Wokół najliczniejszych gwiazd Drogi Mlecznej - małych, chłodnych czerwonych karłów typu M, prawie nie ma podneptunów. Tymczasem należą one do planet najczęściej występujących w naszej galaktyce - ustalili naukowcy z Kanady.
Naukowcy opisali planetę wielkości Jowisza, która okrąża gwiazdę zaledwie czterokrotnie większą od siebie. Nietypowy glob ma też zaskakującą budowę i skład.
Naukowcom udało się zbadać system planetarny, w którym wokół młodej gwiazdy powstają dwie planety. Tak mogły kiedyś wyglądać początki Układu Słonecznego – ogłosiło Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Dzięki zbadaniu czterech młodych planet w systemie V1298 Tau astronomowie dowiedzieli się, jak rodzą się planety nazywane superziemiami i podneptunami. Wyniki badań opisano w „Nature”.
Międzynarodowy zespół astronomów, w tym - z Polski, odkrył tzw. planetę swobodną i "zważył" ją dokładnie, dostarczając dowodu, że takie obiekty faktycznie istnieją. O „przełomowym pomiarze” w dziedzinie badania planet pozasłonecznych poinformowało „Science”.
Międzynarodowy zespół naukowców zastosował zawansowane modele numeryczne do określenia reżimów tektonicznych i wskazał, jak mogą wpływać na różnice pomiędzy Ziemią a jej „siostrzaną planetą” Wenus - poinformował Uniwersytet w Hongkongu.
Jedna z planet pozasłonecznych w systemie TRAPPIST-1, podobna rozmiarem do Ziemi, nie ma atmosfery - ogłosiła Europejska Agencja Kosmiczna (ESA).
Korzystający z Teleskopu Webba naukowcy zbadali kilka obiektów planetarnych poruszających się swobodnie w kosmosie bez gwiazd. Analizy sugerują, że wokół takich obiektów mogą powstawać miniaturowe wersje układów planetarnych – informuje University of St Andrews w Wielkiej Brytanii.
Badacze przyjrzeli się ewolucji wnętrza i atmosfery gorących skalistych planet, czyli „planet lawowych – poinformował kanadyjski York University.