Astronomowie mają problem z kategoryzacją swojego najnowszego odkrycia. Obiekt znaleziony w systemie CD-35 2722 pasuje do definicji księżyca, ale ma wielkość olbrzymiej gazowej planety, takiej jak Jowisz – informuje Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).
Naukowcy skierowali Bardzo Duży Teleskop (VLT), należący do Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO), na układ gwiazdowy CD-35 2722, odległy od nas o 73 lata świetlne. Głównym składnikiem systemu jest gwiazda mająca około 40 procent masy Słońca. Krąży wokół niej brązowy karzeł CD-35 2722 B, który z kolei ma 37 razy większą masę niż Jowisz.
Naukowcy odkryli teraz obiekt okrążający brązowego karła. Obiekt ten ma okres orbitalny około 170 dni i masę 0,7 masy Jowisza. Wykryto go metodą prędkości radialnych, czyli analizy przesunięć linii widmowych w widmie brązowego karła, spowodowanych oddziaływaniem drugiego obiektu (w tym przypadku - egzoksiężyca).
Teraz pojawia się problem: jak go skategoryzować. Jako planetę, czy jako księżyc? Ogólnie przyjmuje się, że jeden obiekt krążący wokół innego to satelita. Satelita może być sztuczny (statek kosmiczny albo naturalny (księżyc). Właśnie taki porządek obserwujemy w Układzie Słonecznym, gdzie Słońce jest głównym obiektem w układzie planetarnym. Jest ono okrążane przez planety, wokół których krążą z kolei księżyce.
W systemie CD-35 2722 również obecna jest gwiazda. Obiega ją jednak brązowy karzeł - czyli obiekt, który nie jest ani gwiazdą, ani planetą. Brązowe karły mają masy pomiędzy planetami i gwiazdami. Czasami bywają nazywane nieudanymi gwiazdami, gdyż mają masę zbyt małą, aby rozpocząć w swoim wnętrzu reakcje termojądrowe syntezy wodoru w hel.
Nowy obiekt, okrążający brązowego karła, jest jakby trzecim w kolejności „okrążania”, czyli pasuje do pozycji, jaką w Układzie Słonecznym mają księżyce. Jednak jego masa i rozmiary to wielkości olbrzymich gazowych planet, nie zaś skalistych księżyców znanych z naszego systemu planetarnego.
Obecnie nie ma powszechnie przyjętej definicji księżyca w innych układach planetarnych. Jest jedynie nazwa egozksiężyc, na zasadzie analogii do egzoplanety. Egzoksiężyc to księżyc poza Układem Słonecznym, a egzoplaneta to planeta poza Układem Słonecznym.
Niezależnie od tego, jak skategoryzujemy ten nowy obiekt, od wielu lat astronomowie próbują zaobserwować egzoksiężyce poza Układem Słonecznym. Były co prawda doniesienie o takowych obiektach, ale żadne nie ma potwierdzenia z odpowiednią pewnością. Na pond 6000 odkrytych egzoplanet znamy obecnie tylko kilka kandydatów na egzoksiężyce.
Sytuacja powinna się zmienić, gdy obserwacje rozpocznie Ekstremalnie Wielki Teleskop (ELT), budowany obecnie przez Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) w Chile - niedaleko miejsca, gdzie stoi Bardzo Duży Teleskop (VLT) na pustyni Atakama. ELT ma uzyskać pierwsze światło w 2029 roku, a obserwacje naukowe rozpocznie w 2030 roku. ELT, o średnicy 39 metrów, będzie największym teleskopem optycznym na świecie.
Teleskop ELT będzie pośrednio należeć do Polski, bowiem nasz kraj jest członkiem ESO oraz bierze udział w budowie ELT.
Publikacja opisująca wyniki badań ukazała się w czasopiśmie „Nature”. Pierwszym autorem pracy jest Kevin Hoy, student ESO w Chile, mający afiliację także Uniwersytetu Diego Portalesa w Chile oraz ośrodka Millennium Nucleus on Young Exoplanets and their Moons (YEMS) w Chile. (PAP)
cza/ zan/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.