Nauka dla Społeczeństwa

25.02.2024
PL EN
26.10.2023 aktualizacja 26.10.2023

NASA wprowadza poprawki do oprogramowania Voyagera

Adobe Stock Adobe Stock

Inżynierowie NASA pracują nad poprawkami do oprogramowania sond Voyager 1 i Voyager 2, mającymi przedłużyć czas misji - poinformowała agencja.

Obie bezzałgowe sondy kosmiczne zostały wystrzelone w 1977 r. Ich misja nadal trwa.

Jeden z zaobserwowanych problemów technicznych to gromadzenie się pozostałości paliwa w wąskich rurkach steru strumieniowego sond - ster ten służy do kierowania anten sond w stronę Ziemi. Inżynierowie instalują również poprawkę oprogramowania, by zapobiec powtórce problemu z zeszłego roku, kiedy to doszło do usterki w sondzie Voyager 1.

Aby zaradzić problemowi z zaleganiem resztek paliwa, zespół zaczął pozwalać sondzie na nieco dalsze obracanie się w każdym kierunku przed uruchomieniem sterów. Ma to zmniejszyć częstotliwość uruchamiania sterów.

Korekty zakresu obrotu steru wprowadzono na podstawie poleceń wysłanych we wrześniu i październiku. Pozwalają one sondzie przesunąć się o prawie 1 stopień dalej niż wcześniej w każdym kierunku. Wprowadzono również mniejszą liczbę uruchomień steru na obu sondach.

"Na tak zaawansowanym etapie misji zespół inżynierów stoi przed wieloma wyzwaniami, dla których po prostu nie mamy podręcznika" – skomentowała naukowczyni projektu Linda Spilker z Jet Propulsion Laboratory (JPL), cytowana w materiale prasowym NASA.

Jeśli chodzi o usterkę w Voyager 1, w ubiegłym roku komputer pokładowy odpowiadający za odpowiednią orientację sondy względem Ziemi zaczął wysyłać zniekształcone raporty, chociaż działał prawidłowo. Okazało się, że system AACS (the attitude articulation and control system), którego zadaniem jest monitorowanie położenia statku i utrzymanie go we właściwej pozycji, błędnie przekazywał polecenia - zapisując je w pamięci komputera, zamiast je wykonywać.

Jedno z tych pominiętych poleceń spowodowało zniekształcenie raportu o stanie AACS, zanim dotarł on do inżynierów na Ziemi. Tworzona właśnie łatka oprogramowania ma uchronić AACS przed ponownym wejściem w nieprawidłowy tryb.

Inżynierowie chcieliby, aby obie sondy pracowały jak najdłużej. "To jedyne statki kosmiczne, jakie kiedykolwiek działały w przestrzeni międzygwiezdnej, więc przesyłane przez nie dane są wyjątkowo cenne dla naszego zrozumienia Wszechświata" - uznała Suzanne Dodd, również będąca członkinią zespołu naukowego JPL - Voyager.

Obie sondy dotarły przed laty do obszaru płaszcza Układu Słonecznego, a następnie minęły nieprzekraczalną wcześniej granicę heliopauzy i znalazły się w przestrzeni międzygwiezdnej (misja zyskała wtedy nową nazwę - Voyager Interstellar Mission). W przypadku Voyager 1 było to w 2012 r., w przypadku Voyager 2 - w 2018 r.

Z obecnej odległości instrukcje dotyczące łatek oprogramowania docierają z Ziemi do sond po mniej więcej 18 godzinach.

"Ze względu na wiek statku kosmicznego i opóźnienia w komunikacji istnieje ryzyko, że łatka nadpisze niezbędny kod lub będzie miała inny niezamierzony wpływ na statek kosmiczny. Aby zmniejszyć to ryzyko, zespół spędził miesiące na pisaniu, przeglądaniu i sprawdzaniu kodu. Ze względów bezpieczeństwa Voyager 2 jako pierwszy otrzyma łatkę i będzie służył jako stanowisko testowe dla swojego bliźniaka. Voyager 1 znajduje się dalej od Ziemi niż jakikolwiek inny statek kosmiczny, co sprawia, że zawarte w nim dane są cenniejsze" - czytamy w komunikacie.

Update oprogramowania ma zostać uruchomiony 28 października.(PAP)

bar/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2024