Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku przeprowadził pierwsze w regionie zabiegi aferezy. Polegają one na mechanicznym usuwaniu z krwi tzw. złego cholesterolu oraz lipoproteiny (a) u pacjentów z genetyczną hipercholesterolemią.
Pomoże to pacjentom obciążonym genetycznie wysokim poziomem cholesterolu LDL (tzw. zły cholesterol) w zapobieganiu miażdżycy, zawałom serca i udarom mózgu, a przez to w wydłużaniu im życia.
Dotychczas pacjenci z północno-wschodniej Polski, którzy wymagali takiego leczenia, byli kierowani do Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego lub Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie-Aninie.
Klinika Kardiologii, Lipidologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku jest jedynym ośrodkiem w Podlaskiem, który uruchomił pracownię aferezy. Lekarze szacują, że będą mogli pomóc około stu osobom rocznie. Zabiegi przeznaczona są dla pacjentów, którzy odczuwają różne ciężkie skutki wysokiego cholesterolu z powodów genetycznych.
Pierwszym pacjentem w USK poddawanym tym zabiegom jest 60-letni pan Grzegorz. Pacjent jest po trzech zawałach serca - pierwszy przeszedł w wieku 37 lat. Żadne dotychczasowe leczenie nie obniżyło mu skutecznie poziomu cholesterolu. Będzie w tym pomagać właśnie afereza.
– Jest to metoda mechanicznego usuwania cholesterolu i tzw. lipoproteiny (a). To cząsteczka podobna do cholesterolu, która ma rdzeń tłuszczowy, ale zawiera w sobie jeszcze dodatkowo działające promiażdżycowo i prozakrzepowo białko – wyjaśniła w czwartek na konferencji prasowej kierownik Kliniki Kardiologii, Lipidologii i Chorób Wewnętrznych z oddziałem intensywnego nadzoru kardiologicznego prof. Anna Tomaszuk-Kazberuk.
Po zabiegu usunięcia z krwi złego cholesterolu i lipoproteiny (a) stężenie tych cząsteczek spada od razu o ok. 50-80 proc. Prof. Tomaszuk-Kazberuk porównała aferezę do dializy. Zabieg trzeba powtarzać co dwa tygodnie.
Poddany aferezie pan Grzegorz podkreślił, że zabieg jest bezbolesny, a świadomość, jakie daje korzyści, jest dla niego budująca. – Po latach leczenia kardiologicznego, praktycznie wszystkimi metodami (…) i braku istotnych efektów, ten zabieg powoduje, że będę żył spokojnie. Będę żył lepiej (…), bo ten główny zabójca, główna przyczyna choroby, jest eliminowana z mojego organizmu – powiedział dziennikarzom.
Prof. Anna Tomaszuk-Kazberuk podkreśliła, że pacjenci z hipercholesterolemią rodzinną nie mają tej choroby z powodu złej diety czy niewłaściwego trybu życia. Jest to wrodzona, genetyczna skłonność do odkładania się cholesterolu LDL.
Kliniki Kardiologii, Lipidologii i Chorób Wewnętrznych USK dołączyła do programu lekowego Narodowego Funduszu Zdrowia dla osób z wysokim poziomem cholesterolu, w tym z hipercholesterolemią rodzinną. Włączeni do niego pacjenci otrzymują bezpłatnie nowoczesne leki. Opieką w białostockiej klinice jest obecnie objętych ok. 70 osób. (PAP)
kow/ akar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.