Skaner PET/CT nowej generacji, działający w centrum medycznym Erasmus w Rotterdamie, zmniejsza całkowitą dawkę promieniowania pochłanianą przez płód o ok. 90 proc. - poinformowała uczelnia. Duża czułość urządzenia pozwala ograniczyć ilość radioaktywnego znacznika bez pogorszenia jakości obrazów.
Skaner PET/CT to urządzenie łączące w jednym badaniu dwie techniki obrazowania: pozytonową tomografię emisyjną (PET) oraz tomografię komputerową (CT).
Urządzenie OMNI 128 cm typu long-axial-field-of-view działa w Instytucie Onkologii Erasmus MC od początku 2026 r. Obrazuje jednocześnie głowę i tułów pacjenta, jest znacznie czulsze od konwencjonalnych systemów i wykorzystuje sztuczną inteligencję do rekonstrukcji obrazów.
Badanie PET/CT pomaga ustalić, czy nowotwór dał przerzuty, co ma znaczenie przy wyborze leczenia. Pacjentce podaje się radioaktywnie znakowaną glukozę, gromadzącą się m.in. w komórkach wielu nowotworów. Skan PET pokazuje aktywne zmiany, a tomografia komputerowa pozwala określić ich położenie.
W ciąży badania tego zwykle unikano ze względu na promieniowanie jonizujące docierające do płodu. Według Erasmus MC - największego centrum medycznego w Holandii, powiązanego z Uniwersytetem Erasmusa w Rotterdamie - każdego roku raka rozpoznaje się w Holandii u około 200–300 ciężarnych. Najczęściej jest to rak piersi, ale PET/CT może być potrzebny także m.in. przy chłoniakach.
Duża czułość urządzenia pozwala zmniejszyć podawaną ilość radioaktywnego znacznika o ponad 90 proc. Niższą dawkę można zastosować również podczas części tomograficznej. Łącznie ekspozycja płodu ma spaść z około 5 do 0,5 mGy (Gy to grej - jednostka dawki pochłoniętej).
Marcel Segbers, fizyk kliniczny w Erasmus MC, porównał tę dawkę z naturalnym promieniowaniem tła, na które człowiek jest wystawiony przez dziewięć miesięcy. Jest ona wielokrotnie niższa od poziomu, przy którym może dojść do bezpośredniego uszkodzenia rozwijającego się płodu. Jak zastrzegł, nie można całkowicie wykluczyć bardzo niewielkiego wzrostu ryzyka zachorowania dziecka na nowotwór w ciągu życia, lecz przy tej dawce ewentualne dodatkowe ryzyko jest minimalne.
Prof. Erik Verburg z Erasmus MC ocenił, że skaner może dostarczyć takich samych informacji diagnostycznych jak wcześniejsze urządzenia przy ułamku dotychczasowego obciążenia promieniowaniem. Dokładniejsze określenie obecności przerzutów pozwala lekarzom lepiej dopasować leczenie do sytuacji ciężarnej.
Nowa technologia nie oznacza jednak, że PET/CT stanie się rutynowym badaniem w ciąży. Ponieważ nadal wykorzystuje promieniowanie jonizujące, decyzja wymaga indywidualnego porównania korzyści diagnostycznych z możliwym ryzykiem dla płodu.
Patryk Kulpok (PAP)
pmk/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.