Pod względem obciążenia społeczeństwa choroby neurologiczne, w tym neurodegeneracyjne, zajmują od dawna pierwsze miejsce, m.in. dlatego, że przyczyniają się do wielu lat życia w niepełnosprawności – oceniają eksperci. Ich zdaniem obecnie są dostępne narzędzia, dzięki którym można to zmienić.
Jak przekonywali podczas debaty Medycznej Racji Stanu (think tanku powołanego do życia w 2016 r. przez niezależnych ekspertów skupionych wokół problematyki zdrowia w Polsce), odpowiednie wykorzystanie dostępnych dziś narzędzi, które umożliwiają prewencję, ale też leczenie tych chorób, jest szczególnie ważne w obliczu prognoz demograficznych dla Polski i postępującego starzenia się naszego społeczeństwa.
- Choroby mózgu są jednym z niedocenionych zagrożeń i wyzwań, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, sprawność intelektualną i motoryczną seniorów. Jeżeli weźmiemy pod uwagę nie tylko śmiertelność (…), ale także niepełnosprawność, długość życia w niepełnosprawności, zaangażowanie opiekunów, to od bardzo wielu lat wiemy o tym, że to właśnie te choroby są niechlubnym numerem jeden, nawet przed chorobami onkologicznymi. W największym stopniu obciążają naszą populację – powiedział w trakcie debaty prof. Bartosz Karaszewski, konsultant krajowy w dziedzinie neurologii.
W jego ocenie na obciążenie zdrowotne społeczeństwa wpływają przede wszystkim udary mózgu (a szerzej choroby naczyniowe mózgu) oraz choroby neurodegeneracyjne, zwłaszcza choroba Alzheimera – ze względu na liczbę pacjentów.
Zgodnie z danymi NFZ liczba pacjentów z tą najczęstszą chorobą neurozwyrodnieniową, która przebiega z otępieniem, wynosiła w 2024 r. w Polsce ok 383 tys. osób. Jednak eksperci oceniają, że chorych może być nawet ok. 500 tys.
- Dobra wiadomość jest taka, że – w przypadku udarów mózgu od dość dawna, a w przypadku chorób neurozwyrodnieniowych od stosunkowo niedawna - my potrafimy już te choroby bardzo skutecznie leczyć. Wobec czego to obciążenie możemy w dużym stopniu ograniczać – podkreślił specjalista.
Jak ocenił, w przypadku choroby Alzheimera można mówić o rozpoczynającej się rewolucji, dzięki pojawieniu się dwóch leków działających na przyczynę choroby. - Oczywiście one się będą cały czas rozwijać, będą coraz lepsze, ale my już dzisiaj mamy w dyspozycji mnóstwo narzędzi, które częściowo w naszym kraju wykorzystujemy. Ale jeszcze dużo przed nami – podkreślił prof. Karaszewski.
Specjalista zaznaczył, że w ramach Krajowego Programu Działań wobec Chorób Otępiennych na lata 2025–2030 najważniejsze jest stworzenie systemu wczesnej diagnostyki, aby identyfikować pacjentów z chorobą Alzheimera na wczesnym etapie choroby i włączać ich do leczenia. Zaznaczył, że taki program jest w Ministerstwie Zdrowia przygotowywany.
Prof. Konrad Rejdak, kierownik Kliniki i Katedry Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, również ocenił, że pojawienie się leków modyfikujących przebieg choroby Alzheimera otwiera zupełnie nową erę w terapii osób, które na nią cierpią. Zwrócił uwagę, że producenci leków wystąpili już z wnioskami o analizę w celach refundacyjnych.
Edyta Ekwińska, wiceprezes organizacji Alzheimer Polska, podkreśliła, że leczenie przyczynowe będzie obecnie adresowane tylko do tych pacjentów, którzy mają chorobę potwierdzoną na podstawie obecności markerów biochemicznych, tj. patologicznych białek charakterystycznych dla tego schorzenia. Jak oceniła, jest to ok. 5 proc. z grupy 600 tys. osób z chorobami otępiennymi.
Eksperci zwrócili również uwagę na grupę pacjentów z innym schorzeniem neurodegeneracyjnym, jakim jest choroba Parkinsona. W Polsce liczbę osób, które na nią cierpią, szacuje się na 90 tys. W tej grupie 15 tys. ma zaawansowaną postać choroby i wymaga nowoczesnych terapii infuzyjnych, stosowanych w ramach programu lekowego.
Joanna Bogdanowicz-Antos, prezes Fundacji Zdrowego Postępu, zaznaczyła, że po kilu latach funkcjonowania tego programu korzysta z niego zaledwie 721 pacjentów. – Jest to spowodowane przede wszystkim ograniczeniem kontraktów dla szpitali. (…) Część ośrodków tylko utrzymuje leczenie dla dotychczasowych pacjentów, a nie przyjmuje nowych – powiedziała.
Dodała, że dostęp do programu jest nierównomiernie rozłożony w kraju. Na przykład, w województwie lubuskim czy warmińsko-mazurskim nadal nie ma ani jednego ośrodka, który go oferuje.
- Częstość występowania choroby Parkinsona (...) podwoiła się w ciągu ostatnich 25 lat. Zatem jest to realne wyzwanie zdrowotne starzejącego się społeczeństwa, a my nie możemy na nie odpowiedzieć, chociaż mamy narzędzia – oceniła Bogdanowicz-Antos.
Prof. Agata Gajos, kierownik Kliniki Neurologii z Pododdziałem Udarowym i Pododdziałem Rehabilitacji Neurologicznej Centralnego Szpitala Klinicznego w Łodzi, potwierdziła, że 95 proc. pacjentów z zaawansowaną postacią choroby Parkinsona jeszcze nie otrzymało leczenia w ramach programu. Wyjaśniła, że opóźnienie we włączaniu do programu może mieć bardzo negatywne konsekwencje.
- Oprócz tego, że pacjenci stają się coraz bardziej zależni od opiekunów, tracą samodzielność, mają ograniczony dostęp do życia społecznego bądź sami się z niego wycofują, to również są narażeni na upadki i urazy. A to jest związane z częstszym korzystaniem z leczenia instytucjonalnego i większymi kosztami psychicznymi, społecznymi, ekonomicznymi dla pacjentów, ich opiekunów, ale też dla społeczeństwa – wymieniała prof. Gajos.
Prof. Karaszewski ocenił, że potrzebny jest system opieki koordynowanej w chorobie Parkinsona, w którym program lekowy byłyby jednym z elementów. - My musimy myśleć znacznie szerzej. Także o opiece nad pacjentami z chorobą Parkinsona i o zapobieganiu jej różnym powikłaniom – podsumował.
Debata Medycznej Racji Stanu, dotycząca różnych aspektów zdrowia seniorów, odbyła się 25 sierpnia w Warszawie. (PAP)
jjj/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.