17.02.2019
PL EN
07.03.2016 aktualizacja 07.03.2016

Słaby punkt raka

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Można skłonić układ odpornościowy do skutecznej walki z nowotworem – informuje „Science”.

Naukowcy z Harvardu, MIT oraz University College w Londynie oraz kilku innych ośrodków opracowali metodę pozwalającą układowi immunologicznemu zidentyfikować specyficzne dla guza cechy, co umożliwia zniszczenie nieprawidłowej tkanki. Niestety, niewypróbowana jeszcze na ludziach metoda jest skomplikowana, trzeba ją dopasowywać do każdego pacjenta i jest bardzo kosztowna. Badania kliniczne mają się rozpocząć w ciągu dwóch - trzech lat.

Próby pobudzenia układu immunologicznego do walki z nowotworami podejmowano już wcześniej, ale bez większego powodzenia. Zdaniem specjalistów, szczepionki pobudzały układ odpornościowy do ataku na niewłaściwe cele – bowiem z powodu licznych mutacji nie wszystkie komórki nowotworowe są identyczne. Nawet pochodzące z tego samego guza mogą wyglądać i zachowywać się odmiennie – i nadal ewoluują.

Wzrost guza można porównać do rozwoju drzewa - są mutacje “głównego pnia”, ale i liczne “gałęzie”. Zjawisko to nazywane jest heterogenicznością nowotworu. Międzynarodowemu zespołowi ekspertów udało się opracować dwa sposoby wykrywania “mutacji pnia”, które zmieniają antygeny-, czyli białka wystające z powierzchni komórek nowotworowych. Dzięki temu układ odpornościowy może rozpoznawać i niszczyć wszystkie komórki nowotworowe, a nie tylko ich część.

Pierwsza metoda opiera się na opracowywanej dla każdego pacjenta szczepionce przeciwnowotworowej, dzięki której można wytrenować układ odpornościowy. Aby ją otrzymać, trzeba przeanalizować genom komórki nowotworowej i znaleźć geny kodujące białka występujące we wszystkich odmianach nowotworu.

Drugi sposób polega na wyszukaniu komórek odpornościowych (limfocytów T), które już skierowane są przeciwko tym mutacjom, namnożeniu ich w laboratorium i wprowadzeniu z powrotem do organizmu.

Teoretycznie mogłyby to być najskuteczniejsze terapie w przypadku nowotworów ulegających częstym mutacjom, takich jak rak płuca czy czerniak. Na razie nie przeprowadzono jednak udanej kuracji ani u człowieka, ani u zwierzęcia. Niezwykle kosztowne przygotowanie odpowiedniej terapii trwałoby około roku.

Komentatorzy zwracają uwagę, że niezliczone metody leczenia nowotworów, swego czasu reklamowane, jako „przełom” nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Na przykład terapia genowa była dwadzieścia lat temu kreowana na onkologiczne panaceum, jednak poskutkowała tylko u nielicznych pacjentów.(PAP)

pmw/ mki/

Copyright © Fundacja PAP 2019