Nauka dla Społeczeństwa

15.04.2024
PL EN
24.02.2024 aktualizacja 24.02.2024

Rynek tokenów NFT okiem polskich fizyków

Rynek kolekcjonerskich aktywów cyfrowych zaczyna wykazywać coraz większe podobieństwa do uznanych rynków finansowych, na przykład związanych z obrotem dziełami sztuki. (Źródło: IFJ PAN) Rynek kolekcjonerskich aktywów cyfrowych zaczyna wykazywać coraz większe podobieństwa do uznanych rynków finansowych, na przykład związanych z obrotem dziełami sztuki. (Źródło: IFJ PAN)

Rynek kolekcjonerskich aktywów cyfrowych, czyli niewymiennych tokenów NFT, to ciekawy przykład układu fizycznego o dużej skali złożoności, nieoczywistej dynamice i oryginalnej logice transakcji finansowych. Przeanalizowali go dokładnie naukowcy z Instytutu Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie oraz Politechniki Krakowskiej.

Jak poinformowali w przesłanym PAP komunikacie przedstawiciele IFJ PAN, kiedyś o wartości pieniądza decydowała ilość znajdującego się w nim kruszcu, najczęściej cennego metalu. Dziś nierzadko wartość ta definiowana jest przez ciągi cyfrowe zer i jedynek, co do których ludzie umówili się, że odpowiadają monetom czy banknotom.

Rynek kolekcjonerskich aktywów cyfrowych zaczyna wykazywać coraz większe podobieństwa do uznanych rynków finansowych, na przykład związanych z obrotem dziełami sztuki. (Źródło: IFJ PAN)
Rynek kolekcjonerskich aktywów cyfrowych zaczyna wykazywać coraz większe podobieństwa do uznanych rynków finansowych, na przykład związanych z obrotem dziełami sztuki. (Źródło: IFJ PAN)

Na podobnej zasadzie funkcjonują tzw. niewymienne tokeny NFT (ang. non-fungible token), które w ostatnich latach biją rekordy popularności. Są one ściśle powiązane z rynkami kryptowalut, jednak zmieniają swoich posiadaczy w inny sposób niż np. bitcoiny. Bo o ile każdy bitcoin jest dokładnie taki sam i ma taką samą wartość, o tyle każdy token jest unikatem o indywidualnie ustalonej wartości, zakodowanej w układzie zer i jedynek, integralnie powiązanym z informacją o swoim aktualnym właścicielu.

Cały rynek niewymiennych tokenów powstał w 2017 roku z użyciem łańcucha bloków utworzonego dla kryptowaluty Ethereum. Jednak do ich spopularyzowania i dynamicznego wzrostu obrotów doszło dopiero w czasach pandemii. Wtedy m.in. na aukcji zorganizowanej przez brytyjski dom aukcyjny Christie’s, zrealizowano rekordową transakcję z użyciem NFT - grafika-token „Everydays: The First 5000 Days” została sprzedana za 69 milionów dolarów.

Wiemy więc już, że dzięki określonej wartości NFT można traktować jako odpowiedniki takich aktywów, jak dzieła sztuki czy nieruchomości. Dlatego też obracanie nimi nie kieruje się logiką typowych rynków walutowych, lecz właśnie rynków przedmiotów o charakterze kolekcjonerskim, jak obrazy znanych malarzy.

CECHY STATYSTYCZNE RYNKU TOKENÓW

Statystycy z IFJ PAN postanowili dogłębnie przeanalizować ten prężnie rozwijający się rynek. Gdyż - jak mówi jeden z autorów badania, prof. dr hab. Stanisław Drożdż - „cechy statystyczne rynków kryptowalut zdążyliśmy już poznać dzięki wcześniejszym analizom. Pytanie o właściwości nowego, bardzo młodego i jednocześnie fundamentalnie odmiennego rynku, także zbudowanego na technologii blockchain, pojawiło się więc bardzo naturalnie”.

Naukowcy z jego zespołu zebrali publicznie dostępne dane z portali CryptoSlam i Magic Eden, dotyczące pięciu popularnych kolekcji funkcjonujących na łańcuchu bloków kryptowaluty Solana. Były to zestawy obrazków i animacji znane jako Blocksmith Labs Smyths, Famous Fox Federation, Lifinity Flares, Okay Bears i Solana Monkey Business, zawierające po kilka tysięcy tokenów o średniej wartości transakcji na poziomie zbliżonym do tysiąca dolarów.

Niewymienne tokeny są na ogół pogrupowane w kolekcje o różnych rozmiarach, jednak ważne jest to, że im rzadziej występują w takiej kolekcji pewne cechy charakterystyczne tokena, tym (zazwyczaj) większa jest jego wartość.

„Skoncentrowaliśmy się na analizach zmian takich parametrów finansowych kolekcji jak jej kapitalizacja, cena minimalna, liczba transakcji realizowanych na poszczególnych tokenach w jednostce czasu (godzinie), odstępy czasowe między kolejnymi transakcjami czy wartość wolumenu transakcji. Dane obejmowały okres od dnia premiery konkretnej kolekcji do sierpnia 2023 roku włącznie” - opowiada dr Marcin Wątorek z Wydziału Informatyki i Telekomunikacji Politechniki Krakowskiej, współautor badania.

DŁUGOTERMINOWA PAMIĘĆ TOKENÓW

Naukowcy tłumaczą, że dla ustabilizowanych rynków finansowych charakterystyczna jest obecność pewnych praw, sygnalizujących, że prawdopodobieństwo wystąpienia dużych zdarzeń jest większe niż wynikałoby to z typowego rozkładu prawdopodobieństwa. Okazuje się, że działanie takich praw jest także widoczne na rynku NFT, np. w rozkładzie czasów między poszczególnymi transakcjami czy w odchyleniach ich wartości.

Wśród analizowanych przez naukowców parametrów statystycznych rynku NFT był m.in. wykładnik Hursta, opisujący niechęć układu do zmiany trendu. Wartość tego wykładnika spada poniżej 0,5, gdy układ ma skłonność do przypadkowych wahań (fluktuacji), a każdy jego wzrost zwiększa prawdopodobieństwo spadku (lub odwrotnie).

Z kolei wartości wykładnika powyżej 0,5 wskazują na istnienie pewnej długoterminowej pamięci. Jak wyjaśniają fizycy z IFJ, chodzi o to, że po wzroście występuje większe prawdopodobieństwo kolejnego wzrostu, a po spadku większe prawdopodobieństwo kolejnego spadku.

Dla badanych przez nich kolekcji tokenów wartości wykładnika Hursta lokowały się między 0,6 a 0,8, czyli na poziomie charakterystycznym dla rynków o wysokiej renomie. W praktyce oznacza to, że ceny transakcyjne tokenów z danej kolekcji w wielu przypadkach zmieniają się w podobny sposób.

MULTIFRAKTALNOŚĆ TOKENÓW NFT

Istnienie długoterminowej pamięci układu, która na rynku NFT może sięgać nawet dwóch miesięcy, może wskazywać na obecność multifraktalności. „Gdy zaczynamy powiększać fragment zwykłego fraktala, prędzej czy później zobaczymy strukturę przypominającą obiekt wyjściowy, zawsze po użyciu takiego samego powiększenia - wyjaśniają autorzy badania. - Tymczasem w przypadku multifraktali ich różne fragmenty trzeba powiększać z różną szybkością”.

I właśnie taki, nieliniowy charakter samopodobieństwa udało im się zaobserwować na cyfrowym rynku kolekcjonerskim, m.in. dla cen minimalnych, liczb transakcji w jednostce czasu i odstępów między transakcjami. Multifraktalność ta nie była jednak w pełni wykształcona i najlepiej ujawniała się w tych sytuacjach, gdy w badanym układzie obserwowano bardzo duże wahania.

„Z naszych badań wynika ponadto, że cena kryptowaluty, za którą są sprzedawane kolekcje, bezpośrednio wpływa na generowany przez nie wolumen. To istotna obserwacja, ponieważ wiadomo, że rynki kryptowalut wykazują już wiele oznak statystycznej dojrzałości” - zauważa mgr Paweł Szydło, pierwszy autor artykułu w czasopiśmie „Chaos” (https://doi.org/10.1063/5.0185306).

Przeprowadzone analizy doprowadziły autorów do wniosku, że mimo młodego wieku i nieco innych mechanizmów handlu, rynek tokenów NFT zaczyna funkcjonować w sposób statystycznie zbliżony do ustabilizowanych rynków finansowych. "Fakt ten zdaje się wskazywać na istnienie pewnego rodzaju uniwersalizmu wśród rynków finansowych, nawet o istotnie zróżnicowanej naturze. Jego bliższe poznanie będzie jednak wymagało dalszych badań” - podsumowują.(PAP)

Nauka w Polsce, Katarzyna Czechowicz

kap/ bar/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2024