27.02.2020
PL EN
23.12.2019 aktualizacja 23.12.2019

Łódź/ Stu zagranicznych studentów uniwersytetu spędzi święta w polskich rodzinach

Szczecin, 24.12.2018. Przygotowania do rodzinnej wierzerzy wigilijnej, 24 bm. w Szczecinie. (soa) PAP/Marcin Bielecki Szczecin, 24.12.2018. Przygotowania do rodzinnej wierzerzy wigilijnej, 24 bm. w Szczecinie. (soa) PAP/Marcin Bielecki

Od czterech lat Uniwersytet Łódzki w ramach akcji "Gość na Gwiazdkę" umożliwia swym zagranicznym studentom spędzenie świąt w polskich rodzinach. W tym roku padł rekord – przy świątecznym stole zasiądzie 100 osób z różnych części świata.

"Czwarty raz zachęcaliśmy pracowników, studentów i absolwentów Uniwersytetu Łódzkiego, żeby nie poprzestawać na samym zwyczaju pozostawiania wolnego miejsca przy stole wigilijnym dla niespodziewanego gościa i zapraszać zagranicznych studentów na świąteczny posiłek. W tym roku padł rekord zgłoszeń – aż 100 studentów będzie mogło spędzić święta w 64 polskich rodzinach. Niektórzy gospodarze zaprosili do siebie kilka osób" – podkreślił rzecznik uczelni Paweł Śpiechowicz.

Uniwersytet Łódzki kształci blisko 3 tys. studentów z zagranicy. Największą grupę stanowią wśród nich przybysze ze Wschodu – z Ukrainy, Białorusi, Kazachstanu. Coraz liczniej przyjeżdżają do Łodzi również Chińczycy. Są żacy z Hiszpanii, Włoch, Grecji, Niemiec, z krajów Ameryki Południowej, a niedawno do ich grona dołączył też kolega z Jamajki.

Większość zagranicznych studentów wyjeżdża na święta do domu, ale jest kilkusetosobowa grupa tych, którzy nie mają tego w planach. W święta ulice polskich miast pustoszeją, więc wielu może poczuć się samotnie. Do nich skierowana jest akcja "Gość na Gwiazdkę". Jej początki były skromne. W 2016 r. wspólnie z polskimi rodzinami święta spędziło 19 obcokrajowców, ale już rok później czterokrotnie więcej. W tym roku chętnych do przyjęcia gości z dalekich stron było tylu, że niektórym trzeba było odmówić.

Organizatorzy dbają o to, aby zaproszenia nie były przypadkowe, m.in. szukają rodzin, w których studenci będą mogli porozumieć się w języku obcym i dobrze poznać specyfikę polskich świąt. W akcji od początku biorą udział władze uczelni, a także wykładowcy i pracownicy administracji. Rektor Uniwersytetu Łódzkiego prof. Antoni Różalski w ubiegłe święta gościł Heng Suna z Kambodży, studenta specjalności gry wideo na Wydziale Filologicznym.

"Jest to bardzo miła osoba, świetnie znająca język angielski, komunikatywna, chętna do rozmowy i dzielenia się informacjami o sobie, ale także ciekawa informacji o naszych sprawach. Opowiedział o swojej pracy magisterskiej, którą przygotowuje w Łodzi, i o swoich planach na przyszłość. Spróbował wszystkich potraw, w tym typowo polskich – pierogów i bigosu" – wspomina prof. Antoni Różalski.

Prorektor ds. nauki prof. Elżbieta Żądzińska przełamała się opłatkiem z Youssefem z Maroka, który opowiedział jej o obchodzonym w jego rodzinie tradycyjnym święcie Id al-Adha. Miłe wspomnienia z ubiegłorocznych świąt mają także pracownicy Wydziału Filologicznego – prof. Małgorzata Leyko, goszcząca u siebie studentkę Wydziału Prawa i Administracji Teon Maghradze z Gruzji, i prof. Jarosław Płuciennik, który zaprosił studentkę z Etiopii Etsub Bachę. Rodzina rzecznika UŁ rok temu zawarła znajomość z Mediną z Azerbejdżanu, która z rewizytą zaprosiła swoich gospodarzy do Baku. W tym roku ich gościem będzie studentka z Kazachstanu.

Zagraniczni studenci, pytani o wrażenia ze świąt w polskich domach, wspominają je nie tylko jako okazję do poznania zwyczajów czy spróbowania tradycyjnych potraw, ale przede wszystkim mówią o doświadczeniu rodzinnej atmosfery i gościnności.

"Gość na Gwiazdkę" jest częścią projektu "University Diversity/Uniwersytet Różnorodny". W jego ramach studenci stają się m.in. bohaterami wystaw fotograficznych, spotykają się na warsztatach kulinarnych, biorą udział w spotkaniach – także świątecznych – na których poznają polską kulturę i zwyczaje, a także uczą się języka polskiego w Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców UŁ.(PAP)

Autorka: Agnieszka Grzelak-Michałowska

agm/ joz/

Copyright © Fundacja PAP 2020