29.01.2020
PL EN
14.12.2019 aktualizacja 14.12.2019

Długie drzemki związane z ryzykiem udaru

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Osoby, które śpią ponad dziewięć godzin w nocy lub mają zwyczaj robienia dłuższych drzemek w ciągu dnia, mogą być bardziej narażone na udar – informują naukowcy, których badania publikuje pismo „Neurology”, wydawane przez Amerykańską Akademię Neurologii.

Badania prowadzone były w Chinach i uczestniczyło w nich 31 750 osób, których średnia wieku wynosiła 62 lata. W momencie rozpoczęcia obserwacji uczestnicy nie mieli poważnych problemów zdrowotnych. Dane gromadzone były przez średnio sześć lat. W tym czasie odnotowano 1557 przypadków udaru.

Z wypełnionych przez uczestników kwestionariuszy dotyczących nawyków związanych ze snem wynikało, że 8 proc. z nich regularnie robiło w ciągu dnia ponad 90-minutowe drzemki, a 24 proc. przesypiało w nocy ponad 9 godzin.

Po zestawieniu danych naukowcy ustalili, że osoby, które w nocy spały ponad 9 godzin były o 23 proc. bardziej narażone na wystąpienie udaru niż osoby, które spały krócej niż 9 godzin.

Regularne długie drzemki w ciągu dnia były z kolei związane ze wzrostem ryzyka udaru o 25 proc. w porównaniu z drzemkami trwającymi nie więcej niż godzinę lub brakiem drzemek. W przypadku osób, które spały ponad 9 godzin i dodatkowo robiły dłuższe drzemki w ciągu dnia ryzyko udaru wzrastało do 85 proc.

Uczestnicy, którzy twierdzili, że ich jakość snu nie jest dobra, byli o 29 proc. bardziej narażeni na udar niż osoby cieszące się dobrym snem.

Zaobserwowane zależności utrzymywały się po uwzględnieniu różnych czynników ryzyka, takich jak wysokie ciśnienie tętnicze, cukrzyca czy palenie papierosów.

„Choć zależność tę należy zbadać dokładniej, wcześniejsze prace wskazywały, że osoby śpiące długo oraz mające w nawyku dłuższe drzemki częściej mają podwyższony poziom cholesterolu i większy obwód w pasie, które także zwiększają ryzyko udaru. Jednocześnie zbyt duża ilość snu może mieć związek z mało aktywnym trybem życia” – komentuje autorka analizy dr Xiaomin Zhang z Środkowochińskiego Uniwersytetu Naukowo-Technicznego w Wuhan.(PAP)

koc/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2020