Miejskie łyski coraz mniej boją się ludzi

10.02.2025. Łyska (C). PAP/Szymon Pulcyn
10.02.2025. Łyska (C). PAP/Szymon Pulcyn

Łyski żyjące od wielu pokoleń w Warszawie znacznie mniej boją się ludzi i nowych przedmiotów niż ptaki spoza miast. Łyski z Łodzi, które zaczęły zasiedlać miasto znacznie później, zachowują się pośrednio między tymi warszawskimi a pozamiejskimi. Sugeruje to, że przystosowanie do miejskiego życia pogłębia się z pokolenia na pokolenie.

- Łyska jest z natury ptakiem skrytym. Poza miastem gniazduje zwykle w gęstych szuwarach, a zaniepokojona obecnością człowieka schodzi z gniazda i chowa się. Tymczasem niektóre łyski żyjące w Warszawie nie opuszczają gniazda nawet wtedy, gdy dotyka się ich ręką - powiedział w rozmowie z PAP prof. dr hab. Piotr Minias z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

Naukowiec od kilkunastu lat bada, w jaki sposób dzikie ptaki kolonizują miasta i jak zmienia się ich zachowanie w nowych warunkach. Łyska (Fulica atra) jest pod tym względem szczególnie interesująca, ponieważ proces jej wkraczania do miast Europy Środkowej można obserwować niemal na bieżąco.

Warszawska populacja powstała w połowie XX w. i należała do pierwszych miejskich populacji tego gatunku w Polsce. W Łodzi kolonizacja rozpoczęła się natomiast dopiero pod koniec lat 90. i trwała przez kolejne dwie dekady.

Prof. Minias wraz z zespołem wykorzystał tę różnicę, aby sprawdzić, czy długość życia populacji w mieście wiąże się ze zmianami w zachowaniu ptaków. Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie „Behavioral Ecology and Sociobiology”.

Autorzy porównali trzy populacje łysek: warszawską, łódzką oraz ptaki żyjące poza miastami, na stawach rybnych w centralnej Polsce, położonych daleko od dużych aglomeracji.

Przeprowadzili dwa eksperymenty przy gniazdach wysiadujących jaja ptaków. W pierwszym naukowiec podchodził bezpośrednio do gniazda, przez minutę stał w odległości pół metra od niego, a następnie się oddalał. Przez kolejnych 15 minut obserwował z ukrycia czy łyski wrócą i ponownie zaczną wysiadywać jaja oraz ile czasu im to zajmie.

W drugim doświadczeniu pojawiała się dodatkowa przeszkoda: przy wejściu do gniazda mocowano zupełnie nowy dla ptaków przedmiot - pasek zielonej tkaniny. Miał on sprawdzić tzw. neofobię, czyli lęk przed czymś nieznanym.

- Chcieliśmy sprawdzić, czy ptaki przełamią strach przed nowym obiektem i wrócą do gniazda - wyjaśnił prof. Minias.

Okazało się, że choć w pierwszym eksperymencie łyski ze wszystkich trzech populacji wracały do gniazd stosunkowo często, to po bardzo różnym czasie. Warszawskie potrzebowały średnio ok. 3 minut, aby ponownie się przy nim znaleźć, podczas gdy ptakom spoza miast zajmowało to ok. 7,5 minuty. Do wysiadywania jaj wracały odpowiednio po 3,3 oraz 9,3 minuty. Łyski z Łodzi znajdowały się pomiędzy: powrót do gniazda zajmował im średnio ok. 5 minut, a wznowienie wysiadywania nieco ponad 6 minut.

Jeszcze wyraźniejsze różnice pojawiły się w eksperymencie z nieznanym przedmiotem. W ciągu 15 minut do gniazda wróciło ok. 57 proc. warszawskich łysek i tylko ok. 21 proc. tych spoza miast. Wysiadywanie jaj wznowiło odpowiednio ok. 53 i 9 proc. z nich. Ponownie pośrednie wyniki uzyskano w Łodzi: do gniazda wróciło ok. 43 proc. ptaków, a ok. 30 proc. ponownie zaczęło wysiadywać jaja.

- To bardzo ciekawe wyniki, bo pokazują, że zmiany z zachowaniu ptaków nasilają się wraz z czasem przebywania populacji w mieście. Te, które żyją w nim od dawna, są najmniej ostrożne, te spoza miast najbardziej płochliwe. Natomiast ptaki z niedawno powstałych populacji miejskich reagują pośrednio - podkreślił prof. Minias.

Jak wytłumaczył, przeprowadzka do miasta oznacza dla łysek radykalną zmianę środowiska. Poza terenami zurbanizowanymi najczęściej zakładają one gniazda w gęstych szuwarach. W miejskich parkach takiej roślinności często brakuje, dlatego lęgną się w bardziej odsłoniętych miejscach i znacznie częściej mają kontakt z ludźmi. Żeby skutecznie funkcjonować w takich warunkach, muszą ograniczyć swoją naturalną płochliwość.

Ciągłe reagowanie ucieczką na ludzi, samochody czy inne nieznane bodźce jest bowiem bardzo kosztowne. Ptaki tolerujące obecność człowieka mogą więc poświęcać mniej czasu i energii na unikanie zagrożenia. Mniejszy lęk przed nowymi przedmiotami ułatwia im z kolei korzystanie z zasobów, których w naturalnym środowisku nie spotykają: od pokarmu dostarczanego przez ludzi po sztuczne elementy wykorzystywane do budowy gniazd.

Choć w badaniu naukowcy nie analizowali mechanizmu stojącego za zmianą zachowania łysek, prof. Minias uważa, że znaczenie mogą mieć dwa procesy.

Jednym z nich jest plastyczność zachowania poszczególnych osobników. Ten sam ptak może reagować inaczej w zależności od środowiska, w którym się znajduje. Trafiając do miasta musi stopniowo przyzwyczajać się do ludzi i nowych bodźców, które najczęściej nie stanowią dla niego rzeczywistego zagrożenia.

Drugi mechanizm dotyczy zmian zachodzących w całej populacji na przestrzeni kolejnych pokoleń. Mniej płochliwe osobniki radzą sobie w nowych warunkach lepiej, pozostawiają więcej potomstwa, a w efekcie populacja stopniowo się zmienia.

Zdaniem prof. Miniasa obie te hipotezy tłumaczą też, dlaczego ptaki z populacji łódzkiej zachowywały się pośrednio między łyskami warszawskimi a pozamiejskimi.

- Obserwowane zmiany nie wynikają wyłącznie z plastyczności zachowania, ale z czasem dochodzą do tego również zmiany o podłożu genetycznym - powiedział.

Jak podsumował, skala obserwowanych między populacjami różnic była naprawdę duża. - W Warszawie zdarzało się, że podczas eksperymentu nie byliśmy wręcz w stanie spłoszyć ptaka z gniazda. Nawet dotykany ręką nie uciekał. W porównaniu z naturalną skrytością i płochliwością łysek to zmiana o 180 stopni - zaznaczył.

Katarzyna Czechowicz (PAP)

kap/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • 24.01.2019. Prof. dr hab. Andrzej Elżanowski. PAP/Rafał Guz

    Zmarł prof. Andrzej Elżanowski, paleontolog, bioetyk i obrońca zwierząt

  • Pierścieniak grynszpanowy (Stropharia aeruginosa) Fot. Adobe Stock

    Świecą w ciemności, "krwawią" i śmierdzą padliną - polskie lasy kryją nie tylko poczciwe maślaki i borowiki

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera