02.04.2020
PL EN
19.02.2020 aktualizacja 20.02.2020

Leczenie raka w dzieciństwie to ryzyko późniejszych problemów ze zdrowiem

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Osoby, które w dzieciństwie lub wczesnej dorosłości były leczone z powodu choroby nowotworowej, są w przyszłości bardziej zagrożone poważnymi problemami ze zdrowiem i mają większe ryzyko przedwczesnego zgonu – informuje pismo „Lancet Oncology”.

Do takich wniosków doszli naukowcy z University of Chicago Comprehensive Cancer Center, którzy przez lata monitorowali stan zdrowia niemal 12 tys. osób, leczonych na raka jako dzieci lub młode osoby. W momencie włączenia do badania wszyscy byli wolni od choroby nowotworowej od ok. pięciu lat. Dla porównania prześledzono też losy ich sióstr i braci (ok. 5 tys.), którzy nie chorowali na nowotwór złośliwy.

Okazało się, że aż u 56 proc. osób, które były leczone na raka zanim ukończyły 15 lat, zdiagnozowano poważne problemy zdrowotne przed 45. rokiem życia. W grupie badanych, którzy chorowali na nowotwór w wieku nastoletnim lub we wczesnej dorosłości, odsetek ten wyniósł 39 proc. a w grupie kontrolnej (rodzeństwo bez raka) – 12 proc.

Ponadto, osoby leczone w przeszłości na raka były sześciokrotnie bardziej narażone na zgon w okresie badania, w porównaniu ze zdrowym rodzeństwem. Ryzyko to było wyższe u tych, którzy chorowali na nowotwór w dzieciństwie. Z powodu nawrotu choroby nowotworowej częściej umierały jednak osoby, u których zdiagnozowano raka w wieku nastoletnim lub wczesnej dorosłości.

Jak skomentowała dla agencji Rueters współautorka pracy dr Tara Henderson, do lat 60. XX wieku zachorowanie na raka przed 21. rokiem życia kończyło się nieubłaganie śmiercią. Tymczasem obecnie ok. 83 proc. osób z tej grupy wiekowej może zostać wyleczonych z nowotworu.

Współcześnie, gdy postępy w leczeniu nowotworów zwiększyły odsetek wyleczeń i pozwoliły w wielu przypadkach zmienić wyrok śmierci w chorobę przewlekłą, lekarze muszą bardziej koncentrować się na długofalowych niepożądanych skutkach terapii, oceniła badaczka.

Chemioterapia na przykład może osłabiać mięsień sercowy, a niektóre nowsze leki celowane molekularnie mogą nawet prowadzić do niewydolności serca, radioterapia z kolei zwiększa ryzyko zaburzeń rytmu serca oraz uszkodzeń struktury tętnic i zastawek serca.

Zdaniem autora komentarza odredakcyjnego do artykułu w „Lancet Oncology” dr. Paivi Lahteenmaki’ego z Uniwersytetu w Turku (Finlandia) oraz z Instytutu Karolinska w Sztokholmie niektóre powikłania związane z leczeniem choroby nowotworowej ujawniają się dopiero po wielu latach. Wraz z wiekiem u osób, które były leczone na raka w dzieciństwie, niepożądane skutki terapii mogą nasilać się w związku z procesami starzenia narządów i ich funkcji, ocenił specjalista.

Autorzy pracy zaznaczają, że prowadzili badanie wśród osób, u których nowotwór został zdiagnozowany między rokiem 1970 a 1999. Dlatego możliwe jest, że długofalowe efekty zdrowotne mogą być lepsze u pacjentów, u których raka wykryto w ostatnich latach. Wiąże się to m.in. ze zmianami w doborze terapii, które mają na celu maksymalną poprawę wyników a jednocześnie minimalizację poważnych skutków ubocznych leczenia.

Dodatkowo, istotnym ograniczeniem najnowszego badania był fakt, że naukowcy nie mieli dostępu do danych na temat trzech rodzajów nowotworów – gruczołów płciowych, tarczycy i skóry, które stanowią ok. 40 proc. wszystkich schorzeń nowotworowych diagnozowanych u osób w wieku 15-20 lat.

W podsumowaniu naukowcy zwracają też uwagę na to, że aby zminimalizować ryzyko przyszłych poważnych problemów ze zdrowiem, osoby, które w dzieciństwie lub młodym wieku były leczone na raka, powinny prowadzić zdrowy styl życia – regularnie ćwiczyć, jeść zdrowo, chronić skórę przed nadmiernym promieniowaniem UV, nie palić papierosów i dbać o prawidłową masę ciała. (PAP)

jjj/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2020