Szkolni sportowcy mogą liczyć na specjalne traktowanie ze strony
szkoły i rodziców. Aż 75 proc. młodych zawodników może z ich
błogosławieństwem unikać egzaminów, jeśli w tym samym czasie mają
zawody.
Tak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z uniwersytetu w Hajfie w czterech izraelskich szkołach, a opisanych w serwisie Eurekalert. Okazało się w nich, że gwiazdy sportu mogły również liczyć na względy ze strony szkoły, np. przesuwanie ostatecznych terminów (66 proc. ankietowanych).
Jednak tego typu traktowanie należało się jedynie najlepszym. Gracze lokalnych lig szkolnych korzystali z przywilejów jeszcze rzadziej niż muzycy (szkoły pomogły w ten sposób 44 proc. spośród tych ostatnich). Terminy oddawania prac lub zdawania egzaminów przesuwano tylko dla 30 proc. "szeregowych" sportowców.
Dyrektorzy szkół, komentując te rezultaty, tłumaczyli się z takich różnic tym, że sport przysparza szkole splendoru i dlatego jego gwiazdy mają specjalne prawa. Jednak według pedagogów nie jest to żadna wymówka. Przyznają oni, że szkolni sportowcy mają specjalne wymagania. Ale podkreślają, że stawianie osiągnięć sportowych (i ich autorów) na piedestale wbija ich w pychę i przesłania inne wartości, jakich powinna dostarczać edukacja. SAG
PAP - Nauka w Polsce
bsz
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.