Zielone dachy i żyjące, roślinne ściany na budynkach są pomocne w obniżaniu temperatury w miastach w postępujących zmianach klimatu. Ta wiedza powoli zaczyna docierać do świadomości władz miast - uważają naukowcy.
Specjaliści z kraju i z zagranicy dyskutują o tym na rozpoczętej we wtorek na Politechnice Białostockiej dwudniowej międzynarodowej konferencji „Zazielenianie współczesnych miast”.
- Zmiany klimatyczne postępują. Widzimy z roku na rok coraz gorszą sytuację i trudno jest jednorazowymi narzędziami zmienić (coś) od razu. To muszą być działania długofalowe. (...) Zielone dachy, którymi my się zajmujemy, żyjące ściany również - natomiast głównie zielone dachy - są narzędziem, które naprawdę na wielu płaszczyznach i przeciwdziała i adaptuje się do tych zmian klimatu - powiedziała dr inż. Marta Weber-Siwarska z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, prezes Polskiego Stowarzyszenie „Dachy Zielone”, eksperckiej organizacji naukowo-technicznej. Stowarzyszenie jest organizatorem konferencji.
Powszechna w miastach tzw. betonowa, miasta jako wyspy ciepła, problemy z odbiorem wody w zabetonowanej przestrzeni przy ulewach, to problemy, z którymi mierzy się wiele miast.
Naukowcy podkreślają, że zieleń na dachach czy ścianach nie jest lepsza i nie zastąpi tradycyjnej zieleni rosnącej w gruncie, ale może pomagać tam, gdzie jest beton i zieleni jest mało. Argumentują, że zieleń obniża temperaturę - nawet o 5 stopni C podczas upałów, poprawia mikroklimat, wilgotność powietrza, pomaga w retencji wody opadowej i powoli dociera to do władz miast.
- Myślę, że to dociera. Zaczynamy obetonowywać - oceniła Weber-Siwarska. Podała przykład parkingów budowanych z ażurowych elementów, które pozwalają, że woda może wsiąkać. - Bywają też ogrody deszczowe na parkingach - czyli pomiędzy miejscami parkingowymi są miejsca zieleni, na które ta woda spływa. Tam może być gromadzona czasowo, po prostu wolniej odprowadzana do kanalizacji - dodała.
Zielone dachy są wykonane w określonych technologiach, z konkretnych roślin, podłoży, cała branża tych technologii intensywnie się rozwija.
- My promujemy i zachęcamy do zazieleniania budynków, do tego, by zielenią przykrywać budynki betonowe, które się najbardziej nagrzewają w czasie letnich upałów. Poza tym same dachy to są ogromne hektary w miastach, które w żaden sposób nie są zagospodarowane ani przygotowane na przyjęcie wody, więc zielone dachy pełnią ogromną funkcję przechwytując tę wodę i spowalniając jej odpływ - podkreśliła Weber-Siwirska.
Przewodniczący komitetu organizacyjnego konferencji, dr inż. Kamil Rawski z Katedry Budownictwa Zrównoważonego i Instalacji Budowlanych Politechniki Białostockiej powiedział PAP, że zielone dachy to nie tylko spektakularne inwestycje, takiej jak np. dach na gmachu Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku, ale także niemal niedostrzegalne rozwiązania, np. dachy z trawnikami na stropach garaży podziemnych w budownictwie mieszkaniowym.
- Jest to zdecydowanie bardziej powszechne rozwiązanie w przestrzeni miejskiej (...) i te rozwiązania są coraz bardziej popularne - powiedział Rawski. Dodał, że jest coraz więcej takich inwestycji, interesują się nimi także developerzy budujący bloki mieszkalne, nie tylko z powodów związanych tylko ze świadomością ekologiczną, ale także dlatego, że takie rozwiązania pomagają im wypełnić określone normy, tzw. powierzchnie biologicznie czynne, które wymuszają na nich przepisy.
W jego ocenie rośnie świadomość społeczna, w tym decydentów, że trzeba wdrażać różne działania, aby ograniczać problemy związane z tym, że zabetonowane miasta to wyspy ciepła.
- Świadomość myślę jest już na wysokim poziomie i ona ciągle rośnie, ponieważ samorządy czy też zarządcy nieruchomości zobaczyli na własne oczy, że przynosi to wymierne korzyści. I nie jest to tylko wymysł ekologów, ale realny problem, z którym przychodzi nam się mierzyć i który naraża (...) na straty i wdrażanie tego typu rozwiązań pomaga, przynajmniej częściowo, załagodzić ten problem - powiedział Rawski. (PAP)
Nauka w Polsce
kow/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.