Ministerstwo Edukacji i Nauki

16.09.2021
PL EN
08.07.2021 aktualizacja 08.07.2021

Terroryzm to nie wynalazek współczesności

Źródło: PIW Źródło: PIW

O tym, że terroryzm nie pojawił się w ostatnich dekadach i że jest to zjawisko bardzo urozmaicone przekonują autorzy książki "Historia terroryzmu. Od starożytności do Da'isz", która ukazała się w serii Rodowody Cywilizacji

Zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki pod koniec II wojny światowej można uznać za jeden z przykładów terroryzmu, chociaż w bardzo wielkiej skali. Były to - jak piszą autorzy książki - akty przemocy popełnione w celach politycznych, w intencji wzbudzenia strachu wśród ludności japońskiej.

Jak widać po tym jednym z bardzo licznych opisanych przykładów aktów terroryzmu, jest to zjawisko bardzo szerokie i posiadające bardzo wiele definicji - nie są to jedynie brutalne akty fanatyków religijnych, jak się często sądzi. Jak napisano, dwóch holenderskich badaczy z Uniwersytetu w Lejdzie, Alex Schmid i Albert Jongman zebrało 109 definicji terroryzmu, a następnie poszukiwali wspólnych elementów.

"Stwierdzili, że przemoc pojawia się w 83,5 proc. definicji, cele polityczne w 65 proc., a w 51 proc. spośród nich głównym elementem jest strach i terror" - czytamy.

Tytuł książki każe sądzić, że autorzy przyjrzeli się i opisali akty terroryzmu od starożytności po współczesność. Prawda jest taka, że skupiają się na opisaniu tego zjawiska w okresie nowożytnym. Okres starożytności jest opisany dość pobieżnie i to jedynie od początków I tysiąclecia n.e. Czy wcześniej ludzie sięgali po metody terrorystyczne? Zapewne tak, bo we wstępie do książki czytamy, że "terroryzm jest, przede wszystkim, instrumentem, lub, jeśli wolimy, techniką. Ta technika jest tak stara jak praktyka wojny, wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu, że terroryzm powstał wraz ze współczesnymi ruchami nacjonalistycznymi w XIX w." A skoro ta technika jest stara jak wojny, to musimy pamiętać, że wielotysięczne armie stawały na przeciwko siebie już zdecydowanie wcześniej niż 2 tys. lat temu.

Niemniej każda osoba, którą interesują korzenie współczesnego terroryzmu powinna być usatysfakcjonowana treścią tomu. Autorzy krok po kroku przedstawiają przyczyny pojawienia się nowoczesnego terroru począwszy od rewolucji francuskiej, poprzez terroryzm anarchistyczny, który narodził się w 2 poł. XIX w. aż po czasy II wojny światowej. Bardzo dużo miejsca poświęcono fundamentalizmowi muzułmańskiemu. Autorzy pokusili się też o próbę przewidzenia tego, jaka czeka nas przyszłość w tej materii. Poszukujący dalszej literatury na temat terroryzmu, będą usatysfakcjonowani przypisami i bibliografią.

Nie brakuje ciekawych spostrzeżeń i refleksji na temat natury terroryzmu. Wskazano na przykład, że błędnych założeniem jest idea, że celem ataku terrorystycznego z definicji jest ludność cywilna. "Ludność cywilna jest celem pośredniej strategii, począwszy od momentu, w którym jej los, jako potencjalnej ofiary, może wpływać na decyzje przywódców" - napisano. A dalej dodano: "Jeśli w praktyce nowoczesny terroryzm jest wymierzony głównie w ludność cywilną, to zjawisko to wynika w rzeczywistości z ogólnego rozwoju struktur politycznych i pojawienia się masowych mediów" - podkreślono.

Książkę napisało ośmioro autorów - dzięki temu możliwe było poruszenie również bardziej niszowych zagadnień dotyczących terroryzmu. Jest to jednak też mankament. Książka jest nieco niespójna i w czasie lektury można odnieść wrażenie, że składa się z niezależnych od siebie artykułów, które nie zawsze tworzą płynną w lekturze całość. Dodatkowo - na co zwróciłem uwagę wcześniej - tylko zamarkowano czasy starożytności, ale nie powinno to dziwić, bo wśród autorów zabrakło historyków starożytności.

Książka "Historia terroryzmu. Od starożytności po Da'iszz" Gérarda Chalianda i Arnaud Blin ukazała się w serii Rodowody Cywilizacji (tzw. seria ceramowska) nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego.

Szymon Zdziebłowski
 

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2021