14.11.2019
PL EN
20.02.2014 aktualizacja 20.02.2014

Zmienia się "motor" pogody na półkuli północnej

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Zmienia się mechanizm, który decyduje o pogodzie na północy Europy i Ameryki. Według naukowców prąd strumieniowy pokonuje coraz dłuższą i bardziej zawiłą drogę - co na dłuższy czas "konserwuje" pogodę na półkuli północnej - informuje BBC.

Bezpośredniej przyczyny zmian naukowcy doszukują się w zachowaniu prądu strumieniowego - silnego wiatru, jaki wieje na wysokości ok. 12 km nad Ziemią i przenosi z zachodu na wschód olbrzymie masy powietrza. Siłą napędową tego powietrznego prądu jest różnica temperatur pomiędzy Arktyką a powietrzem na średnich szerokościach geograficznych. Jeśli różnica jest duża - prąd przyspiesza, jak strumień spływający ze wzgórz w dolinę.

Kiedy jednak różnice temperatur maleją (a tak dzieje się obecnie wskutek szybkiego ocieplenia Arktyki), prąd strumieniowy słabnie. Wtedy też zaczyna on meandrować, podobnie jak zwykły strumień, z tym, że zamiast na nierówności terenu - atmosferyczny strumień reaguje na obszary podwyższonego ciśnienia.

Takie spowolnienie prądu strumieniowego sprawia, że warunki meteorologiczne na Ziemi zostają zablokowane nawet na wiele tygodni. Jednocześnie front zimny dociera dalej niż zwykle na południe, a ciepły - coraz dalej na północ. Świadczy o tym przykład Alaski i części Skandynawii, gdzie tej zimy było wyjątkowo ciepło. Z kolei Wyspy Brytyjskie, USA, a nawet Australia doświadczały dłuższej niż zwykle, ekstremalnej zimy.

Wszystkie te zmiany mogą być skutkiem ocieplenia Arktyki, obserwowanego przez naukowców od kilku lat wyjątkowo wyraźnie. Średnie temperatury powietrza na północy podnoszą się bowiem od 2 do 3 razy szybciej, niż w pozostałych częściach Ziemi. \"Najwyraźniej zmieniają się warunki meteorologiczne. A ludzie zauważają, że pogoda w ich okolicach nie jest już taka, jak bywała dawniej\" - zauważa prof. Jennifer Francis z Rutgers University w New Jersey (USA). Swoje wnioski na temat zmian w pogodzie Francis przedstawiała na spotkaniu American Association for the Advancement of Science (AAAS) w Chicago.

Naukowcy zastanawiali się, do jakiego stopnia wspomniane zmiany wynikają z naturalnej zmienności klimatycznej, a na ile są skutkiem zmian klimatu spowodowanych przez człowieka. Zdaniem prof. Francis jest za wcześnie, by to rozsądzić.

\"Arktyka ociepla się gwałtownie zaledwie od 15 lat - zauważa. - Zbieramy dane zbyt krótko, by dokładnie ocenić to zjawisko i dostrzec wyraźne trendy. Kiedy jednak zbierzemy więcej danych - sądzę, że zaczniemy tu dostrzegać wpływ zmian klimatu\". (PAP)

zan/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019