23.07.2019
PL EN
19.06.2014 aktualizacja 19.06.2014

Różnorodność genetyczna wpływa na szerzenie się gatunków inwazyjnych

Rozmaitość genetyczna populacji zwierząt sprawia, że skutecznie opanowują one nowe środowiska. Świadczy o tym przykład zawleczonych z Ameryki wiewiórek szarych, które opanowały już Wyspy Brytyjskie i część Włoch - czytamy w "Diversity and Distributions".

Wiewiórki szare (Sciurus carolinensis) są w Europie gatunkiem inwazyjnym, zawleczonym z Ameryki Północnej. Opanowały już większość Wysp Brytyjskich, ale w pozostałej części Europy są jeszcze rzadkością. Można je jeszcze spotkać we Włoszech, gdzie żyją w małych, odseparowanych populacjach - na razie, bo wiele wskazuje na to, że mają skłonność do zajmowania nowych ziem.

Wyniki nowych badań mogą pomóc zatrzymać ekspansję szarych gryzoni na resztę Europy, gdzie zagrażają one miejscowym populacjom wiewiórek pospolitych (Sciurus vulgaris). Wiewiórki szare ważą od nich dwa razy więcej i więcej jedzą, stanowią więc groźną konkurencję pokarmową. Jednocześnie roznoszą chorobotwórczego wirusa, który dziesiątkuje wiewiórki europejskie. Amerykańscy przybysze powodują też zmiany w lasach. Widać to w Wielkiej Brytanii, gdzie pozbawiając drzewa kory wiewiórki szare stały się wrogiem plantatorów, nawet kilka dekad czekających, aż niektóre drzewa osiągną rozmiary odpowiednie, by można z nich było skorzystać.

Do niedawna naukowcy badali głównie ekologiczne i fizyczne cechy szarych wiewiórek. Nie brali jednak pod lupę ich genetyki, a to właśnie ona, jak się okazuje, decyduje o powodzeniu inwazji.

Różnorodność genetyczną wiewiórek oceniali ostatnio naukowcy z Imperial College London i Zoological Society of London. Porównali oni 12 markerów DNA u wiewiórek szarych z północy Włoch (w regionie Piedmont) - z analogicznym materiałem od wiewiórek z Wysp Brytyjskich (żyjących w północnej Irlandii, Northumberland czy Anglii Wschodniej).

Przebadali w sumie ponad trzysta wiewiórek z kilkunastu różnych miejsc. Wyniki zestawili z danymi nt. początkowej liczebności wiewiórek, sprowadzonych wiele lat temu z Ameryki do Europy. W literaturze fachowej nie brakuje opisów takich transportów, co pozwala ocenić początkową wielkość populacji. Jedna z populacji włoskich powstała np. wskutek celowego sprowadzenia wiewiórek w 1948 r. przez dyplomatę Giuseppe Casimiro Simonis Vallario. Przebywając w Waszyngtonie po zakończeniu II wojny światowej włoski polityk zwrócił uwagę na "egzotyczne" gryzonie. Jadąc do Europy zabrał ze sobą cztery sztuki, które wypuścił później w parku nieopodal willi Turyn.

"Stada założycielskie" szarych wiewiórek we Włoszech były małe, a ich potomkowie - pod względem genetycznym - szalenie ubodzy. Np. praprawnuków "stadka" Vallario, liczącego zaledwie cztery zwierzęta, cechowała (jako grupę) najmniejsza zmienność genetyczną ze wszystkich badanych grup. To znacznie ogranicza zdolność populacji do przystosowania się do nowego środowiska - i opanowania nowych terenów.

Wiewiórki szare sprowadzano też na Wyspy Brytyjskie. Jak ustalili autorzy badania, populacje założycielskie były tam nawet 10 razy liczniejsze, niż we Włoszech. W tak dużych grupach różnorodność genetyczna była duża, co ułatwiło populacji przystosowanie i inwazję.

Jeszcze do niedawna ekspansja szarych wiewiórek we Włoszech była powolna. To się jednak zmienia, gdyż małe włoskie populacje pęcznieją. Ich członkowie prędzej czy później spotkają się i zaczną krzyżować. Wymiana genów między gryzoniami wzbogaci genetycznie całe populacje, co zwiększy ich szanse na dalszy podbój Europy - ostrzegają naukowcy.

Już dziś wiewiórki szare z Włoch przesuwają się coraz bliżej ku północnej granicy kraju "i niebezpiecznie zbliżają do momentu, w którym przekroczą Alpy" - zauważa główna autorka badania, dr Lisa Signorile z Imperial College London cytowana przez Science Daily.

Aby powstrzymać inwazję, musimy zrozumieć, dlaczego niektóre populacje tak skutecznie podbijają Europę. Nowe badanie pomaga zrozumieć choć część przyczyn tego zjawiska - zaznacza Signorile. "Trzeba znaleźć sposób, by pomóc Włochom zapobiegać krzyżowaniu się pomiędzy różnymi genetycznie populacjami" - podkreśla badaczka. (PAP)

zan/ krf/

Copyright © Fundacja PAP 2019