09.07.2020
PL EN
02.06.2020 aktualizacja 05.06.2020

Nowy model pandemii COVID-19

Fot. Adobe Stock Fot. Adobe Stock

Z powodu infekcji SARS-CoV-2 zmarło już prawie 400 tys. osób z ponad 6 mln zakażonych. Fizycy przedstawili nowy matematyczny model, który prognozuje zachorowania i zgony spowodowane przez COVID-19.

Choć w niektórych krajach, takich jak Chiny czy Korea Południowa, najgorsze już minęło, to według różnych ekspertów liczba przypadków infekcji i zgonów w wielu częściach świata będzie jeszcze rosła.

Możliwie precyzyjne przewidzenie rozwoju epidemii to natomiast klucz do właściwych przegotowań. Autorzy nowej pracy opublikowanej na łamach pisma „Frontiers” przedstawili matematyczną funkcję, która dokładnie opisuje dostępne dane na temat dotychczasowych zachorowań i zgonów oraz prognozuje przyszłe.

Narzędzie to wykorzystuje tzw. q-statystykę opracowaną w latach 80. przez jednego z autorów najnowszej pracy - prof. Constantina Tsallisa, fizyka z Santa Fe Institue. Badacze, do stworzenia modelu wykorzystali dane z Chin, gdzie liczba chorych już spada. Potem zastosowali go do analizy sytuacji w innych krajach, w tym Francji, Brazylii i Wielkiej Brytanii.

„Nasza formuła działa we wszystkich krajach, w których ją przetestowaliśmy” - mówi prof. Tsallis.

Żaden z obu fizyków wcześniej nie zajmował się modelowaniem przebiegu pandemii. Jednak, kiedy prof. Tsallis zobaczył kształt grafów pokazujących dzienne zachorowała w Chinach, rozpoznał w nich kształty, które już kiedyś analizował. Wcześniej widział je w wykresach opisujących zachowanie giełdy, które prawie dwie dekady wcześniej opracował z fizykiem, noblistą, Murray’em Gell-Mannem. „Kształt był dokładnie taki sam” - opowiada badacz.

W przypadku giełdy, modele, w odniesieniu do czasu opisywały prawdopodobieństwa transakcji, a dla COVID-19 - liczbę chorych. Choć może to się wydawać zaskakujące, giełda i pandemia mają wiele wspólnego.

„To złożone systemy, a w złożonych systemach spotykamy to cały czas” - mówi naukowiec, mając na myśli te same podstawowe wzory, które często pojawiają się w różnych dziedzinach: biologii, informatyce, czy matematyce.

Zdaniem prof. Tsallisa, nowy model można wykorzystać np. do stworzenia aplikacji, która na bieżąco będzie analizowała dostępne dane i dostosowywała prognozy. Według naukowca, model ten można najprawdopodobniej przystosować także do ewentualnych przyszłych epidemii.

Więcej informacji tutaj i tu.(PAP)

mat/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2020