Ministerstwo Edukacji i Nauki

27.05.2022
PL EN
24.12.2021 aktualizacja 24.12.2021

Środowisko sprzyjające życiu w atmosferze Wenus? Naukowcy badają hipotezę

źródło: Fotolia źródło: Fotolia

Naukowcy opisali chemiczne reakcje, które w atmosferze Wenus mogą tworzyć samopodtrzymujące się środowisko sprzyjające życiu. Hipotezę tę będą mogły niedługo przetestować zaprojektowane już misje.

Trudno wyobrazić sobie bardziej nieprzyjazne życiu miejsce niż Wenus - zwracają uwagę naukowcy z Massachusetts Institute of Technology. Jej atmosfera przepełniona jest dwutlenkiem węgla, unoszą się w niej chmury z kwasu siarkowego, a temperatura na powierzchni topi ołów.

A jednak badacze MIT, Cardiff University i Cambridge University opisali chemiczne reakcje, które mogą w atmosferze neutralizować kwasy i tworzyć w niej samopodtrzymujące się środowisko sprzyjające życiu.

Już od długiego czasu w wenusjańskiej atmosferze obserwowano trudne do wytłumaczenia anomalie - np. obecność tlenu czy nietypowych, niesferycznych cząstek - innych niż np. krople kwasu siarkowego. Jedną z największych zagadek jest obecność amoniaku, który wykryto w latach 70.

Autorzy nowej pracy opublikowanej na łamach „Proceedings of the National Academy of Sciences” stworzyli modele chemicznych procesów pokazujące, że jeśli amoniak jest obecny w atmosferze planety to będzie neutralizował kwas siarkowy i jego obecność wyjaśni też wiele innych zagadek.

Badacze proponują jednocześnie wytłumaczenie, że amoniak to skutek działania organizmów żywych. W taki sposób życie stwarzałoby samo dla siebie odpowiednie warunki neutralizujące żrący kwas.

„Żadne życie w znanej nam formie nie przetrwałoby w wenusjańskich kroplach. Ale rzecz w tym, że może istnieją tam jakieś organizmy, które zmieniają środowisko i staje się ono zdatne do życia” - wyjaśnia współautorka publikacji, prof. Sara Seager.

O życiu na Wenus zaczęto głośno mówić przed rokiem, kiedy to ekspertka i jej koledzy donieśli o wykryciu w chmurach Wenus fosfiny - związku powstającego głównie w wyniku działania żywych organizmów. Odkrycie jednak wzbudziło wiele zastrzeżeń.

"Detekcja fosfiny wzbudziła wiele kontrowersji. Jednak zadziałało jak furtka i zachęciło wiele osób do badań Wenus” - mówi prof. Seager.

Do nowych, opisanych w nowej publikacji teorii, ich autorów doprowadziła analiza danych zgromadzonych przez wiele lat przez wysyłane na Wenus sondy. Wśród niewyjaśnionych zjawisk, oprócz wspomnianych już niesferycznych cząstek, czy tlenu, badacze wymieniają wodę i dwutlenek siarki.

Jedno z potencjalnych rozwiązań tych zagadek jest takie, że unoszący się z powierzchni pył zawiera minerały, które w różnych reakcjach prowadzą do powstania wymienionych anomalii. Jednak fizyczne warunki do takich reakcji są nie do spełnienia - do atmosfery musiałyby wznieść się gigantyczne ilości pyłu.

Okazuje się, że obecność nietypowych dla atmosfery wenus związków można także wyjaśnić działaniem amoniaku (którego też teoretycznie nie powinno tam być w wykrywanych ilościach). Amoniak może więc powstawać w wyniku aktywności życia i zmieniać atmosferę planety, w dodatku robić to w taki sposób, że powstaną w niej rejony sprzyjające żywym organizmom.

Naukowcy zauważają, że na Ziemi żyją mikroby produkujące amoniak - np. niektóre bakterie żyjące w żołądku używają go do neutralizowania kwasu.

Badacze chcą przetestować swoje teorie w planowanym już, prywatnie opłacanym projekcie Venus Life Finder Missions. „Na Wenus istnieją niewytłumaczone, niezwykłe anomalie. Wskazują one na możliwość istnienia na niej życia” - twierdz prof. Seager.

Więcej informacji: https://www.pnas.org/content/118/52/e2110889118 (PAP)

Marek Matacz

mat/ ekr/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2022