Spadek liczby języków zaczął się na długo przed europejskim kolonializmem

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Liczba języków używanych na świecie rosła przez większą część ostatnich 12 tys. lat i prawdopodobnie osiągnęła szczyt 1-3 tys. lat temu. Później zaczęła gwałtownie spadać, jeszcze przed europejską ekspansją kolonialną - wynika z badania opublikowanego w „Science”.

Jego autorzy przypomnieli, że obecnie ludzie posługują się ok. 7,5 tys. języków mówionych i migowych. Nie wiadomo jednak, jak wiele było ich w czasach, z których nie zachowały się źródła pisane.

Międzynarodowy zespół badaczy spróbował zrekonstruować zmiany światowej różnorodności językowej od początku holocenu. Wykorzystał dane etnograficzne dotyczące 171 społeczności łowiecko-zbierackich i rybackich, szacunki liczebności dawnych populacji oraz modele statystyczne i komputerowe.

Na tej podstawie naukowcy oszacowali, że około 12 tys. lat temu na świecie istniało najprawdopodobniej 4,5-6,2 tys. języków. Ze względu na dużą niepewność rzeczywista liczba mogła jednak mieścić się w szerszym przedziale: od 3,3 do 7,8 tys.

Oznaczałoby to, że bezpośrednio przed upowszechnieniem rolnictwa różnorodność językowa nie była większa niż obecnie. Badacze założyli przy tym, że poszczególne grupy etniczne posługiwały się zazwyczaj odrębnymi językami, a świat liczył wówczas około 4,4-7 mln mieszkańców.

Rozwój rolnictwa i technologii produkcji żywności umożliwił szybki wzrost populacji. Sprzyjało to powstawaniu kolejnych społeczności i języków, ale jednocześnie rosła liczebność poszczególnych grup, dzięki czemu jednym językiem mogło posługiwać się coraz więcej osób.

Aby uwzględnić oba te przeciwstawne procesy, naukowcy stworzyli tysiące możliwych scenariuszy prowadzących od początku holocenu do współczesności. W większości z nich pojawiał się podobny wzorzec: liczba języków przez tysiące lat rosła, a maksimum osiągała zwykle 1-3 tys. lat temu. Autorzy nazwali ten okres złotym wiekiem różnorodności językowej.

Po osiągnięciu maksimum różnorodność ta zaczęła jednak gwałtownie maleć, a proces ten szczególnie nasilił się w ciągu ostatnich dwóch tysiącleci.

Podważa to rozpowszechnione przekonanie, że zanik języków na największą skalę nastąpił dopiero wraz z europejską ekspansją kolonialną ok. 500 lat temu. Nowa analiza sugeruje, że mógł zacząć się znacznie wcześniej, podczas rozszerzania się dawnych państw oraz imperiów, a kolonializm europejski dodatkowo go nasilił.

Jak wyjaśnili badacze, rozrastanie się państw i imperiów prowadziło bowiem do częstszych kontaktów między wcześniej odizolowanymi społecznościami. Wraz z nową władzą, instytucjami oraz praktykami kulturowymi i religijnymi rozpowszechniały się języki dominujących grup, wypierając języki ludności podbijanej, wchłanianej lub przesiedlanej.

Naukowcy zaznaczyli przy tym, że opracowany przez nich model nie pozwala ustalić, które imperia czy wydarzenia historyczne odegrały w tym procesie największą rolę. Pokazuje jedynie, że znaczna część utraty różnorodności musiała nastąpić przed czasami nowożytnymi.

Ich zdaniem oznacza to, że współczesne języki nie stanowią reprezentatywnej próbki wszystkich, które kiedykolwiek istniały. Wiele języków bowiem zanikło, a wraz z nimi przepadły także charakterystyczne cechy gramatyczne i brzmieniowe.

Dlatego nie można zakładać, że elementy gramatyki i sposoby artykulacji, które są powszechne dziś, były równie częste w przeszłości ani że upowszechniły się dlatego, iż są łatwiejsze do nauczenia czy skuteczniejsze w komunikacji. Mogły stać się dominujące wyłącznie z tego powodu, że występowały w językach społeczności, które przetrwały i rozszerzały swoje wpływy.

Nauka w Polsce, Katarzyna Czechowicz

kap/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Przeszczepianie bakterii jelitowych może pomóc w leczeniu przewlekłej bezsenności

  • Ziemia (po lewej) i Księżyc (po prawej) sfotografowane w zakresie podczerwonym przez sondę ESCAPADE z odległości 585 tys. km od Ziemi i 186 tys, km od Księżyca. Źrodło: NASA/UCB-SSL/NAU-Radiant/Lucint

    Rodzinne zdjęcie Ziemi i Księżyca z dystansu pół miliona kilometrów

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera