Polscy fizycy stworzyli czujnik, który pamięta światło

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Reakcja czujnika światła na błysk może zależeć od wcześniejszego oświetlenia. Zespół z PWr i Instytutu Fizyki PAN wykorzystał ten efekt do naśladowania krótkotrwałej pamięci połączeń między neuronami. To krok w stronę kamer, które część informacji przetwarzałyby już podczas ich odbioru.

Kamera obserwująca ulicę rejestruje kolejne obrazy. Aby ustalić, w którą stronę jedzie rowerzysta, komputer musi porównać jego położenie na kilku z nich. W typowym systemie dane z czujnika trafiają do pamięci i procesora, który wykonuje obliczenia. Ich przesyłanie zajmuje czas i zużywa energię. Dlatego naukowcy szukają sposobów, by część analizy odbywała się już w samym czujniku. Do rozpoznawania zmian potrzebny byłby mu ślad tego, co zarejestrował przed chwilą.

Inspiracji dostarcza układ nerwowy. Komórki nerwowe przekazują sobie sygnały przez połączenia nazywane synapsami. Ich działanie zależy od wcześniejszej aktywności: w niektórych synapsach drugi z dwóch szybko następujących sygnałów wywołuje silniejszą odpowiedź. Połączenie przez pewien czas zachowuje więc ślad poprzedniego pobudzenia. Podobną zależność można uzyskać w elektronice.

Zespół z Politechniki Wrocławskiej i Instytutu Fizyki PAN zbadał w tym celu strukturę z cienkich warstw tlenku cynku i jego odmiany zawierającej kadm, umieszczonych na krzemie. Materiał zawierał również domieszkę europu - pierwiastka, którego dodatek zmienia właściwości elektryczne układu. Porównanie próbek wykazało, że przy jego małej zawartości struktura może działać jak sztuczna synapsa pobudzana światłem. Wyniki opisano w czasopiśmie „Advanced Functional Materials” (doi: 10.1002/adfm.78523).

Jak powstaje taka pamięć? Krzem pochłania światło, a dostarczona energia pozwala ładunkom elektrycznym przemieszczać się i wytwarzać prąd. Jego natężenie jest sygnałem, który można zmierzyć. Część ładunków zostaje jednak zatrzymana w materiale, w miejscach określanych jako pułapki. Pozostają tam jeszcze przez pewien czas po zgaszeniu światła.

Gdy kolejny błysk dociera, zanim uwięzione ładunki zostaną uwolnione, zastaje już zmieniony stan czujnika. Zachowane ładunki wpływają na przepływ prądu, dzięki czemu odpowiedź na następny sygnał może być silniejsza. Pamięć jest więc zapisana w chwilowym stanie elektrycznym materiału.

Aby sprawdzić ten mechanizm, fizycy oświetlali próbki seriami krótkich błysków i mierzyli wywołany przez nie prąd. Kolejne impulsy powodowały narastanie odpowiedzi. Efekt występował nawet przy błyskach trwających jedną dziesięciotysięczną sekundy, rozdzielonych przerwami pięć razy dłuższymi. W jednym z pomiarów drugi błysk wywołał odpowiedź o 47 proc. silniejszą niż pierwszy. Mimo tak szybkiego pobudzania poszczególne sygnały pozostawały rozróżnialne.

Szczególnie ciekawa była sytuacja między błyskami. Po wyłączeniu światła prąd niemal wracał do poziomu wyjściowego, ale czujnik nadal zachowywał pamięć poprzedniego pobudzenia. Ujawniała się ona dopiero przy następnym impulsie. Wydłużenie przerwy osłabiało ten efekt, ponieważ ładunki stopniowo opuszczały pułapki. Taka pamięć sama zanika, co pozwala układowi wrócić do początkowego stanu.

Opisane działanie uzyskano bez przyłożonego napięcia zasilającego - energię do wytworzenia sygnału dostarczało światło. To obiecująca cecha, lecz ocenę oszczędności całego urządzenia trzeba oprzeć także na kosztach energetycznych oświetlenia, odczytu i pozostałej elektroniki.

Czujniki zachowujące ślad niedawnych sygnałów mogłyby w przyszłości pomagać robotom lub innym urządzeniom śledzić zmiany w otoczeniu. Wstępne przetwarzanie odbywałoby się tam, gdzie dociera światło, ograniczając potrzebę przesyłania danych do dalszej analizy. Na razie badanie pokazuje działanie pojedynczego elementu. Wykorzystanie go w kamerze wymaga połączenia wielu takich czujników i sprawdzenia, jak ich krótkotrwała pamięć pomaga analizować rzeczywiste obrazy. (PAP)

Nauka w Polsce

kmp/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Dane satelitarne wesprą bezpieczeństwo wodne Polski - porozumienie Wód Polskich i POLSA

  • Warszawa, 09.10.2026. Na zdjęciu z 7 bm. menedżer misji kosmicznych NASA Artur B. Chmielewski i dziennikarka Agnieszka Kliks-Pudlik w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie. Artur B. Chmielewski był gościem Studia PAP. (ad) PAP/Leszek Szymański

    A. Chmielewski z NASA: polecimy na Księżyc nie na dzień-dwa, ale żeby zostać na dłużej

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera