Historia i kultura

Archeolodzy ustalili, kiedy mogła umrzeć inkaska „Dziewczyna z Llullaillaco”

Zdjęcia  mumii Dziewczyny z Llullaillaco. Fot. Johan Reinhard
Zdjęcia mumii Dziewczyny z Llullaillaco. Fot. Johan Reinhard

Analiza kukurydzy, manioku i liści koki pozwoliła precyzyjniej określić moment rytuału capacocha, którego ofiarą padła tzw. Dziewczyna z Llullaillaco, obecnie jedna z najbardziej znanych inkaskich mumii. Wyniki wskazują, że ceremonię przeprowadzono ok. 1499 r., w okresie ekspansji Imperium Inków.

W 1999 roku na szczycie wulkanu Llullaillaco, położonego na wysokości niemal 6700 metrów n.p.m., na granicy dzisiejszej Argentyny i Chile, archeolodzy odnaleźli doskonale zachowane ciała trójki dzieci z czasów Imperium Inków. Były one ofiarami rytuału capacocha, który Inkowie odprawiali na szczytach wulkanów i gór. Składane w ofierze dzieci były, według inkaskich wierzeń, pośrednikami między ludźmi a bogami, i miały zapewnić pomyślność całemu imperium.

Dzięki ekstremalnie niskim temperaturom i suchemu powietrzu mumie dzieci z Llullaillaco przetrwały w niemal idealnym stanie przez ponad pięć stuleci.

- Są to najlepiej zachowane mumie na świecie i jednocześnie najwyżej położone stanowisko archeologiczne. Najbardziej znaną z dziecięcych mumii stała się tak zwana Dziewczyna z Llullaillaco (Doncella z Llullaillaco) - powiedziała PAP dr Dagmara Socha z Uniwersytetu Warszawskiego, badaczka inkaskich mumii.

Dotychczasowe datowanie tej mumii było mało precyzyjne, bo według wyliczeń dzieci złożono w ofierze między 1430 a 1520 rokiem. Badacze Uniwersytetu Warszawskiego, Politechniki Śląskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej, Cornell University, Muzeum Archeologii Wysokogórskiej w Argentynie i National Geographic Society przeprowadzili nowe analizy, które precyzyjniej określiły czas śmierci dziewczyny. Rzuciły też nowe światło na polityczne i religijne mechanizmy funkcjonowania państwa Inków.

Wyniki opublikowano w czasopiśmie „Archaeometry”.

W nowych badaniach skupiono się nie na samych mumiach, ale na resztkach organicznych znalezionych w grobach, czyli na: kukurydzy, manioku i liściach koki. Żywność tę Inkowie złożyli do grobu dziewczyny razem z figurkami, ceramiką i tkaninami.

- Ponieważ takie rośliny trzeba było zebrać stosunkowo krótko przed ceremonią, ich datowanie radiowęglowe pozwala lepiej uchwycić czas samego rytuału niż wcześniejsze analizy mumii - wyjaśniła dr Dominika Sieczkowska-Jacyna z Politechniki Śląskiej.

Wyniki wskazują, że ceremonię capacocha najprawdopodobniej przeprowadzono między 1462 a 1507 rokiem, a najbardziej prawdopodobna data przypada około 1499 roku. W praktyce udało się zawęzić przedział chronologiczny z niemal dziewięćdziesięciu do około czterdziestu pięciu lat.

Nowe datowanie wskazuje, że ceremonia odbyła się za panowania dwóch wielkich władców Inków – Topa Inki lub jego następcy Huayny Capaca, zmarłego tuż przed podbojem Peru. Był to okres największej potęgi imperium, kiedy jego granice rozciągały się od dzisiejszego Ekwadoru po środkowe Chile i północno-zachodnią Argentynę.

- To ważne, ponieważ umieszcza ofiarę w okresie intensywnej ekspansji i konsolidacji imperium Inków. Oznacza to, że rytuał na Llullaillaco mógł mieć nie tylko znaczenie religijne, ale również polityczne. Choć capacochę wiązano z kultem ważnych sanktuariów, to mogła także umacniać obecność Inków w nowo podporządkowanych regionach - wskazała dr Sieczkowska-Jacyna.

Badacze podkreślają, że nie można jeszcze ze stuprocentową pewnością przypisać tej ceremonii konkretnemu władcy. Jednak nowe datowanie dobrze pasuje do okresu, w którym południowe obszary imperium włączano w strukturę państwa Inków, a źródła kolonialne wspominają o podróży Huayny Capaca do południowych prowincji oraz o składaniu bogatych ofiar bogom.

- Znaczenie tych badań wykracza poza sam przypadek Dziewczyny z Llullaillaco. Pokazują one, że połączenie nowych metod może pomóc dokładniej odtworzyć historię Inków. Dzięki temu słynne wysokogórskie ofiary inkaskie można analizować w kontekście szerszej strategii politycznej i administracyjnej imperium - opisała dr Dagmara Socha.

Ewelina Krajczyńska-Wujec (PAP)

ekr/ zan/

Galeria (4 zdjęcia)

  • Zdjęcia  mumii Dziewczyny z Llullaillaco. Fot. Johan Reinhard
    1/4
    Zdjęcia mumii Dziewczyny z Llullaillaco. Fot. Johan Reinhard
  • Zdjęcia  mumii Dziewczyny z Llullaillaco. Fot. Johan Reinhard
    2/4
    Zdjęcia mumii Dziewczyny z Llullaillaco. Fot. Johan Reinhard
  • Zdjęcia  mumii Dziewczyny z Llullaillaco. Fot. Johan Reinhard
    3/4
    Zdjęcia mumii Dziewczyny z Llullaillaco. Fot. Johan Reinhard
  • Zdjęcia  mumii Dziewczyny z Llullaillaco. Fot. Johan Reinhard
    4/4
    Zdjęcia mumii Dziewczyny z Llullaillaco. Fot. Johan Reinhard

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Stanowisko archeologiczne i wykop w Tell Brak. Autor: prof. Arkadiusz Sołtysiak. 

    Syria/ Przemoc wobec dziecka sprzed 6 tys. lat udokumentowana przez archeologów

  • Warszawa, 15.06.2026. Na zdjęciu z 11 bm. archeolog, autor książki “Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa” Szymon Zdziebłowski przed siedzibą Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie. Szymon Zdziebłowski był gościem Studia PAP. PAP/Radek Pietruszka

    Popularyzator archeologii: najstarsze znalezisko o charakterze kultowym na terenie Polski ma 40 tys. lat

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera