Od jakości gleby zależy przetrwanie zapylaczy - podkreślają naukowcy. W ramach paneuropejskiej inicjatywy badawczej sprawdzą oni, jak stan gleby i jej użytkowanie wpływają na zapylające owady. I jakie działania można podjąć, żeby je lepiej chronić.
Globalne ocieplenie spowoduje, że uprawy roślin - takich jak kawa, kakao, arbuz czy mango - mogą być zagrożone z powodu spadku liczby zapylających je owadów – informuje pismo „Science Advances”.
Miejskie pasieki nie do końca są dobrym rozwiązaniem dla przyrody. Wprowadzona do miasta pszczoła miodna konkuruje z innymi gatunkami zapylającymi, np. z dziko żyjącymi pszczołami - mówi w rozmowie z PAP przyrodniczka dr Anna Sobieraj-Betlińska.
Właściwe planowanie zieleni miejskiej sprzyja zachowaniu bioróżnorodności, m.in. owadów. Liczy się m.in. dostępność bazy pokarmowej, miejsc rozrodu i unikanie koszenia. "Dbajmy o różnorodność roślin w naszych ogródkach i nie przesadzajmy z ich sprzątaniem" - mówi dr inż. Katarzyna Roguz z Ogrodu Botanicznego UW.
Wzrost temperatur związany z globalnym ociepleniem prowadzi do wydzielania przez kwiaty mniejszej ilości związków aromatycznych – przekonują naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie (Izrael).
Rozpoczął się Wielki Spis Zapylaczy - szereg projektów badawczych nad pszczołami w Polsce - organizowany przez Greenpeace we współpracy z naukowcami. To pierwszy w Polsce projekt badawczy nad owadami zapylającymi, realizowany w modelu nauki obywatelskiej.