Eksperci: przewlekle polipy nosa odbierają pacjentom węch, smak i radość życia

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Przewlekle zapalenie zatok przynosowych z polipami nosa nie jest błahą chorobą; odbiera pacjentom węch, smak oraz radość życia – alarmowali w czwartek specjaliści. Zapewniali, że jest dostępne skuteczne leczenie, dające lepsze efekty aniżeli operacje usunięcia polipów.

Polipy nosa to nienowotworowe zmiany zapalne, z którymi zmaga się około 4 proc. populacji. Najczęściej powstają one na skutek przewlekłego stanu zapalnego błony śluzowej zatok przynosowych. Polipy mogą się rozrastać do przewodów nosowych, powodując niedrożność nosa, zaburzenia oddychania oraz utratę lub znaczące ograniczenie węchu i smaku.

U prawie połowy pacjentów z przewlekłym zapaleniem zatok przynosowych z polipami nosa (PZZPzPN) współistnieją również inne choroby zapalne, takie jak astma czy atopowe zapalenie skóry. – Bo choroba ta nie ogranicza się tylko do niedrożności nosa – tłumaczył dr Piotr Rapiejko z Kliniki Otolaryngologii Wojskowego Instytut Medycznego w Warszawie. – Poza utratą węchu i smaku występują jeszcze zaburzenia snu i przewlekle zmęczenie. Na dodatek dochodzi do nawrotów choroby pogarszającej życie rodzinne, społeczne i zawodowe.

Według specjalisty wielu chorych z ciężką postacią schorzenia opisuje swoje doświadczenia jako życie „za szybą”, „wegetację” lub funkcjonowanie z niewidoczną niepełnosprawnością. – Choroba często współistnieje z astmą i może pogarszać jej kontrolę, a jej ciężki, nawrotowy przebieg oznacza niekiedy konieczność kolejnych operacji oraz wielokrotnego stosowania glikokortykosteroidów ogólnoustrojowych, obciążonych dużym ryzykiem działań niepożądanych – zaznaczył.

Chorobę tę diagnozuje się wtedy, gdy przewlekły stan zapalny błony śluzowej nosa i zatok przynosowych utrzymuje się przez co najmniej 12 tygodni i występują obustronne polipy nosa (widoczne w badaniu endoskopowym). Towarzyszą temu takie objawy, jak niedrożność lub blokada nosa, gęsta wydzielina z nosa, która może spływać po tylnej ścianie gardła. Może dokuczać także ból lub uczucie rozpierania twarzy.

– Trzeba pamiętać, że to nie jest tylko polip w nosie. Z powodu zapalenia zatok przynosowych z polipami nosa choruje cały organizm – podkreślał dr hab. Piotr Dąbrowiecki z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Infekcyjnych i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

Jak wyjaśniali eksperci, u większości chorych wystarczające jest regularne płukanie nosa roztworami soli, stosowanie donosowych glikokortykosteroidów oraz leczenie chorób współistniejących, zwłaszcza astmy. W cięższych przypadkach konieczne może być zastosowanie w krótkich cyklach glikokortykosteroidów doustnych. Należy jednak unikać częstego podawania sterydów doustnych ze względu na ryzyko poważnych działań niepożądanych.

Konieczna może być endoskopowa operacja zatok przynosowych (ESS), podczas której usuwane są polipy oraz tkanki zmienione zapalnie, a także poszerzane są naturalne drogi drenażu zatok. Zabieg taki poprawia drożność nosa i wentylację oraz oczyszcza zatoki. Zapewnia również skuteczniejsze docieranie leków stosowanych miejscowo. Jak podkreślali specjaliści, w razie niedrożności nosa trudno mówić o właściwym leczeniu, gdyż leki nie docierają do miejsc objętych stanem zapalnym.

Operacja zmniejsza nasilenie choroby, ale nie likwiduje przewlekłego zapalenia, dlatego musi być kontynuowane leczenie przeciwzapalne. U chorych z ciężką postacią PZZPzPN polipy jednak nawracają, nawet po prawidłowo przeprowadzonej operacji. Konieczny jest kolejny zabieg, zwykle po 2-3 latach, ale czasami nawet już po kilku miesiącach. A niektórych pacjentów trzeba operować nawet kilkukrotnie.

– Wielu chorych z ciężkim, nawrotowym PZZPzPN przez lata funkcjonuje w powtarzającym się cyklu: odrost polipów, leczenie steroidami, zabieg chirurgiczny, krótkotrwała poprawa i kolejny nawrót choroby – zaznacza dr hab. Piotr Dąbrowiecki. Dotyczy to szczególnie pacjentów, u których proces zapalny jest zdominowany przez tzw. zapalenie typu 2 i nacieki eozynofilowe. Powodem tego jest nieprawidłowa aktywacja komórek odpornościowych i białek, takich jak interleukiny, powodujących stały obrzęk i uszkodzenia tkanek.

W takiej sytuacji należy zastosować leczenie biologiczne, hamujące procesy zapalne odpowiedzialne za rozwój choroby. – To rewolucja w leczeniu ciężkich przypadków przewlekłego zapalenie zatok przynosowych z polipami nosa – zapewnił dr Piotr Rapiejko, pełniący funkcję sekretarza Polskiego Towarzystwa Otolaryngologów Chirurgów Głowy i Szyi.

W Polsce jest dostępne leczenie biologicznego PZZPzPN dla wybranej grupy pacjentów. Eksperci postulują jednak, żeby zmienić kryteria kwalifikacji do tej terapii tak, żeby można było włączyć ją szybciej. Obecnie pacjent musi przejść dwie operacje zatok przynosowych, konieczne jest też potwierdzenia zapalenia typu T2. Specjaliści uważają, że leczenie powinno być włączone już po pierwszej operacji i należy zrezygnować z potwierdzenia zapalenia T2.

– Osoby, u których dochodzi do szybkiego nawrotu choroby już po pierwszej operacji, często znajdują się w podobnej sytuacji klinicznej jak pacjenci po kolejnych zabiegach – przekonuje dr Piotr Rapiejko. (PAP)

Zbigniew Wojtasiński

zbw/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Katowice/ Najbardziej złożona operacja kardiochirurgiczna w historii Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka

  • Fot. Adobe Stock

    GIS: legionelloza to nadal wyzwanie dla zdrowia publicznego

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera