona pod stałym kątem, a to pozwala nam ustalić, skąd przybyła. Jest to bardzo ważna cecha, nie tylko wykrywamy cząstkę, ale też potrafimy określić, skąd ona pochodzi. Przenikają one przez gwiazdy i centra galaktyk, są bardzo lekkie i obojętne elektrycznie – powiedział.
Pytany, czego ludzkość może dowiedzieć z detektora na Antarktydzie, odpowiedział, że nie chodzi o kontakt z innymi cywilizacjami w kosmosie, a o jak najbardziej energetyczne i gwałtowne procesy we wszechświecie.
Goobar wyraził nadzieję, że badania nad fundamentalnymi zagadnieniami fizyki ludzie uznają za fascynujące i będą je rozwijać, co będzie się wiązać z rozwojem technologicznym. – Ogólnie rzecz biorąc, potrzeba wielu lat zanim większość odkryć znajdzie praktyczne zastosowanie. Pomyślmy o Einsteinie i jego teorii względności, w 1916 r. ludzie myśleli, że to szaleństwo, a dziś mamy jej zastosowanie w telefonach i systemach GPS – przypomniał.
Zwrócił również uwagę, że w tym roku Komitet Noblowski Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk uhonorował jednego naukowca, co zdarza się rzadko w przypadku fizyki – ostatnio miało miejsce w 1992 r. – Jednocześnie to jest współpraca wielu ludzi z różnych krajów, około 200 osób – podsumował.
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)
zys/ jjj/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.