11.12.2019
PL EN
20.11.2019 aktualizacja 20.11.2019
Marek Matacz
Marek Matacz

Komputer czy psychiatra?

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Sztuczna inteligencja z coraz większą łatwością bada meandry ludzkiej psychiki, diagnozuje choroby i przewiduje przyszłe problemy. Czy będzie leczyć ludzi zamiast psychologów i psychiatrów?

Naukowcy z University of Colorado, Boulder, poprosili specjalistów o przesłuchanie trwających 5-10 minut wypowiedzi 225 osób. Połowa tych osób - ochotników cierpiała na poważne zaburzenia psychiczne, zaś pozostali byli zdrowi. Oceny zdrowia uczestników dokonane przez ekspertów badacze porównali do diagnozy postawionej przez sztuczną inteligencję. Wynik może zaskoczyć. "Odkryliśmy, że komputerowe modele AI (ang. artificial intelligence - sztuczna inteligencja - PAP) mogą być przynajmniej tak samo dokładne, jak klinicyści" - opowiada autor projektu prof. Peter Foltz.

Stworzona przez jego zespół aplikacja prosi pacjentów o odpowiedzi na serię pytań. Badani, mówiąc do telefonu, m.in. opisują swój stan emocjonalny, słuchają krótkiej opowieści, po czym ją powtarzają, czy wykonują na ekranie proste zadania sprawdzające zdolności ruchowe.

„Język to kluczowa droga do oceny stanu psychiki. Za pomocą przenośnych urządzeń i AI mogliśmy codziennie obserwować pacjentów i monitorować zachodzące w nich subtelne zmiany” - podkreśla prof. Foltz. Np. brak logiki w wypowiedzi może świadczyć o schizofrenii. Zmiany w tonie głosu mogą wskazać na depresję czy manię, a kłopoty z pamięcią - na problemy z możliwościami kognitywnymi i zdrowiem psychicznym.

Badacze zwracają uwagę, że w wielu miejscach dostęp do psychologa czy psychiatry jest trudny. Wiele osób nie może sobie też pozwolić na regularne wizyty. W takich sytuacjach komputer może się więc okazać nieocenionym wsparciem - uważają naukowcy.

Może też pomóc wówczas, gdy kiedy wizyta u specjalisty nie stanowi kłopotu. Badacze zwracają uwagę, że psycholog czy psychiatra może się zdekoncentrować, pominąć jakąś subtelną wskazówkę czy sygnał ostrzegawczy ukryty w wypowiedzi. "Nie chcemy w żaden sposób zastąpić specjalistów. Wierzymy jednak, że możemy stworzyć narzędzia, które pozwolą im lepiej monitorować pacjentów" - twierdzi - prof. Foltz.

Zespół z Boulder nie jest jedyny. Możliwości sztucznej inteligencji w diagnozowaniu stanu psychicznego zauważyły także inne zespoły. Na University of Alberta powstała np. aplikacja dosyć dokładnie wykrywająca depresję poprzez analizę naturalnych rozmów właściciela telefonu. "Realistyczny scenariusz jest taki, że ludzie będą używali aplikacji analizującej ich głos, kiedy będą naturalnie rozmawiali. Apka działająca w ich telefonach będzie rozpoznawać i śledzić wskazówki odnośnie nastroju, w tym depresji. Podobnie, jak przy zainstalowanym w telefonie liczniku kroków, można będzie zobaczyć wskaźnik depresji - działający na podstawie głosu używanego w trakcie korzystania z telefonu" - wyjaśnia autorka programu prof. Eleni Stroulia.

Inteligentne algorytmy mogą tymczasem analizować różnego rodzaju parametry związane z daną osobą. Mogą to być chociażby skany mózgu. W Mind Research Network and Brainnetome Center powstał np. system, który na podstawie obrazów z rezonansu magnetycznego mózgu pomaga zaklasyfikować problem u pacjentów ze złożonymi zaburzeniami nastroju. Z jego pomocą można bardziej trafnie określić, czy chory cierpi na ciężką depresję, czy na chorobę dwubiegunową. W dotychczasowych testach komputerowe algorytmy stawiały trafną diagnozą w 92,4 proc. przypadków. W niewielkiej grupie pacjentów, program z powodzeniem pomógł już w dobraniu dla nich najlepszych leków.

„Badanie to stanowi krok w stronę znalezienia biomarkera dla odpowiedzi na leki u dorosłych ze złożonymi zaburzeniami nastroju. Sugeruje także, że pewnego dnia możemy dysponować obiektywną miarą dla chorób psychicznych, wykorzystującą skany mózgów. Umożliwiłaby ona szybsze, skuteczniejsze i bardziej spójne diagnozy stawiane przez personel medyczny” - uważa autorka badań dr Elizabeth Osuch.

Okazuje się, że z pomocą systemów AI można przewidywać różne, złożone zjawiska. Doskonale pokazuje to projekt badawczy zespołu z Cincinnati Children`s Hospital Medical Center. Sztuczna inteligencja potrafiła w tym przypadku określić ryzyko przyszłych agresywnych zachowań u ponad setki uczniów z problemami wychowawczymi. Badacze przeprowadzili wywiady z młodymi ludźmi, uwzględniające np. wcześniejsze agresywne zachowania, impulsywność czy problemy w szkole. Sztuczna inteligencja określiła ryzyko późniejszych problemów z 91,02 proc. dokładnością. Po uwzględnieniu czynników demograficznych i społeczno-ekonomicznych, precyzja jeszcze nieco wzrosła - do 91,45 proc.

„Wynik uzyskany przez algorytm uczenia maszynowego, opierający się tylko na wywiadach z uczestnikami, był niemal tak dokładny w ocenie ryzyka, jak pełna analiza przeprowadzona przez naszą grupę badawczą. Zawierała ona informacje uzyskane od rodziców, ze szkoły, zapisy z wcześniejszych ocen i liczbę punktów na dwóch skalach, które opracowaliśmy - mówi współautor badania, dr Yizhao Ni.

Naukowcy planują teraz rozwój możliwości programu. „Nie uzyskaliśmy danych, które pozwoliłyby ocenić, czy algorytmy uczenia maszynowego mogą pomóc w zapobieganiu szkolnej przemocy. To nasz kolejny cel” - podkreśla jego kolega dr Drew Barzman.

Co więc jeszcze komputery będą mogły powiedzieć o ludzkiej psychice? Na razie nie zastąpią psychologów i psychiatrów. Ale czy za jakiś czas, zamiast odwiedzać gabinet specjalisty, poszukujący pomocy ludzie będą włączać smartfona? A może ludzkie doświadczenie i intuicja jest jednak czymś, czego zastąpić się nie da?

Marek Matacz

Copyright © Fundacja PAP 2019