Prof. Pałys dla PAP: nowe rozporządzenie o liście czasopism to krok ku równowadze, ale i eksperyment

Warszawa, 09.01.2025. Przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego dr hab. Marcin Pałys podczas spotkania poświęconego koniecznym zmianom warunkującym rozwój nauki w Polsce, 9 bm. w siedzibie Fundacji Batorego w Warszawie. Wydarzenie odbywa się w ramach cyklu dyskusji zainicjowanych przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej (FNP), Polską Akademię Umiejętności (PAU) i Fundację Batorego. (jm) PAP/Albert Zawada
Warszawa, 09.01.2025. Przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego dr hab. Marcin Pałys podczas spotkania poświęconego koniecznym zmianom warunkującym rozwój nauki w Polsce, 9 bm. w siedzibie Fundacji Batorego w Warszawie. Wydarzenie odbywa się w ramach cyklu dyskusji zainicjowanych przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej (FNP), Polską Akademię Umiejętności (PAU) i Fundację Batorego. (jm) PAP/Albert Zawada

Nowe rozporządzenie resortu nauki dot. listy czasopism i wydawnictw jest próbą poprawy systemu, ale dopiero publikacja tych list pokaże, czy zaszła zmiana na lepsze – powiedział PAP szef RGNiSW prof. Marcin Pałys. Apelował, by nie przypisywać zbyt dużej wagi punktom za publikacje, zwłaszcza w ocenie pojedynczych badaczy.

W połowie maja w Dzienniku Ustaw ukazało się rozporządzenie ministra nauki dot. sporządzania wykazów wydawnictw monografii naukowych oraz czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych. Zakłada ono, że proces oceny czasopism będzie dwuetapowy. W ramach etapu 1 – obowiązkowej oceny bibliometrycznej – czasopisma obecne w ogólnoświatowych bazach Scopus i Web of Science trafią do projektu wykazu czasopism automatycznie. Punktacja (od 40 do 200 pkt) zależy od pozycji czasopisma we wspomnianych rankingach. Etap 2 jest fakultatywny i obejmuje ocenę ekspertów. W proces ten włączono ponad 2500 naukowców z Komitetów Naukowych PAN. Eksperci mogą zgłosić do wykazu wartościowe w ich opinii czasopisma, które nie znalazły się automatycznie w projekcie wykazu. Mogą oni również wnioskować o zmianę punktacji i oceniać czasopisma, które zostaną przekazane do oceny eksperckiej.

- Rozporządzenie definiuje jedynie narzędzie, które ma być wykorzystane do utworzenia listy. Tak naprawdę to, czy ta zmiana jest bardziej, czy mniej udana - będziemy mogli ocenić dopiero wtedy, kiedy zobaczymy listę, która powstanie na jego podstawie – skomentował prof. Marcin Pałys, przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Nowe rozporządzenie postrzega on jako próbę naprawy systemu. Profesor zastrzegł też, że nie da się zaproponować idealnych przepisów - takich, aby wszyscy byli usatysfakcjonowani.

W opinii szefa RGNiSW w rozporządzeniu starano się pogodzić dwa przeciwstawne podejścia. Jedno mówi, że należy oceniać treść publikacji naukowych i rzeczywisty wkład w naukę - a nie miejsce, w którym się one ukazały. Istnieje jednak i druga opinia, że w ocenie eksperckiej mogą odgrywać rolę różnego rodzaju konflikty interesów, naciski środowiskowe, obiegowe opinie czy tradycje.

- To są dwa punkty widzenia, które są przeciwstawne. Wydaje mi się, że to rozporządzenie szukało jakiejś równowagi pomiędzy tymi dwoma podejściami, i to było głównym tematem nowelizacji – ocenił.

Profesor skomentował, że w przypadku niektórych dziedzin – np. nauk przyrodniczych, ścisłych, inżynierskich – już samo miejsce, w którym się publikuje, zwykle mocno świadczy o tym, czy praca jest dobra, czy słabsza. Z drugiej strony istnieją inne dyscypliny - przede wszystkim humanistyczne - i w ich przypadku miejsca, w których publikuje się rezultaty badań, mają drugorzędne znaczenie w porównaniu do treści.

Autorom nowego rozporządzenia zależało na tym, żeby tam, gdzie jest większy konsensus co do tego, że czasopismo reprezentuje jakość pracy - postarać się nadać większą rolę wskaźnikom bibliometrycznym. Natomiast tam, gdzie to nie ma sensu - aby bardziej poświęcić się analizie eksperckiej i nie próbować różnicować jakości pracy naukowej poprzez bardzo szczegółowe, wielopoziomowe różnicowanie wydawnictw - zasugerował szef RGNiSW.

Prof. Pałys przypomniał też, że „lista czasopism to tylko narzędzie wykorzystywane do ewaluacji instytucji. Ocenianie na jej podstawie pojedynczych naukowców jest całkowicie nieuzasadnione i jest to poważny problem, z którym niestety w Polsce wciąż się spotykamy”.

- W trakcie dyskusji w RGNiSW wybrzmiewało przekonanie, że ta lista jest traktowana zbyt poważnie, jeśli chodzi o jej wpływ na wynik ewaluacji. W tej chwili punkty za publikacje są widziane jako najważniejsza miara jakości naukowej, a wpływ opinii o wydawnictwach na rezultaty ewaluacji powinien być znacznie mniejszy. Na ile to może być zrealizowane, zobaczymy w następnych krokach dotyczących rozporządzeń ewaluacyjnych – powiedział.

Jego zdaniem nowe rozporządzenie nie powinno wpłynąć na bieżącą pracę naukowca.

- Lista czasopism i cały system ewaluacji dotyczy z założenia instytucji, a nie pojedynczych naukowców. Stosowanie zasad ewaluacji do oceny pracy pojedynczego badacza jest absolutnym błędem. To jest jeden z większych problemów, które mamy w tej chwili w Polsce – to, co jest przeznaczone do oceny całej zbiorowości, jest następnie stosowane do każdego członka tej zbiorowości indywidualnie – wskazał przewodniczący rady.

- W ten sposób dochodzimy do sytuacji, w której wszyscy starają się zoptymalizować dokładnie ten sam parametr. Wszyscy zaczynają robić to samo; następuje tak zwany mainstreaming – trzymanie się utartych ścieżek, które dają dobre rezultaty punktowe, zamiast prób nowych, innowacyjnych czy niestandardowych podejść do swoich badań – dodał.

Prof. Pałys, pytany o włączenie do prac nad listą Komitetów Naukowych PAN, powiedział, że to pewnego rodzaju eksperyment. - Na ile to się sprawdzi, zobaczymy - ocenił. Przypomniał, że poprzednio powoływano zespoły, w których zasiadali naukowcy oceniający czasopisma.

- Kłopotem może być to, że tematyki komitetów PAN nie pokrywają się ściśle z podziałem na dyscypliny, który mamy w rozporządzeniach formalnych. Tutaj mogą się pojawiać różne opinie pochodzące z komitetów działających w ramach tej samej dyscypliny – zwrócił uwagę.

W poprzednich latach środowisko wysuwało zarzuty, że dzięki rozporządzeniu dot. listy czasopism minister nauki może „ręcznie ustawiać punktację”. Na pytanie, czy nowe rozporządzenie ukróci taką możliwość, szef RGNiSW podsumował: nowe rozporządzenie stara się to ograniczyć.

- Eksperci, którzy oceniają czasopisma i przypisują je do dyscyplin, mogą wnioskować o to, by dane czasopismo znalazło się na liście lub zostało przypisane do konkretnej kategorii, ale to wymaga zgody większości ekspertów. To ma na celu uniemożliwienie indywidualnych nacisków zewnętrznych na to, żeby dane czasopismo czy wydawnictwo zostało dopisane do listy. Zablokowany został więc mechanizm, według którego minister możne uzupełniać listę według swojego uznania. Jest to próba uporządkowania sytuacji i kolejny eksperyment – wyjaśnił.

- Bycie na szczycie nauki nie jest równoważne z uzyskaniem największej liczby punktów za publikacje. Dobrze byłoby, gdybyśmy w naszych działaniach - i w ocenie tego, kogo uważamy za wybitnego naukowca - kierowali się analizą konkretnego osiągnięcia lub pracy, a nie liczbą punktów. Jeżeli oczekiwalibyśmy, że lista czasopism ustali nam, kto jest na szczycie hierarchii naukowej, a kto nie, to używamy niewłaściwego narzędzia. Ona się do tego nie nadaje – podsumował prof. Pałys.

Zdaniem profesora późne ukazanie się rozporządzenia (bo już w połowie roku, który będzie podlegał nowej ewaluacji) – może być problemem dla ocenianych jednostek, choć nie będzie miało krytycznego znaczenia. – Prawdopodobnie, średnio rzecz biorąc, nowa lista w sporej części będzie podobna do poprzednich, choć oczywiście w niektórych dyscyplinach zmiany mogą być istotne. Poza tym rozporządzenie zakłada rolę wskaźników bibliometrycznych w ustalaniu poziomów punktowych, a wskaźniki w ciągu okresu ewaluacji i tak się zmieniają, do czego przyzwyczajony jest już każdy naukowiec - podsumował.

Rozmawiała Ludwika Tomala (PAP)

Nauka w Polsce

lt/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Sejm uchwalił ustawę o utworzeniu Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi

  • Fot. Adobe Stock

    Sejm/ Projekt ustawy o utworzeniu Wojskowej Akademii Medycznej skierowany ponownie do komisji

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera