Zwykłe domowe psy dwa razy lepiej od ludzi potrafią wykrywać skupiska jaj owada Lycorma delicatula, zagrażającego m.in. w Stanach Zjednoczonych roślinom uprawnym – informuje pismo „PeerJ”.
Lycorma delicatula to gatunek należący do rzędu pluskwiaków. Pochodzi z Azji, ale rozprzestrzenił się również w 19 stanach USA, zagrażając winnicom, sadom i lasom. Wczesne wykrycie jaj owada to jeden z najlepszych sposobów na spowolnienie jego rozprzestrzeniania się. Trudno jednak znaleźć te jaja, a profesjonalnych zespołów psów tropiących jest niewiele.
Aby sprawdzić, czy domowe psy i ich właściciele mogą pomóc wypełnić tę lukę, naukowcy z uniwersytetu Virginia Tech w Blacksburgu (USA) nawiązali współpracę z Mizuho Nitą, patologiem chorób winorośli z Virginia Tech oraz naukowcami z Texas Tech University. Ich badanie z 2025 roku wykazało, że wyszkolone przez właścicieli zwierzęta domowe mogły niezawodnie wykrywać skupiska jaj Lycorma delicatula w kontrolowanych warunkach.
Teraz (https://peerj.com/articles/21387/) przeprowadzono pierwszy tego rodzaju test psów i ich przewodników w warunkach rzeczywistych, gdy masy jaj występują naturalnie, przypadkowe zapachy rywalizują o uwagę psa, a lokalizacja celu jest nieznana. Psy uzyskały ponad dwukrotną przewagę nad ludźmi w gęsto zarośniętych obszarach.
- Oznacza to, że możemy zwrócić się do zwykłych psów i ich właścicieli i wyszkolić je jako elastyczną siłę wczesnego wykrywania – powiedziała prof. Erica Feuerbacher. - W miejscach, do których owady jeszcze nie dotarły, zespoły mogłyby trenować z wyprzedzeniem i być gotowe do wykrycia zagrożenia, zanim stanie się ono poważną plagą.
Naukowcy najpierw ocenili 26 zespołów psów przewodników w ramach ćwiczeń. Następnie dziewięć zespołów zostało wysłanych do przeszukania półakrowych (około 2000 metrów kwadratowych) obszarów, na których lokalizacja mas jaj była nieznana.
Najpierw na miejsce udali się przeszkoleni ludzie, w tym specjaliści od chorób roślin. Za nimi podążały zespoły psów. Każde przeszukanie trwało 10 minut.
W miejscu gęsto porośniętym roślinnością psy znajdowały średnio trzy miejsca z masą jaj, w porównaniu z 1,3 miejsca dla każdego człowieka. Psy osiągały najlepsze wyniki, gdy masy jaj znajdowały się w odległości około 4,8 metra od ścieżki poszukiwań, a wykrywalność spadała do zera powyżej 15 metrów.
- Testy z odległości pomagają nam zrozumieć, jak należy rozmieszczać te psy – zaznaczyła Feuerbacher. - Przewodnicy muszą metodycznie poruszać się po terenie, aby psy pozostawały wystarczająco blisko, by wyczuć zapach.
Badanie wykazało również, że psy szkolone na martwych masach jaj potrafiły rozpoznać żywe jaja w terenie, co oznacza, że nowe zespoły detekcji mogą trenować bez ryzyka przypadkowego rozprzestrzenienia się inwazyjnego szkodnika.
Naukowcy chcą się teraz dowiedzieć, czy zespoły psów i ich przewodników mogłyby pomóc w wywęszeniu innych zagrożeń dla rolnictwa, w tym chorób roślin. Zbadają, czy psy i ich właściciele mogą pomóc w wykrywaniu choroby Pierce'a, bakteryjnej infekcji, która może uszkadzać i zabijać winorośle.
- W obliczu coraz większej liczby problemów środowiskowych i rolniczych – w tym gatunków inwazyjnych i chorób – posiadanie rozległej sieci wyszkolonych psów ma duże znaczenie – powiedziała Feuerbacher. - To naprawdę otwiera ludziom oczy na to, do czego zdolne są ich psy. Twój pies, niezależnie od rasy, mógłby to zrobić.
Paweł Wernicki (PAP)
pmw/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.