21.09.2019
PL EN
25.10.2016 aktualizacja 25.10.2016

Wilczek stawia "Piękne pytanie", ale niekonieczne daje ciekawą odpowiedź

"Czy świat jest dziełem sztuki?" - zastanawia się noblista Frank Wilczek w książce "Piękne pytanie". Pokazuje, że czasem zgłębianie wiedzy o wszechświecie może dawać radość porównywalną do kontaktu z najwspanialszymi dziełami sztuki. Nie przeczę, że Wilczek ma rację, ale jego opowieść mnie nie wciąga.

Frank Wilczek to profesor MIT, jeden z laureatów Nagrody Nobla z fizyki w 2004 r. Komitet noblowski docenił jego badania dotyczące \"asymptotycznej swobody w teorii silnych oddziaływań między cząstkami elementarnymi\".

Wilczek (jego nazwisko nie bez powodu brzmi całkiem znajomo - jego dziadkowie pochodzili z Polski), jako niekwestionowany autorytet w dziedzinie fizyki, w swojej książce \"Piękne pytanie - odkrywanie głębokiej struktury Wszechświata\" postanawia zaprezentować swoje spojrzenie na relacje między nauką a pięknem.

\"Książka ta jest długim ciągiem rozważań na temat jednego pytania: Czy świat jest ucieleśnieniem pięknych idei?\" - zaczyna książkę noblista. Fizyk nie jest pierwszą osobą, która stawia sobie to pytanie. Odpowiedzi szuka więc u myślicieli takich jak Pitagoras, Platon, Arystoteles. Nie zabraknie tu też spojrzenia na naukę znanego od Newtona, Maxwella czy Emmy Noether. Wilczek prezentuje też różne idee ze świata nauki, które przez to, że wydają się piękne, mogą świadczyć o pięknie wszechświata. Jest tu więc i opowieść o równaniach Maxwella, i o \"jodze instrumentów muzycznych\", i wykład o postrzeganiu barw.

Może niedostatecznie się skupiłam na jego wywodach (wybaczcie, wciągała mnie fizyka, ale już nie filozofia), ale według mnie ta jego opowieść się nie klei... Albo Wilczek stawia sobie zbyt trudne pytanie, albo o nim w trakcie pisania książki zapomina... Mnie to nie urzeka.

Poza tym miejscami Wilczek jest w swojej opowieści tak ekscentryczny, że przestaje budzić moje zaufanie. Np. Model Standardowy noblista z uporem maniaka nazywa \"Teorią Rdzenia\", bo - zdaniem fizyka - Model \"zasługuje na lepszą nazwę\". A pole - np. pole elektryczne, czy magnetyczne, nazywa \"fluidem\". Nie do końca przekonuje mnie też powracająca ciągle w książce metafora yin i yang jako materii i siły...

Tak czy inaczej jest w \"Pięknym Pytaniu\" sporo inspirujących fragmentów. Wilczek w książce prezentuje np. swój nowatorski pomysł na to, jak otworzyć przed człowiekiem \"nowe wymiary widzenia barwnego\". Wilczek wyjaśnia, że informacja o kolorach dociera do nas jako sygnał elekromagnetyczny o charakterze czasowym (jest to sygnał modulowany). \"Wykorzystując modulację czasową, możemy skonstruować dodatkowe kanały odbioru barw, rozszerzając w ten sposób nasze postrzeganie wzrokowe\" - jest zdania Wilczek. Według niego takie podejście mogłoby pomóc np. osobom z daltonizmem. Np. kolor zielony można byłoby dla nich kodować w nowatorskich urządzeniach jako dodatkowe migotanie czy pulsowanie - modulację czasową. Wilczek zaznacza, że już swój pomysł opatentował. Mam nadzieję, że Wilczkowi coś z tej teorii wyjdzie, ale - cóż - nie uwierzę, dopóki nie zobaczę rozwiązania.

Ciekawe podejście prezentuje też Wilczek, kiedy zgaduje, jak rozwijałaby się nauka wśród różnych gatunków zwierząt, które odbierają świat nieco inaczej niż ludzie. Np. pajęczy świat zmysłów opiera się na dotyku - stawonogi te muszą przecież wyczuwać drgania swoich sieci. \"Inteligentne pająki miałyby ułatwioną drogę do opracowania teorii pola\" - uważa Wilczek i dodaje: \"czułyby (...), iż siły są przenoszone przez jakiś ośrodek wypełniający przestrzeń i przemieszczają się w nim ze skończoną prędkością(...) Wszystkie byłyby Faradayami i bardzo szybko wymyśliłyby ogólnoświatową sieć\" - żartuje.

Innym plusem książki jest słowniczek z podstawowymi sformułowaniami z zakresu fizyki. To całkiem spora (licząca aż 150 stron) porcja popularnonaukowej wiedzy z zakresu fizyki. Czuję, że nieraz będę do niego zaglądać.

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

lt/ mrt/

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2019