Niemcy/ Media: rośnie handel mumiami w internecie; jest on groźny dla zdrowia kupujących

Kraków, 07.11.2012. Skanowanie sarkofagu oraz mumii Aset-ir-khet-es, kapłanki Izydy z ok. 332-30 r. p.n.e. w Muzeum Archeologicznym w Krakowie (mr) PAP/Jacek Bednarczyk
Kraków, 07.11.2012. Skanowanie sarkofagu oraz mumii Aset-ir-khet-es, kapłanki Izydy z ok. 332-30 r. p.n.e. w Muzeum Archeologicznym w Krakowie (mr) PAP/Jacek Bednarczyk

Coraz więcej mumii trafia na sprzedaż w domach aukcyjnych i na platformach internetowych, takich jak eBay. Handel nimi niesie ze sobą ryzyko nie tylko dla obiektów historycznych, ale także dla zdrowia kupujących - napisał w poniedziałek portal bawarskiego nadawcy publicznego BR24.

Do sklepów internetowych trafiają np. czaszki lub inne zmumifikowane części ciała. Jak relacjonuje BR24, w ostatnich latach liczba takich ofert zdaje się rosnąć.

Portal powołuje się na badanie opublikowane w czasopiśmie International Cultural Property Society, wydawanym przez Uniwersytet w Cambridge. Jego autorzy przeanalizowali 128 ofert sprzedaży mumii. W wielu z nich brakowało informacji o transporcie, przechowywaniu i bezpiecznym obchodzeniu się z obiektami, a także o miejscu ich pochodzenia.

„Jedną z naszych największych obaw jest to, że kupujący, sprzedawcy albo pracownicy poczty i urzędów celnych zetkną się z niebezpiecznymi substancjami biologicznymi lub chemicznymi. Szczególnie wtedy, gdy części mumii są źle zapakowane albo przesyłka zostanie uszkodzona” - zaznaczyła cytowana przez BR24 współautorka badania Kirsty Squires.

Dyrektor Państwowej Kolekcji Antropologicznej w Monachium Albert Zink zwrócił uwagę, że na szczątkach z reguły nie ma już dawnych zarazków. „Mogą na nich jednak występować zarodniki pleśni, groźne dla osób z osłabionym układem odpornościowym” - dodał.

Znacznie większym problemem są, według Zinka, substancje używane do balsamowania. „Mumie egipskie traktowano zwykle żywicami lub olejami, dlatego z reguły są niegroźne” - powiedział. Jednak - jak ostrzegł - w XVIII i XIX w., zwłaszcza w Europie Południowej, stosowano metody z użyciem metali ciężkich, takich jak ołów i arsen, a także rtęci, która paruje już w temperaturze pokojowej. Wdychanie tych substancji może uszkodzić wątrobę i nerki, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do śmierci.

Zdaniem Zinka mumie nie powinny być sprzedawane nie tylko z powodów zdrowotnych. „Ich pochodzenie jest często niejasne i nie wiadomo, czy nie zostały skradzione albo nie należą do kultury, która ma do nich prawa. Mumia kupiona pozornie legalnie mogła zostać zrabowana w dawnej kolonii” - zaznaczył. Ekspert zwrócił też uwagę, że mumifikacja była częścią pochówku i kultu zmarłych. „Kupowanie ich prywatnie gdziekolwiek jest z etycznego punktu widzenia zdecydowanie nie do przyjęcia” - ocenił.

Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)

ipa/ just/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    W chorobie Alzheimera zmienia się przestrzenna organizacja DNA

  • Fot. Adobe Stock

    Na orbitę trafił słoneczny miniżagiel

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera