Szakal etiopski (Canis simensis) żerujący na kwiatach Kniphofia foliosa, fot. Adrien Lesaffre

Szakale jak dzikie pszczoły? Też lubią nektar i zapylają kwiaty

Naukowcy badający etiopskie szakale, zwane też wilkami, zaobserwowali u nich nieznane wcześniej u drapieżników zachowanie: spożywanie nektaru kwiatów. W ten sposób zwierzęta te pełnią funkcję podobną do owadów zapylających - czytamy w piśmie "Ecology".

  • By Attis1979 - Praca własna, CC BY-SA 3.0, Wikimedia
    Życie

    Szakale złociste prą na północ

    Szakale złociste są wciąż rzadkie na terenie Polski. Eksperci mają jednak kolejny dowód na to, że gatunek ten przesuwa zasięg ku północy. Rozród tego drapieżnika stwierdzono niedawno na terenie powiatu sztumskiego (woj.pomorskie).

  • Życie

    Naukowcy potwierdzili obecność w Polsce szakala złocistego

    Obecność w Polsce szakala złocistego potwierdzili w badaniach genetycznych naukowcy z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży (Podlaskie) - poinformował PAP w środę dyrektor tej placówki dr hab. Rafał Kowalczyk. Dotychczas w Polsce nie notowano szakali.

Najpopularniejsze

  • Fot. Adobe Stock

    Demograf: do dorosłości dochodzi pokolenie, dla którego dziecko nie jest oznaką sukcesu życiowego

  • Dr Staniszewska: skończmy z karą za macierzyństwo w środowisku akademickim

  • Mróz tak silny, że Bałtyk pokrył się lodem – od średniowiecza zdarzyło się to już nieraz

  • Polka pracująca przy Artemis II: ta misja to jeden wielki test

  • Ekspert: silne mrozy nie oznaczają końca problemów z komarami i kleszczami

  • Fot. Adobe Stock

    Dermatolodzy: suplementy kolagenowe nie działają zgodnie z oczekiwaniami

  • Tłuszcz beżowy wpływa na ciśnienie krwi

  • Agencja Badań nad Rakiem: blisko 40 proc. nowotworów można by zapobiec

  • Pierwszy przeszczep twarzy od dawcy po eutanazji

  • NASA przełożyła start księżycowej misji Artemis II na marzec

 Gdynia, 03.02.2026. Zamarznięte morze w Gdyni Orłowie.  PAP/Adam Warżawa

Śryż, okiść i morszkulce - sroga zima przywraca zapomniane słowa

Śryż, okiść czy morszkulce to przykłady z bogatej listy polskich słów, określających zimowe zjawiska przyrodnicze. Nasz język zawsze był bardzo blisko zjawisk pogodowych. Na opady deszczu i śniegu mamy co najmniej kilkanaście określeń. Tegoroczna zima pozwala je przywrócić - mówi PAP Michał Książek.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera