Psycholożka: pozwólmy najmłodszym bawić się w spokoju, to istotny element ich rozwoju

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Swobodna zabawa, podczas której wyobraźnia i zdolności organizacyjne dzieci wchodzą na najwyższe obroty, jest istotnym elementem rozwoju - wynika z badań dr Natalii Józefackiej z USWPS. Warto pozwolić dzieciom bawić się w spokoju, by mogły zrealizować wymyślony scenariusz i trenować umiejętności.

Badania na ten temat opublikowały w czasopiśmie „Early Education and Development” psycholożki: dr Natalia Józefacka z Instytutu Psychologii Uniwersytetu SWPS i dr Beyza Hamamcı z Uniwersytetu Stambulskiego. To element większego badania na temat tego, jak kształtuje się samoregulacja u dzieci i w jaki sposób najmłodsi są w stanie dopasowywać się do wymagań otoczenia, w zależności od ich wieku czy płci.

– Do tej pory wiadomo było z literatury, że forma zabawy zmienia się wraz z wiekiem, a najbardziej intensywny okres przypada na okres przedszkolny - powiedziała autorka badania dr Natalia Józefacka z Instytutu Psychologii Uniwersytetu SWPS, psycholożka, autorka badania, cytowana w komunikacie uczelni. Większość dotychczasowych badań w tym kierunku odbywała się jednak w warunkach laboratoryjnych i najczęściej dotyczyła zabawy między dwójką dzieci (np. rodzeństwem) lub między rodzicem i dzieckiem. Badaczkom zależało natomiast na tym, żeby sprawdzić, jak dzieci bawią się w naturalnym środowisku, wśród kolegów i koleżanek.

Celem naukowczyń było też pokazanie, jak przebiega pojedynczy cykl zabawy, że dzieci potrzebują czasu, aby ją rozwinąć, bo przecież najpierw trzeba ją obmyślić, zorganizować. Dopiero potem zabawa się rozwija, a w pewnym momencie kończą się pomysły, dzieci nudzą się i zaczynają szukać czegoś nowego.

Badaczki analizowały zachowanie 93 polskich dzieci w wieku od 3 do 6 lat podczas 30-minutowej zabawy. Szczególnie interesowały je trzy elementy: organizacja (czyli jakość i złożoność tworzenia fabuły), rozbudowanie (dbałość o szczegóły i odgrywanie ról) oraz wyobraźnia (znajdująca odbicie m.in. w kreatywnym wykorzystywaniu przedmiotów). Zaznajomionym ze sobą dzieciom przebywającym w znanym im otoczeniu przedszkolnym zaoferowano trzy stanowiska zabawy „w udawanie”: z kostiumami, z klockami Lego i kącik kuchenny. Maluchom nie dano żadnych wskazówek, powiedziano im po prostu, że mogą się bawić. Całość była nagrywana.

Jak pokazało badanie, zaangażowanie dziecka w zabawę nie jest stałe i cały proces ma swój rytm. Okazało się, że szczyt zaangażowania, kiedy dzieci są najaktywniejsze i najmocniej zaabsorbowane zabawą, przypada na okres między 10 a 15 minutą od jej rozpoczęcia. Tendencja ta utrzymywała się niezależnie od płci dzieci.

Pojawiały się natomiast niewielkie różnice między dziewczynkami i chłopcami w zakresie poziomu zaangażowania. U chłopców dochodziło ono do pewnego punktu i pozostawało na nim właściwie do końca zadania, z kolei u dziewczynek rosło szybciej, a następnie spadało do mniej więcej tego samego poziomu co u chłopców. Dziewczynki wykazywały się większą dbałością o strukturę opowieści i detale. Ich zabawa częściej opierała się na tworzeniu złożonych narracji. Z kolei chłopcy częściej wybierali zabawę nastawioną na działanie i ruch. Co ciekawe, najmniejsze różnice między płciami odnotowano w obszarze wyobraźni, zarówno chłopcy, jak i dziewczynki radzą sobie na podobnym poziomie z tworzeniem fantastycznych scenariuszy.

Im starsze dzieci, tym zabawa ewoluuje w kierunku bardziej ustrukturyzowanej. I o ile trzylatki bawią się w sposób bardziej spontaniczny, to ich zaangażowanie jest mniej stabilne i szybciej tracą zainteresowanie. Natomiast starsze dzieci (5-6-latki) potrafią koncentrować się znacznie dłużej.

– Okres między 4. a 5. rokiem życia jest przełomowy dla przedszkolaka. Im dziecko jest starsze, tym jest w stanie zdecydowanie lepiej organizować zabawę. Dzieci 5-6-letnie od samego rozpoczęcia zabawy potrafią się mocniej angażować, oraz trwać w niej nawet powyżej 30 minut. Natomiast u dzieci 3-4-letnich wraz z upływającym czasem widać już element znużenia – wyjaśniła psycholożka.

Okazało się zatem, że swobodna zabawa, kiedy wyobraźnia i zdolności organizacyjne maluchów wchodzą na najwyższe obroty, jest istotnym elementem w rozwoju dziecka, dlatego warto pozwolić najmłodszym bawić się w spokoju, nie przerywając w trakcie.

- Nasze wyniki sugerują, że w edukacji przedszkolnej potrzebna jest równowaga między zajęciami edukacyjnymi a swobodną zabawą. Zabawa powinna być wystarczająco długa, żeby dzieci mogły rozwinąć wymyślony scenariusz i w jej trakcie trenować umiejętności regulacyjne. To jest taka arena, na której mogą ćwiczyć to, co będzie im potrzebne później w szkole. A do tego potrzebują czasu: żeby zbudować zabawę w całości, żeby ją zakończyć, a nawet móc się nią znudzić - opisała dr Józefacka. (PAP)

ekr/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Ewolucja miłości: dlaczego monogamia jest w nas zakorzeniona i jak utrzymać związek

  •  Warszawa, 11.02.2026. Wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Karolina Zioło-Pużuk w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie, 10 bm. PAP/Paweł Supernak

    Wiceministra nauki: skoro jesteśmy gotowi na kobiety w nauce, to też na feminatywy

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera