Kosmiczny Teleskop Hubble’a z okazji 36. rocznicy działania skierowano w stronę fragmentu Mgławicy Trójlistna Koniczyna, który obserwował w 1997 roku.
W odległości 5 tys. lat świetlnych od Ziemi, w gwiazdozbiorze Strzelca znajduje się Mgławica Trójlistna Koniczyna (M20). Kosmiczny Teleskop Hubble’a w 1997 roku sfotografował ten fragment nieba, a teraz wrócił do niego z okazji 36. rocznicy swojej pracy (https://www.youtube.com/watch?v=xNkIuOWnfis).
Udało się więc wykorzystać niemal cały dotychczasowy czas pracy teleskopu, aby pokazać zmiany zachodzące w mgławicy w skali czasowej dostrzegalnej dla człowieka. Poza tym nowa kamera pozwoliła pokazać wspomnianą mgławicę z większą precyzją.
Hubble skierował swoje oko na „głowę” i falujące „ciało” rdzawego obłoku gazu i pyłu, który – jak obrazowo opisują to eksperci – przypomina morskiego ślimaka i wygląda tak, jakby sunął przez kosmos. Dlatego naukowcy nazwali ten obszar Sea Lemon (rodzaj morskiego ślimaka).
Na przykład lewy „róg” ślimaka jest częścią obiektu Herbig-Haro 399 - strumienia plazmy okresowo wyrzucanego przez stulecia przez młodą protogwiazdę ukrytą w „głowie” tego ślimaka.
Dostrzegalne na zdjęciach zmiany pozwalają astronomom mierzyć prędkości wypływów i określać, ile energii protogwiazda wtłacza w te obszary.
Z kolei po tylnej części „szyi” ślimaka biegną poszarpane pomarańczowe i czerwone linie – to ślad przeciwnego dżetu. Natomiast ciemniejszy, bardziej trójkątny „róg” po prawej stronie zawiera na swoim końcu kolejną młodą gwiazdę – wyjaśniają naukowcy.
Na zdjęciu najwyraźniejszy obraz widać w górnej lewej części kadru, gdzie uchwycony obszar ma niebieskawy kolor – silne promieniowanie ultrafioletowe masywnych gwiazd, znajdujących się poza polem widzenia, oderwało elektrony od pobliskiego gazu, powodując jego świecenie, a wiatry gwiazdowe wyrzeźbiły bąbel, oczyszczając otoczenie z pyłu.
Przykład działania promieniowania ultrafioletowego, które wdziera się w ciemnobrązowy pył, odzierając i rozrywając gaz oraz pył widać dobrze na czubku „głowy” ślimaka. W tym miejscu jasny, żółty gaz unosi się ku górze.
Eksperci podkreślają, że wiele struktur złożonych z ciemnobrązowej materii przetrwa jeszcze przez kilka milionów lat, podczas gdy promieniowanie ultrafioletowe gwiazd będzie powoli wydmuchiwać gaz. Dodają, że w najgęstszych obszarach znajdują się niewidoczne w świetle widzialnym protogwiazdy.
Niemal czarny obszar w prawym, dolnym rogu to z kolei miejsce, w którym pył jest najgęstszy. Na jego tle widać gwiazdy, ale mogą one nie należeć do tego samego rejony, a tylko znajdują się między Teleskopem a Mgławicą – uważają astronomowie.
Na obrazie widać również w pełni uformowane gwiazdy, które oczyściły przestrzeń wokół siebie – można je zobaczyć jako jasnopomarańczowe kule.
Eksperci twierdzą, że w ciągu milionów lat gaz i pył tworzące mgławicę w ogóle znikną i pozostaną tylko gwiazdy.
Podkreślają jednocześnie, że Hubble od dekad nie tylko przesyła zapierające wdech zdjęcia, ale dzięki różnorodnym instrumentom pomaga dokonywać przełomowych odkryć. Na przykład w ostatnim roku – przypominają – pokazał m.in. relikt wczesnego etapu formowania się galaktyk, galaktykę tak słabą, że niemal niewidoczną, czy nieznane anomalie kosmiczne znalezione z pomocą AI.
Po raz pierwszy pokazał też zderzające się asteroidy w innym układzie gwiazdowym, a w naszym systemie przypadkowo uchwycił rozpadającą się kometę.
Marek Matacz (PAP)
mat/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.