26.04.2019
PL EN
14.01.2019 aktualizacja 17.01.2019

Roztoczański PN - za mały do życia, ale w sam raz do rozrodu wilków i rysi

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Polskie parki narodowe są za małe, aby zapewnić miejsce do życia dużym drapieżnikom. Mogą jednak pełnić rolę spokojnych enklaw do rozrodu, o czym świadczy przykład wilków w Roztoczańskim PN - wynika z nowych badań prowadzonych na terenie tego parku.

Położony w południowo-wschodniej części Polski Roztoczański Park Narodowy (RPN) zajmuje powierzchnię ponad 84 km2. Niemal w całości są to lasy, zresztą z wieloma lasami RPN dodatkowo graniczy. Park w 99 proc. pokrywa się ze specjalnym obszarem ochrony Natura 2000 "Roztocze Środkowe".

Badania poświęcone wilkom i rysiom w Roztoczańskim Parku Narodowym przeprowadzili pracownicy uczelni - Instytutu Genetyki i Biotechnologii Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, przyrodniczej organizacji pozarządowej - Stowarzyszenia dla Natury Wilk oraz parku narodowego (RPN). Wyniki opublikowano w "Przeglądzie Przyrodniczym".

"Ku naszej radości potwierdziliśmy stałą obecność rysi na Roztoczu. W samym parku wykazaliśmy obecność czterech różnych osobników. Ryś to gatunek wymagający lasów o bogatej strukturze - z obecnością gęstych podszytów, wykrotów i powalonych drzew, a takie są właśnie lasy w Roztoczańskim Parku Narodowym" - opowiada dr Mysłajek.

Występowanie i liczebność dużych drapieżników w RPN w latach 2016-2017 eksperci ocenili na podstawie tropień; analizowali też nagrania z fotopułapek.

W przypadku wilków prowadzili również nieinwazyjne badania genetyczne. W efekcie ustalili, że w RPN rozmnażały się dwie grupy rodzinne wilków. Jedna, tzw. Kosobudzka, liczyła najpierw cztery osobniki, później - pięć; druga, tzw. Zwierzyniecka - odpowiednio siedem i sześć osobników.

Tropienia zimowe wykazały, że grupa Zwierzyniecka wykorzystuje poza południową częścią RPN także fragment Puszczy Solskiej administrowany przez nadleśnictwa Zwierzyniec i Józefów.

Autorzy publikacji oceniają, że Roztoczański Park Narodowy ma zbyt małą powierzchnię, aby samodzielnie objąć ochroną terytorium grupy rodzinnej wilków czy też areał osobniczy rysia. "Badania radiotelemetryczne wykazały, że w nizinnej części Polski rodziny wilcze użytkują terytoria o powierzchni wynoszącej od 162 do 421 km2. Z kolei samce rysi użytkowały areały o powierzchni 190-343 km2, podczas gdy samice 124-147 km2. Problem niewielkich powierzchni parków narodowych w stosunku do wymagań przestrzennych chronionych gatunków dotyczy także dużych ssaków roślinożernych" - czytamy.

"Ponownie okazało się, że polskie parki narodowe są za małe jak na wymagania przestrzenne dużych drapieżników. Mogą jednak pełnić rolę spokojnych enklaw do rozrodu - doskonale pokazały to wilki w RPN - obie grupy rozmnażały się w obrębie parku, a na polowania często wychodziły poza jego granice" - zauważa pierwszy autor badania, dr Robert Mysłajek z Uniwersytetu Warszawskiego i Stowarzyszenia dla Natury Wilk.

Nasz projekt - mówi dr Mysłajek - jest także dowodem na to, że do prowadzenia monitoringu dużych drapieżników potrzebna jest współpraca różnych instytucji i środowisk. "Uzyskaliśmy przez to efekt synergii, dzięki któremu można było przeprowadzić badania z wykorzystaniem różnorodnych technik zarówno w samym parku narodowym, jak i w jego otulinie" - podkreśla. 

PAP - Nauka w Polsce

zan/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2019