Najnowsze badania australijskie dowodzą, że intensywność treningu może wpływać na skład mikrobioty jelitowej i pracę układu pokarmowego - informuje czasopismo „Journal of the International Society of Sports Nutrition”.
Naukowcy z Edith Cowan University w Perth (Australia) przeprowadzili badania dotyczące wpływu różnej intensywności treningów fizycznych – od bardzo intensywnych po lekkie – na zdrowie jelit sportowców i funkcjonowanie mikrobioty jelitowej.
- Z poprzednich badań wynika, że mikroflora jelitowa sportowców różni się od reszty populacji - skomentowała kierująca badaniem Bronwen Charlesson. Obserwuje się u nich zwiększoną liczebność niektórych bakterii (np. z rodzaju Clostridiales, Roseburia, Lachnospiraceae, and Erysipelotrichaceae) i mniejszą liczebność innych (Bacteroides i Lactobacillus), ale też np. większe całkowite stężenie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych produkowanych w jelitach. Związki te korzystnie wpływają na pracę jelit.
Zespół pod kierunkiem Charlesson przebadał 23 zawodowych wioślarzy o średniej wieku 19 lat, kobiet i mężczyzn. W dwóch seriach trzydniowych eksperymentów, które przeprowadzono w odstępie miesiąca, zebrano dane na temat obciążenia związanego z treningiem, składu diety oraz pobierano próbki kału do badań. W pierwszej serii treningi były intensywne, w drugiej lekkie.
Okazało się, że u sportowców odnotowano różnice w poziomie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych oraz w obecności określonych bakterii w zależności od intensywności treningu. Liczebność dominujących bakterii należących do klasy Bacteroidia była większa podczas intensywnych treningów, a stosunek bakterii należących do typu Firmicutes do bakterii należących do typu Bacteroidota był niższy, w porównaniu z okresem, w którym badani trenowali lżej. Stężenie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (SCFA) produkowanych przez bakterie jelitowe, jak kwas propionowy i kwa masłowy, rosło w okresie intensywnych treningów.
Chociaż ogólne spożycie węglowodanów i błonnika pozostało na stabilnym poziomie, jakość diety pogorszyła się w okresie lżejszego obciążenia treningowego. Przejawiało się to, spożywaniem większej ilości żywności wysoko przetworzonej (typu fast food), spadkiem spożycia świeżych warzyw i owoców oraz umiarkowanym wzrostem spożycia alkoholu. Jednocześnie nastąpiło spowolnienie trawienia, co mogło dodatkowo wpłynąć na skład bakterii jelitowych, ocenili badacze.
W okresie mniejszego obciążenia treningiem odnotowano też spowolnienie pasażu jelitowego u wioślarzy. – To wydaje się również mieć wpływ na mikrobiom jelitowy – zaznaczyła Charlesson.
Jak spekulują naukowcy, zaobserwowane zależności mogą mieć związek ze wzrostem stężenia mleczanu w organizmie podczas intensywnego wysiłku. Jest on wytwarzany przez pracujące mięśnie, a następnie trafia do jelit, gdzie ulega rozkładowi. Może to sprzyjać rozwojowi niektórych bakterii i w konsekwencji zmieniać równowagę mikrobiologiczną.
Charlesson podkreśliła, że potrzebne są dalsze badania, aby zweryfikować, jak intensywność treningu, jakość diety i czas pasażu jelitowego oddziałują wzajemnie na skład mikrobioty, zdrowie jelit, a także na wydajność fizyczną sportowców. (PAP)
jjj/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.