Ptasia grypa zagraża sępom

18.06.2007 EPA/MIEL FERDINANDE
18.06.2007 EPA/MIEL FERDINANDE

Ptasia grypa zagraża populacjom sępów na całym świecie – informuje pismo „Conservation Biology”.

Sępy należą obecnie do najbardziej zagrożonych ptaków na świecie. Co najmniej 16 z 23 gatunków sępów jest zagrożonych wyginięciem, głównie z powodu zagrożeń związanych z działalnością człowieka, na przykład zatruć.

Sępy odgrywają jednak ważną rolę. „Świadczą one jedną z najważniejszych usług ekosystemowych dla dobrostanu człowieka: żywią się rozkładającymi się zwłokami zwierząt, które są siedliskiem patogenów – wyjaśnił Jon Morant, badacz z Uniwersytetu Kraju Basków (EHU). - Udowodniono, że padlinożercy pomagają zapobiegać lub ograniczać rozprzestrzenianie się mikroorganizmów chorobotwórczych (patogenów)”.

Wirus ptasiej grypy (H5N1), który wywołał panzoozę – odpowiednik pandemii u zwierząt – jest wysoce zaraźliwy i może doprowadzić do załamania się populacji sępów, które i tak już się kurczą. Potwierdzono, że wirus rozprzestrzenił się szeroko w mających krytyczne znaczenie dla sępów obszarach świata.

Na przykład w Stanach Zjednoczonych i Ameryce Południowej padły tysiące sępników czarnych (Coragyps atratus) i sępników różowogłowych (Cathartes aura). Wirus miał również znaczący wpływ na orłosępa (Gypaetus barbatus) w Europie oraz kondora kalifornijskiego (Gymnogyps californianus) i kondora wielkiego (Vultur gryphus) w Ameryce. Kondor kalifornijski jest gatunkiem krytycznie zagrożonym, a jego dzika populacja spadła o 6 proc. w ciągu zaledwie sześciu tygodni.

Chcąc ostrzec przed tym zagrożeniem i ustalić plany działania Morant opublikował list w czasopiśmie „Conservation Biology” (https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/42618888/), wraz z kilkoma badaczami z Instytutu Studiów Zaawansowanych Morza Śródziemnego (IMEDEA, Majorka) oraz Instytutu Badań nad Różnorodnością Biologiczną i Środowiskiem (INIBIOMA, Argentyna).

„Sępy są zwierzętami stadnymi i gromadzą się w punktach karmienia, czyli miejscach o wysokim ryzyku zakażenia. Co więcej, mogą zarazić się wirusem H5N1, zjadając zakażoną padlinę. Jako padlinożercy, sępy są odporne na wiele bakterii i patogenów, co jednak nie wystarczy, aby chronić je przed wirusem H5N1” – wyjaśnił Morant.

Wirus H5N1 charakteryzuje się wysoką śmiertelnością zarówno wśród zwierząt domowych, jak i dzikich. Ptasia grypa nie dotyka wyłącznie ptaków: udokumentowano, że na całym świecie zakażonych zostało ponad 48 gatunków ssaków.

„Im większa liczba zakażonych padlin, tym większe ryzyko zarażenia sępów. Ponieważ padliny te mogą stać się źródłem zakażenia, powstaje paradoks: wraz ze spadkiem liczby sępów maleje zdolność do eliminacji padliny, patogeny się rozprzestrzeniają, a zarażenie wzrasta” – opisał badacz.

Naukowcy, którzy podpisali list, wzywają ekologów i władze do wielowymiarowego podejścia w celu zmniejszenia zagrożenia, jakie wirus H5N1 stanowi dla sępów.

Po pierwsze, uważają za sprawę pilną monitorowanie populacji sępów. „W Kraju Basków populacja sępa płowego jest w dobrej kondycji, ale sęp egipski jest bardziej wrażliwy. Musimy zwrócić szczególną uwagę na gatunki migrujące” – wskazał Morant.

Po drugie, proponują wdrożenie kampanii szczepień w przypadku poważnego zagrożenia dla populacji i tam, gdzie pozwalają na to warunki logistyczne. „W Stanach Zjednoczonych, w przypadku kondora kalifornijskiego, społeczność naukowa wdrożyła kampanię szczepień w odpowiedzi na wysokie ryzyko wyginięcia gatunku” – dodał.

Trzeci kierunek działań koncentruje się na karmnikach dla ptaków padlinożernych. „Ważne jest, aby były karmione nieskażonymi zwłokami” - podkreślił naukowiec. Czwarty kierunek działań dotyczy samych badaczy. „Muszą oni ściśle przestrzegać protokołów bezpieczeństwa biologicznego (stosować rękawice, maski i sprzęt ochronny), zwłaszcza pracując z małymi populacjami lub gatunkami zagrożonymi” - wskazano.

Autorzy apelu zalecają opracowanie i promowanie planów działania dostosowanych do kontekstu, ponieważ kraje, w których żyją sępy, charakteryzują się różną sytuacją społeczno-ekonomiczną i bardzo zróżnicowanymi modelami zarządzania.

„Proponujemy potraktowanie tego listu jako wskazówki. Aby stawić czoła tej niebezpiecznej sytuacji epidemiologicznej, niezbędne jest pilne opracowanie skoordynowanych planów transgranicznych oraz włączenie tych działań w ramy wspólnych struktur zarządzania” – podsumował Morant.

Paweł Wernicki (PAP)

pmw/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Młodzi dorośli szukają w AI informacji o szkodliwych substancjach

  • Fot. Adobe Stock

    Norwegia/ Uniwersytety chcą zagwarantować miejsca dla mężczyzn

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera