Nie wcześniej niż za 6-9 miesięcy może być dostępna nowa szczepionka przeciwko szczepowi Bundibugyo (BDBV) wirusa ebola – informuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Ten szczep wywołał ostatnio epidemię eboli we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga (DRK).
Epidemię eboli we wschodnim Kongo spowodował szczep wirusa znany jako Bundibugyo, mniej śmiertelny i rzadszy niż Zair; niestety nie ma niego szczepionki – powiedziała PAP prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z UMCS i dodała, że ten patogen nie przenosi się drogą powietrzną.
W ciągu tygodnia odnotowano trzykrotny wzrost zachorowań na ebolę. Obecnie wykryto 600 przypadków - poinformował w piątek główny inspektor sanitarny Paweł Grzesiowski. - W mojej ocenie sytuacja jest bardzo poważna - dodał.
Pierwsze badania na małpach amerykańskich specjalistów wykazały wysoką skuteczność leku w tabletkach w leczeniu zakażenia wirusem Ebola. Jeśli potwierdzą to badania kliniczne, na ludziach, możemy mieć przełom w leczeniu wywoływanej przez ten patogen gorączki krwotocznej.
Z prognoz nowego modelu komputerowego, który ma pomóc w przewidywaniu epidemii eboli, wynika, że czynniki takie jak ocieplenie klimatu i wzrost ubóstwa mogą do 2070 roku zwiększyć prawdopodobieństwo występowania gorączki krwotocznej nawet o 60 proc. - podał serwis The Verge.
Demokratyczna Republika Konga rozpoczęła stosowanie eksperymentalnej terapii mAb114 przeciw chorobie wywołanej wirusem ebola - poinformowało we wtorek kongijskie ministerstwo zdrowia. Objęci nią zostali pacjenci na wschodzie kraju.
Mutacje powstałe w pierwszych miesiącach epidemii z lat 2014-15 sprawiły, że wirus Ebola stał się czterokrotnie bardziej zakaźny – informuje pismo “Cell”.