24.10.2019
PL EN
04.09.2013 aktualizacja 04.09.2013

Konietzko-Meier: kopalny płaz z Krasiejowa radził sobie z suszą

Metoposaurus diagnosticus, który 230 mln lat temu zamieszkiwał okolice dzisiejszego Krasiejowa, przystosował się do suchej pory roku, zagrzebując się w ziemi. Jego tryb życia opisują naukowcy na łamach „Journal of Vertebrate Paleontology”.

Metoposaurus diagnosticus był olbrzymim płazem, ważącym pół tony i mierzącym około trzy metry. Jak każdy płaz, potrzebował wody. Jak wyjaśnia PAP współautorka badań, dr Dorota Konietzko-Meier z Uniwersytetu Opolskiego, w okolicach Krasiejowa występowały wówczas dwie pory roku – wilgotna i sucha. W trakcie wilgotnej był wysoki poziom wody, pojawiało się jezioro. Potem przychodziła pora sucha ze środowiskiem mokradłowym i małymi zbiornikami.
 
„Generalnie, o histologii (budowie tkanek - PAP) wielkich płazów nie wiadomo dużo w porównaniu do dinozaurów, które są pod +intensywnym ostrzałem+ od kilku, kilkunastu lat. Wielkie płazy jakoś były zapomniane – wyjaśnia badaczka. - Dlatego nasza praca miała charakter dość przeglądowy, chcieliśmy pokroić jak najwięcej różnych kości różnej wielkości i różnego typu jednego gatunku. W ten sposób można zaobserwować, czy są jakieś cechy wspólne, tendencje rozwojowe, spróbować określić wiek czy tempo wzrostu”. 
 
Jak dodaje, metopozaur z Krasiejowa doskonale się do tego nadawał, bo jest najpospolitszy i mamy do dyspozycji wielką rożnorodność kości.
 
Badania prowadzone były wraz z prof. Martinem Sanderem z Uniwersytetu w Bonn. „To, co nas zaskoczyło pod mikroskopem, to układ stref wzrostu. U zwierząt zmiennocieplnych można zauważyć tzw. linie przyrostowe – podobnie jak w drzewach słoje. Był to układ absolutnie inny od znanego u dzisiejszych płazów i inny niż u reszty kopalnych kręgowców. Najprościej mówiąc, dzisiejsze płazy mają szeroką strefę szybkiego wzrostu (co odpowiada optymalnym warunkom życiowym - dużo jedzenia, temperatura itp.), a w okresie niesprzyjającym występuje linia zatrzymania wzrostu” - opisuje Konietzko-Meier. 
 
Natomiast w Krasiejowie, oprócz normalnych stref szybkiego wzrostu, są szerokie strefy bardzo wolnego wzrostu. „Świadczy to o długim okresie gorszych warunków życiowych. Wzrost wówczas był wolny, ale obecny. Nie było aż tak źle, że płazy musiały hibernować” - dodaje.
 
W artykule pojawia się, na zasadzie hipotezy, sugestia o możliwości okresowego zagrzebywania się metopozaura. 
 
„Krasiejowskie płazy miały krótkie kończyny z silnymi mięśniami – o mięśniach wiemy z analizy histologicznej. Pod mikroskopem są widoczne pozostałości przyczepów mięśniowych. Dlatego skojarzyliśmy silne, umięśnione kończyny (za krótkie do chodzenia w ogóle i raczej nieprzydatne do pływania) z długim okresem niskiego poziomu wody, i wyszło nam, że może te płazy w okresie młodocianym (bo tylko takie kości mamy w Krasiejowie) mogły się zagrzebywać w luźnym błocie. 
W dzisiejszych czasach zagrzebywanie się w błocie jest powszechne, również wśród płazów. Ale musimy pamiętać, że dzisiejsze płazy to stworzenia miniaturowe w porównaniu do triasowych” - wyjaśnia.
 
Jak podkreśla dr Konietzko-Meier, o płazach i ich histologii ciągle wiadomo niewiele. „Nasz zespół intensyfikuje swoje działania w tym kierunku. Współpracujemy z Uniwersytetem w Bonn i profesorem Sanderem (obecnie chyba najlepszym specjalistą w dziedzinie paleohistologii). A Krasiejów ciągle dostarcza nowego materiału i nowych inspiracji” - konkluduje.
 
PAP - Nauka w Polsce
 
krx/ ula/ agt/
Copyright © Fundacja PAP 2019