Łódzkie/ Naukowcy wciąż czekają na powrót do gniazda bociana czarnego Florentino

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Po raz pierwszy od sześciu lat bocian czarny Florentino nie wrócił na czas do swojego gniazda w Łódzkiem. Minęła połowa kwietnia i część bocianów wysiaduje już jaja, tymczasem popularne gniazdo „Dąb 2” z transmisją na żywo jest puste. Zdaniem naukowców z UŁ nie ma jeszcze powodu do niepokoju.

- Od drugiej połowy marca do połowy kwietnia jest ten standardowy czas, kiedy większość bocianów czarnych dociera do Polski. Na razie absolutnie nie ma niczego niepokojącego w nieobecności Florentino, chociaż mamy już drugą połowę kwietnia, czyli już jest późno. Musimy dać Florentino jeszcze te dwa tygodnie kwietnia, żeby doleciał, na co bardzo liczymy - powiedział PAP prof. Piotr Zieliński z Katedry Ekologii i Zoologii Kręgowców, Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego, opiekun naukowy projektu edukacyjnego „Bociany czarne online” Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi realizowanego wspólnie z Wydziałem Biologii i Ochrony Środowiska UŁ.

Naukowcy od sześciu lat obserwują gniazdo znane jako „Dąb 2”, chociaż obserwacje bocianów czarnych rozpoczęli cztery lata wcześniej na gnieździe „Dąb 1”. Prof. Zieliński wyjaśnił, że gniazdo bocianów czarnych na dębie w województwie łódzkim od początku obserwacji zajmował samiec Florentino.

W tym roku towarzysząca mu samica Fermina IV przyleciała do gniazda już 23 marca, ale ponieważ nie zastała samca, po trzech dniach opuściła gniazdo w poszukiwaniu innego miejsca dla siebie.

- Sytuacja, że samica przyleciała przed samcem (u bocianów czarnych zwykle jest odwrotnie) powtórzyła się w tym gnieździe drugi rok z rzędu - wskazał profesor. - Florentino zimuje w Afryce i dotychczas wracał w swoim normalnym terminie, ale w tym roku po drodze - jak sądzę, być może w rejonie Karpat - mogło dopaść go ochłodzenie i opady śniegu przez, co wstrzymał wędrówkę. Przelot nad Karpatami nie jest dla bocianów łatwy, zwłaszcza, kiedy jest śnieg. Przeczekują ochłodzenie na Wielkiej Równinie Węgierskiej i wracają do gniazd w Polsce dopiero, kiedy się ociepli.

Według naukowca po zmianie pogody i ociepleniu bocian potrzebuje kilka dni na pokonanie kilkuset kilometrów do Polski. Spóźnienie Florentino sprawia jednak, że nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja w gnieździe, bo bociany już powinny przystępować do lęgu.

- Lepiej, żeby się Florentino pospieszył, bo w takiej sytuacji samiec traci samicę. Może jeszcze liczyć na to, że pojawi się inna samica i zapewne będzie na to czekał. (...) Jeśli jednak do tego nie dojdzie, sezon rozrodczy będzie stracony - dodał prof. Zieliński.

Zaznaczył przy tym, że brak lęgu bociana w jednym roku nie oznacza końca kariery rozrodczej Florentino i być może w roku 2027 wyprowadzi kolejne pisklęta. Do tej pory pod okiem kamery on-line Florentino wyprowadził 15 piskląt w ciągu 6 sezonów.

- Jest takim supersamcem - bocianem alfa. Pani Alicja Sitek z RDLP w Łodzi nadała mu imię Florentino i od sześciu lat nie dał się przegonić innym bocianom. W przypadku bociana czarnego często dochodzi do walk o gniazdo i partnera do rozrodu, co może skończyć się zniszczeniem całego zniesienia. Ale nasz Florentino odstraszał rywali samym wyglądem. I oczywiście przyciągał samice, co kilka razy skończyło się walką samic o gniazdo zajęte przez supersamca - przybliżył bocianie zwyczaje profesor.

- Losy naszego Florentino z gniazda on-line są zagadką, ale jeśli się nie pojawi w najbliższych dniach uruchomimy transmisję zapasową. Oczywiście przekaz z gniazda Florentino nadal będzie aktywny, gdyż wszyscy czekamy na jego powrót - powiedział PAP prof. Piotr Zieliński.

Marek Juśkiewicz (PAP)

jus/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • 15.05.2020 PAP/Marcin Bielecki

    Eksperci o dzikach w miastach: liczebność tych zwierząt nie jest znana

  • Fot. Adobe Stock

    Prof. Knapska: szczury się śmieją, uczą empatii i zdradzają tajemnice naszych emocji

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera