Uczelnie i instytucje

Sejm uchwalił nowelizację przywracającą zapomogi dla doktorantów

Posłowie na sali obrad Sejmu w Warszawie (sko) PAP/Piotr Nowak
Posłowie na sali obrad Sejmu w Warszawie (sko) PAP/Piotr Nowak

Podmioty prowadzące szkoły doktorskie będą mogły wypłacać zapomogi doktorantom w trudnej sytuacji życiowej – zakłada nowela ustawy o szkolnictwie wyższym, którą w piątek uchwalił Sejm.

Za przyjęciem nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce zagłosowało 238 posłów, nikt nie był przeciw, 187 posłów wstrzymało się od głosu.

Posłowie odrzucili poprawkę, zgłoszoną podczas drugiego czytania projektu przez Konfederację, żeby zablokować cudzoziemcom możliwość pobierania zapomogi dla doktorantów. Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Marek Gzik tak przekonywał w piątek na posiedzeniu sejmowej komisji ds. deregulacji do odrzucenia poprawki: – Wielu doktorantów, którzy przyjechali tutaj, jest wyłanianych w konkursach. To są często wybitne młode osoby o dużym potencjale naukowym i są dla środowiska nauki polskiej dużym wsparciem. Dlatego taka dyskryminacja, (…) by z tych zapomóg mogli korzystać tylko obywatele polscy, (sprawi, że – przyp. PAP) my na tym stracimy.

Projekt nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce powstał w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) w ramach pakietu deregulacyjnego.

Szkoły doktorskie działają od 1 października 2019 r., a zastąpiły wcześniejszą formę, czyli studia doktoranckie. Zmiana modelu kształcenia doktorantów oznaczała m.in. poprawę ich statusu materialnego, jednocześnie doszło do likwidacji wsparcia (w formie stypendiów i zapomóg) przyznawanego w ramach studiów doktoranckich. Jednak, jak zauważyli projektodawcy, w pierwszych latach funkcjonowania szkół doktorskich coraz częściej pojawiały się sugestie, by przywrócić zapomogi dla doktorantów.

– Zmiany wprowadzamy po to, aby można było wypłacić zapomogi doktorantom, (…) którzy znajdują się w przejściowej trudnej sytuacji, (…) w naprawdę w bardzo skrajnych i nieszczęśliwych sytuacjach życiowych – powiedziała w czwartek podczas debaty w Sejmie wiceszefowa MNiSW prof. Maria Mrówczyńska.

Resort nauki zaproponował w projekcie noweli, by zapomogi były finansowane ze środków własnych podmiotów prowadzących szkoły doktorskie, a zasady przyznawania świadczeń określali rektorzy uczelni i dyrektorzy instytutów, w których są prowadzone szkoły doktorskie – w uzgodnieniu z samorządem doktorantów.

– Rozwiązanie to (…) w praktyce przenosi ciężar kształtowania zasad pomocy materialnej na poziom lokalny bez ustawowego kreślenia minimalnych standardów i kryteriów dostępu do świadczenia – mówił podczas dyskusji parlamentarnej poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk.

Zwrócił uwagę, że skuteczność projektu będzie zależeć nie od wprowadzenia regulacji, ale od tego, czy przy braku ustawowych standardów nie dojdzie do nadmiernego zróżnicowania praktyk przyznawania zapomóg, uznaniowości decyzji oraz nierównego traktowania doktorantów w zależności od sytuacji finansowej uczelni lub instytutu prowadzącego szkołę doktorską.

Te same wątpliwości, co Józefaciuk, miało kilku innych posłów; ich zastrzeżenia dotyczyły też tego, że zapomogi miałyby być finansowane ze środków uczelni, a nie z budżetu państwa.

Odpowiadając na ich uwagi, wiceminister Mrówczyńska stwierdziła, że środki własne uczelni i instytutów „są szerokie”. – To środki, które zostały przekazane i są przekazywane przez ministerstwo na funkcjonowanie szkół doktorskich, ale również środki, które uczelnie pozyskują w ramach komercjalizacji, działalności dydaktycznej i edukacyjnej, jakie prowadzą – tłumaczyła.

Zaznaczyła, że resort nie dostrzega problemów z nierównym traktowaniem doktorantów ze względu na sytuację finansową podmiotu prowadzącego szkołę doktorską. – Podział środków i zapomóg, jaki będzie w szkołach doktorskich, jest wynikiem ustaleń z samorządem doktorantów – opisała.

Wielu posłów, w tym Marcin Wicher (PiS), podczas dyskusji podnosiło potrzebę wyższych nakładów na naukę, w tym zwiększenia pensji profesora, od wysokości której są uzależnione wynagrodzenia innych pracowników uczelni i stypendia doktoranckie.

– Jesteśmy teraz w trakcie procedowania zmian, (…) które mają dotyczyć zwiększenia procentowego udziału stypendium doktoranckiego w wynagrodzeniu profesora. (…) Również pracujemy nad zmianami związanymi ze zwiększeniem wynagrodzenia minimalnego profesora – odpowiadała wiceszefowa resortu nauki.

Projekt noweli rozporządzenia ministra nauki w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia dla profesora, zakładający zwiększenie tej kwoty z 9 370 zł do 9 650 zł, został opublikowany 14 stycznia na stronach RCL. Jego konsultacje trwają do 23 stycznia. Zgodnie z projektem minimalna wysokość stypendium doktoranckiego przed oceną śródokresową wzrośnie z 3 466,90 zł do 3 570,50 zł, a po ocenie śródokresowej – z 5 340,90 zł do 5 500,50 zł.

Teraz ustawa trafi do Senatu. Nowe przepisy mają wejść w życie 14 dni od dnia ogłoszenia. (PAP)

abu/ agt/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Resort nauki chce wprowadzić parytety i feminatywy do ustawy o szkolnictwie wyższym

  • Fot. Adobe Stock

    Sejm/ Projekt ustawy o działalności kosmicznej skierowany do komisji

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera