Nauka dla Społeczeństwa

07.10.2022
PL EN
06.08.2022 aktualizacja 06.08.2022

Raport: opiekunom dorosłych grozi współczesne niewolnictwo

Fot. Adobe Stock Fot. Adobe Stock

Opiekunowie dorosłych osób, którzy mają status migranta i mieszkają na stałe z podopiecznymi, są narażeni na bycie ofiarą współczesnego niewolnictwa – ostrzegają brytyjscy naukowcy - autorzy raportu, przygotowanego dla fundacji Trust for London.

Opiekunowie, a właściwie - opiekunki dorosłych osób potrzebujących (bo częściej są to kobiety), wykonujące swoją pracę 24 godziny na dobę (bo mieszkające z podopiecznymi) - to temat budzący obawy pod kątem możliwego wyzysku migrantów w Wielkiej Brytanii.

Właśnie tej grupie poświęcono badanie, obejmujące pracowników z Polski, Węgier, RPA i Zimbabwe. Większość w tych osób, przybywszy po raz pierwszy do Wielkiej Brytanii, pracowała na tzw. umowach "zero godzin" (pracownik zobowiązuje się do pełnej dyspozycyjności, o każdej porze, ale wynagrodzenie otrzymuje za godziny, które faktycznie przepracował).

W samym Londynie aż 37 proc. wszystkich pracowników zajmujących się opieką nad dorosłymi stanowią migranci. W całym sektorze na Wyspach Brytyjskich pracuje 1,6 mln osób.

Badanie zostało przeprowadzone przez brytyjskie ośrodki - London School of Hygiene and Tropical Medicine (LSHTM) we współpracy z University of Nottingham, Focus on Labor Exploitation (FLEX), Institute of Public Care, Oxford Brookes University, a zostało sfinansowane przez fundację charytatywną Trust for London.

Autorzy raportu przebadali pracowników opieki stacjonarnej, dając im możliwość uczciwej rozmowy o doświadczeniach związanych z przyjazdem do pracy w Wielkiej Brytanii oraz - po raz pierwszy - szansę na wysłuchanie w debacie na temat polityki krajowej.

Badanie trwało 18 miesięcy. Wynika z niego przede wszystkim, że zmniejszenie podatności pracowników na wyzysk wymaga zmiany polityki migracyjnej, a w szczególności - prawa migracyjnego.

"Ekosystem opieki został poddany wielu wstrząsom, w tym pandemii i brexitowi. W efekcie zwiększyło się zapotrzebowanie na opiekę w miejscu zamieszkania. Opieka domowa jest obszarem podatnym na zagrożenia w zakresie zatrudnienia i może być trudna do uregulowania" – zauważa prof. Shereen Hussein, ekspertka z zakresu polityki zdrowia i opieki społecznej w London School of Hygiene and Tropical Medicine (LSHTM).

Naukowcy wskazują wiele tzw. „wrażliwych czynników”, związanych z opieką nad dorosłymi. Należy do nich m. in. trudność uczciwego wyliczenia godzin pracy i wyegzekwowania czasu wolnego od pracy. W konsekwencji opiekun osoby starszej ma poczucie, że pracuje 24 godziny na dobę.

„Badania są niezbędne do zrozumienia tych wrażliwych czynników - tak, aby zalecić środki ochrony wszystkich stron w miarę rozwoju tej formy opieki” – powiedziała Hussein.

Badacze zidentyfikowali główne czynniki ryzyka wyzysku. Wymieniają: model biznesowy agencji pośrednictwa, status zatrudnienia, rolę pośrednika oraz asymetrię w przepływie informacji między pracownikami a pośrednikami.

Dodają, że praca w miejscu zamieszkania podopiecznego jest intensywna fizycznie i emocjonalnie, a granice między między życiem zawodowym i prywatnym często zacierają się. Pracownikom ciężko też korzystać ze swoich praw w pracy.

Badani opiekunowie wymieniali trudności związane z otwieraniem kont bankowych, odczytywaniem pokwitowań za przepracowane godziny i naliczaniem tych godzin. Miało to wpływ na kwotę zapłaconych podatków.

Pracownicy żalili się na pozbawione skrupułów agencje, które potrącały opłaty za zakwaterowanie albo umieszczały początkujących opiekunów w domach najbardziej wymagających klientów, gdzie wcześniej wiele osób nie wytrzymało obciążenia.

Uczestnicy mówili również o presji emocjonalnej, związanej z zaangażowaniem w codzienne życie klientów i ich rodzin, w tym - z brakiem snu związanym z potrzebą wstawania w nocy, aby pomóc podopiecznemu; niemożnością uzyskania przerw, do których mieli prawo lub bycia poproszonym o załatwienie spraw podopiecznego (lub jego rodziny) w swoim czasie wolnym.

Inni wskazywali na niewłaściwe zachowania – w tym rasizm, ksenofobię i molestowanie seksualne oraz zmuszanie do wykonywania obowiązków nie związanych z opieką – w tym gotowanie i sprzątanie dla całej rodziny lub wykonywanie prac w ogrodzie.

Naukowcy zaangażowani w badanie wymienili w raporcie czynniki wskazujące na zagrożenie współczesnym niewolnictwem. Są wśród nich: izolacja i brak kontaktu z lokalną społecznością; kompletne uzależnienie od agencji, która rekrutuje pracowników bezpośrednio z zagranicy, co odcina zatrudnionego od możliwości pomocy w sytuacjach kryzysowych - jeśli agencja nie reaguje na prośby o interwencję; brak podziału na czas pracy i czas wolny; zacieranie granic między pracą dla podopiecznego i pracą dla rodziny podopiecznego; przeciążenie dodatkowymi obowiązkami - np. związanymi z prowadzeniem domu, sprzątaniem, gotowaniem i pracą w ogrodzie; brak dostępu do funduszy socjalnych (dot. niektórych grup migrantów)lub presja na wysyłanie przekazów pieniężnych do domu, co bardzo uzależnia od wykonywanej już pracy.

„Niezwykle ważne jest, aby decydenci słuchali doświadczeń migrantów opiekujących się dorosłymi i mieszkających z nimi. Ważne jest, by zrozumieć i aktywnie łagodzić specyficzne zagrożenia współczesnego niewolnictwa, które ich dotyczą” – powiedział Meri Ahlberg z Focus on Labour Exploitation.

Dodał, że „zapotrzebowanie na opiekę, w tym opiekę w miejscu zamieszkania, będzie wzrastać wraz ze starzeniem się populacji Wielkiej Brytanii, a większość tej niezbędnej pracy będzie wykonywana przez osoby pochodzące spoza Wielkiej Brytanii. Naszym obowiązkiem jest zapewnienie im pomocy w wypełnianiu tych ról bez naruszania ich praw i bezpieczeństwa”.

Cały raport, zawierający cytaty pochodzące od polskich opiekunek osób dorosłych w Wielkiej Brytanii - dostępny jest na stronie.

Autorka: Urszula Kaczorowska

uka/ zan/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2022