Ekspert: produkcja seryjna aerostatów do ochrony polskich granic możliwa za półtora roku

Fot. materiały prasowe PAN
Fot. materiały prasowe PAN

Polscy naukowcy pracują nad systemem aerostatów do ochrony granic, o akronimie BASIA. Współtwórca systemu prof. Krzysztof Kulpa z Politechniki Warszawskiej zapowiedział w rozmowie z PAP, że pierwsza seryjna dostawa sterowców może ruszyć za półtora roku.

Bierny Aerostatyczny System Informacyjno-Analityczny (BASIA) ma być nowoczesnym rozwiązaniem typu dual use, czyli wykorzystywanym w celach wojskowych i cywilnych. To wspólne dzieło naukowców z instytutów PAN i partnerów m.in. z Politechniki Rzeszowskiej, Politechniki Warszawskiej oraz firm Adaptronica i XYsensing.

Prezentacja aerostatu stworzonego w ramach nowego systemu odbyła się w marcu w Centrum Badawczym Polskiej Akademii Nauk – Konwersja Energii i Źródła Odnawialne (KEZO) w Jabłonnie. Wzięli w niej udział m.in. przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz armii. Podczas prezentacji prezes PAN prof. dr hab. Marek Konarzewski mówił, że opracowywany w Polsce system jest „rozwiązaniem komplementarnym w stosunku do wielokrotnie droższych i operujących na wyższych pułapach urządzeń, zakupionych przez Wojsko Polskie w Stanach Zjednoczonych”.

Fot. materiały prasowe PAN

Umowę na zakup czterech takich amerykańskich aerostatów radiotechnicznych BARBARA na potrzeby Wojska Polskiego podpisano w maju 2024 r. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał wówczas, że wartość umowy to 960 mln dol., a program zostanie sfinansowany z pożyczki udzielonej przez rząd Stanów Zjednoczonych.

Współtwórcą koncepcji BASIA jest prof. Krzysztof Kulpa z Politechniki Warszawskiej. Opracował ją wraz z dr. hab. inż. Zbigniewem Wołejszą z Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN. – Znamy się od lat. Kiedyś spotkaliśmy się po długiej przerwie i dr Wołejsza opowiadał, że pracuje nad sterowcem, a ja poszukiwałem właśnie takiego rozwiązania do wynoszenia radaru pasywnego nad poziom terenu – opowiadał w rozmowie z PAP prof. Kulpa.

Wyjaśnił, że klasyczny radar – na przykład taki, jakie działają na lotniskach – ma kręcącą się wokół antenę. Taka aparatura wysyła porcję energii elektromagnetycznej i odbiera fale, które odbijają się od obiektów w jej otoczeniu. Tymczasem nieruchomy radar pasywny odbiera sygnały z innych źródeł, na przykład radia fm, sieci wi-fi i komórkowych, telewizji satelitarnej.

– Te fale są zwykle bardzo słabe, ale wystarczające, by zidentyfikować, z jakich odbić pochodzi sygnał. Skonstruowaliśmy urządzenie, które potrafi je odbierać i – dzięki bardzo zaawansowanym mechanizmom selekcji – rozpoznawać – opisał prof. Kulpa, kierownik Pracowni Technik Radiolokacyjnych w Instytucie Systemów Elektronicznych na Wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnych PW.

Umieszczenie radarów na aerostatach – czyli, mówiąc w uproszczeniu, dużych balonach na uwięzi – pozwoli zwiększyć zasięg „widzenia” urządzeń. – Ponieważ Ziemia jest kulą, to wraz ze zwiększaniem wysokości rośnie nam zasięg widzenia. Stojąc na Ziemi, w związku z jej krzywizną, widzimy na odległość ok. kilometra. Z Pałacu Kultury sięgamy wzrokiem na jakieś 50 km, a kiedy wzbijemy się na wysokość 2 km, ta odległość może wynieść ok. 200 km – tłumaczył naukowiec.

Fot. materiały prasowe PAN

Dodał, że radar pasywny umieszczony na pewnej wysokości nad obserwowanym terenem znacznie łatwiej wykrywa na przykład drony, których nie zasłonią budynki, drzewa albo niewielkie wzgórza.

Zaprezentowany w marcu aerostat ma długość ok. 12 m i udźwig 10 kg.

– W planach jest przygotowanie całej serii aerostatów, różniących się rozmiarami w zależności od potrzeb. Planujemy m.in. stworzyć dwukrotnie większy aerostat o udźwigu nawet do 70 kg – zapowiedział prof. Kulpa.

Na pokładzie obiektu o większych wymiarach będzie się można umieścić więcej aparatury. Oprócz radaru pasywnego to na przykład system nasłuchowy do odbioru transmisji z dronów i urządzenia optyczne – kamery działające w różnych pasmach, od światła widzialnego, po głęboką podczerwień i termowizję.

– Ten system może mieć zastosowanie wzdłuż naszej wschodniej granicy do wykrywania obiektów latających, w tym małych, nisko lecących bezzałogowych statków powietrznych. Aparatura umieszczona na aerostatach może też służyć m.in. do monitorowania przestrzeni w pobliżu strategicznych obiektów infrastruktury energetycznej. To ważne również wokół lotnisk, bo zdarzało się, że cywilne drony w przestrzeni portu lotniczego stwarzały zagrożenie, a nawet powodowały wypadki – zaznaczył prof. Kulpa.

Fot. materiały prasowe PAN

Poinformował, że radary pasywne, których koncepcja powstała na Politechnice Warszawskiej, są obecnie produkowane na skalę przemysłową przez firmę XYsensing, która była spin-offem Politechniki Warszawskiej, a obecnie jest spółką, w której PW ma udziały.

– BASIA będzie więc połączeniem kilku istniejących i działających już technologii, a nie projektem badawczym na wczesnym etapie. Pierwszy model pokazowy w pełni wyposażonego aerostatu możemy przygotować w kilka miesięcy, a jeśli wszystko dobrze pójdzie, za półtora roku możemy mieć pierwszą dostawę seryjną takich aerostatów – podsumował prof. Krzysztof Kulpa.

Anna Bugajska (PAP)

abu/ bar/ amac/

Galeria (8 zdjęć)

  • Fot. materiały prasowe PAN
    1/8
    Fot. materiały prasowe PAN
  • Fot. materiały prasowe PAN
    2/8
    Fot. materiały prasowe PAN
  • Fot. materiały prasowe PAN
    3/8
    Fot. materiały prasowe PAN
  • Fot. materiały prasowe PAN
    4/8
    Fot. materiały prasowe PAN
  • Fot. materiały prasowe PAN
    5/8
    Fot. materiały prasowe PAN
  • Fot. materiały prasowe PAN
    6/8
    Fot. materiały prasowe PAN
  • Fot. materiały prasowe PAN
    7/8
    Fot. materiały prasowe PAN
  • Fot. materiały prasowe PAN
    8/8
    Fot. materiały prasowe PAN

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. materiały prasowe

    „Kosmiczne Materiały” hasłem tegorocznego Dnia Inżynierii Materiałowej - w piątek 27 marca

  • Fot. Adobe Stock

    Faza błękitna w optyce: szybki i przezroczysty modulator światła

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera