01.12.2020
PL EN
21.03.2020 aktualizacja 21.03.2020

Nasi skromni sąsiedzi. Płazy w polskich miastach

Grzebiuszka ziemna - skryty i tajemniczy płaz, który za którym stoi ponad 46 milionów lat ewolucji, materiał prasowy Grzebiuszka ziemna - skryty i tajemniczy płaz, który za którym stoi ponad 46 milionów lat ewolucji, materiał prasowy

W Polskich miastach można spotkać średnio aż 9 gatunków różnych płazów, w tym popularne żaby zielone, ropuchy szare, żaby trawne - ale i rzadkie grzebiuszki ziemne. Naukowcy wskazali, które z nich są najbardziej unikatowe i zasługują na szczególną ochronę.

Liczba gatunków płazów występujących w polskich miastach jest wysoka i wynosi średnio dziewięć (od 5 do 11 gatunków w skali jednego miasta). Największe bogactwo gatunkowe dotyczy Białegostoku, gdzie gatunków płazów jest właśnie 11 - wynika z analiz, przeprowadzonych przez Mikołaja Kaczmarskiego z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wraz z prof. Federico Morellim i dr Yaniną Benedetti z zespołu badającego wpływ urbanizacji na różnorodność biologiczną, działającego na Uniwersytecie Przyrodniczym w Pradze.

We wszystkich badanych miastach występują żaby zielone (Pelophylax kl. esculentus), ropuchy szare (Bufo bufo) i żaby trawne (Rana temporaria) - zarazem najbardziej powszechne gatunki występujące w Polsce.

"Poza traszką górską (Ichthyosaura alpestris) obecną w Wałbrzychu i Zielonej Górze, w badanych miastach nie odnotowaliśmy gatunków typowo górskich czy rzadkiej żaby zwinki (Rana dalmatina), która w Polsce ma bardzo ograniczony zasięg" - relacjonuje Mikołaj Kaczmarski.

Wyniki analiz opublikowano w piśmie "Basic and Applied Ecology".

Dane nt. zbiorowisk płazów obecnych w polskich miastach naukowcy uzyskali dzięki analizie literatury naukowej, w tym również m.in. artykułów opublikowanych po polsku, które nie są powszechnie cytowane w pracach badaczy z innych krajów ze względu na barierę językową. "Ostatecznie udało nam się zebrać zbiór danych, pochodzący z artykułów opisujących płazy w 18 polskich miastach, od niewielkiego Raszkowa (Wielkopolska) - po aglomeracje, jak Kraków czy Warszawa" - podkreśla Mikołaj Kaczmarski w informacji przekazanej PAP.

Zaznaczył on, że artykuły źródłowe były przygotowane według zbliżonej metodyki, co pozwoliło ich użyć jako spójnej bazy danych.

"Obecność płazów w mieście - wśród aut i betonu - może dziwić. Ale eksperci w dziedzinie ochrony przyrody zabiegają o ich ochronę, np. w parkach miejskich, podczas rozbudowy infrastruktury, planowania nowych inwestycji czy zabudowy obszarów peryferyjnych. Zarządcy terenów miejskich potrafią oponować - mówiąc, że `to nie rezerwat, żeby chronić jakieś żaby czy traszki`. Tymczasem płazy w miastach występują i w naszym interesie jest, by tam pozostały" - mówi Mikołaj Kaczmarski.

Jak zaznacza, zakres usług ekosystemowych realizowanych przez płazy jest szeroki: kijanki oczyszczają wodę pochłaniających olbrzymie ilości glonów i bakterii; larwy traszek regulują liczbę larw komarów; osobniki dorosłe zjadają różne bezkręgowce od meszek i much, po osy; a w czasie koncertów godowych ich "śpiew" nie ustępuje ptakom, co ma walory terapeutyczne.

Znajomość zespołu gatunków obecnych w miastach może mieć znaczenie dla ochrony tych zwierząt - zwłaszcza gatunków najbardziej unikatowych.

Aby ocenić unikatowość danego gatunku, naukowcy korzystają z różnych wskaźników. Jednym z nich jest różnorodność ewolucyjna (z ang. evolutionary diversity) - miara wskazująca, jak bardzo unikalny jest dany gatunek z punktu widzenia ewolucyjnego. Inaczej mówiąc, ile czasu minęło w ewolucji gatunku pomiędzy momentem, gdy dany gatunek oddzielił się od swojego najbliższego krewnego - tłumaczy Mikołaj Kaczmarski.

Najbardziej unikalnymi genetycznie gatunkami krajowych płazów żyjących w miastach są grzebiuszka ziemna (Pelobates fuscus) i kumak nizinny (Bombina bombina). W przypadku tego pierwszego gatunku odrębny tok ewolucji trwa już ponad 46 milionów lat, u kumaka jest to "zaledwie" 25 milionów lat. "Niestety oba gatunki zanikają w skali Europy. Wydaje się, że źle znoszą urbanizację w przestrzeni polskich miast" - komentuje zoolog z UP w Poznaniu.

Z drugiej strony skali znajdują się gatunki najmniej unikatowe, np. ropucha zielona (Bufotes viridis), której odrębna ewolucja trwa niecałe 5 milionów lat. "Ten gatunek jest bardzo plastyczny i często możemy go spotkać w fontannach miejskich czy parkach, np. w Berlinie, Poznaniu czy Pradze, często nawet w ścisłym centrum. Choć postępujące zagęszczenie zabudowy zagraża również jego populacjom" - zastrzega autor badań.

"Naukowcy są zgodni, że zachowanie pełnej różnorodności w ekosystemach jest podstawą gwarantującą ich przetrwanie na długą metę. Oznacza też wymierne korzyści dla człowieka. Jako jedni z pierwszych w Europie środkowej, na podstawie dużego zbioru danych, w prosty sposób określiliśmy skład zbiorowiska płazów zasiedlających środowisko miejskie w skali całego kraju. Jednocześnie wskazujemy, które gatunki mogą być najbardziej zagrożone postępującą urbanizacją, a które z punktu widzenia unikalności ewolucyjnej są szczególnie warte uwagi i ochrony" - podsumowuje Mikołaj Kaczmarski.

Naukowcy chcą kontynuować badania wielkoprzestrzenne. Spróbują też wyjaśnić, dlaczego pewne gatunki lepiej, a inne gorzej reagują na zmiany wprowadzane przez człowieka w przestrzeni.

Zoolog zaznacza, że choć np. w przypadku ptaków nasza wiedza w tym zakresie jest spora - to wciąż brakuje podstaw dla płazów czy gadów. Efekty tego typu badań podstawowych powinny służyć do tworzenia strategii ochrony, planowania przestrzennego czy wspierania procesów decyzyjnych rozdzielających środki finansowe na ochronę przyrody czy ochronę zasobów wodnych w miastach.

Jak dodaje, dzięki zastosowaniu prostych metod wyniki badania mają znaczenie edukacyjne: "Mamy nadzieję, że pozwolą czytelnikom – mieszkańcom miast i nie tylko – lepiej zrozumieć otaczający świat i zachęcić do troski o siedliska płazów. To ważne nie tylko dla płazów, ale w ten sposób każdy może przyczynić się do ochrony zasobów wodnych z którymi płazy są bezpośrednio związane".

Nauka w Polsce - PAP

zan/

Copyright © Fundacja PAP 2020