20.05.2019
PL EN
16.01.2019 aktualizacja 17.01.2019

Krótka historia archeologii

W badaniach archeologicznych zawsze najważniejszy był i jest człowiek. Ale metody stosowane w celu jego poznania nieustannie się zmieniają. Dlatego wkrótce tradycyjnym symbolem archeologów oprócz szpachelki staną się zapewne zaawansowane urządzenia, w tym skanery laserowe - przekonuje autor książki "Krótka historia archeologii".

Książka prof. Briana Fagana, emerytowanego amerykańskiego archeologa i popularyzatora nauki, to naprawdę świetne wprowadzenie w świat archeologii, które powinno zaciekawić wszystkie osoby interesujące się najstarszymi dziejami człowieka.

Autor przypomina kamienie milowe światowej archeologii i postaci, które przyczyniły się do powstania tej nauki. Każdy z rozdziałów publikacji stanowi autonomiczną część i można śmiało czytać niezależnie od pozostałych. Chociaż najlepiej zacząć od początku, bo większość ze snutych opowieści ułożono w porządku chronologicznym. Jeśli zastanawialiście się, skąd wziął się podział epok na epokę kamienia, brązu i żelaza i kto jest jego twórcą, albo kiedy odbyły się pierwsze podwodne wykopaliska - to tutaj znajdziecie odpowiedzi.

W tomie nie zabrakło oczywiście opisów ogólnie znanych znalezisk, jak na przykład odkrycia grobowca Tutanchamona w Egipcie czy zwłok Człowieka Lodu (określanego jako Ötzi) w Alpach. Są jednak również mniej oczywiste, które mogą zaskoczyć nawet pasjonatów archeologii.

Opisując znane na całym świecie świątynie w Angkor Wat w Kambodży czy Teotihuacán w Meksyku, Fagan relacjonuje prowadzone tam najnowsze badania. Mimo że były celem prac archeologów od dziesiątek lat, okazało się, że ostatnich latach wokół nich i w ich obrębie można nadal dokonać niezwykłych odkryć, które zmieniają nasze wyobrażenie na ich temat. To jest właśnie jedna z cech archeologii - wskazuje autor - że nadal przed nami jest sporo do odkrycia nawet tam, gdzie się tego nie spodziewamy. W przypadku Angkor Wat okazało się, że kompleks świątyń (sam w sobie olbrzymi) otoczony jest przez gigantyczne miasto (o którego istnieniu dowiedziano się dopiero stosując nowoczesną metodę - skanowanie laserowe). Natomiast w budowlach sakralnych w Teotihuacán, w tym w piramidach, ciągle odkrywane są niezwykłe skarby - przez setki lat nie zostały wyrabowane!

Wśród pierwszych archeologów były osoby, które na paranie się tym dość abstrakcyjnym i mało praktycznym fachem mogły sobie pozwolić (bo miały spore zasoby finansowe), albo takie, które miały bardzo silne charaktery i silne osobowości. Warto pamiętać, że w naszych czasach pod tym względem wiele się nie zmieniło. Dlatego przed podjęciem studiów archeologicznych (w każdym razie w Polsce) warto zajrzeć, jak kształtują się zarobki i kariera zawodowa absolwentów tego kierunku w systemie monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów Szkół Wyższych (http://ela.nauka.gov.pl/). Obraz jaki się stamtąd wyłania, nie napawa wielkim optymizmem.

Mój cierpki komentarz nie zmienia faktu, że obraz archeologii, jaki wyłania się z lektury książki, jest jednak optymistyczny. Zwłaszcza w kontekście wykorzystania nowoczesnych metod. "Współczesna technika medyczna pomaga archeologom w odtwarzaniu historii ze szczegółami, o jakich nie śniło się poprzednim pokoleniom. Na początku XX wieku niektórzy lekarze prześwietlali mumie, dziś jednak możemy określić, gdzie zmarła osoba spędziła młodość i dokąd podróżowała. Stajemy się biografami piszącymi ludzkie życiorysy" - przekonuje Fagan.

Nieco zaskakujące jest to, że w książce zabrakło bibliografii. Dlatego osoba, która zechce pogłębić jeden z kilkudziesięciu zaprezentowanych tematów, skazana jest na żmudne poszukiwania literatury. Chociaż może dotrze do nich w miarę prosto przeczesując zasoby internetu? Byleby tylko nie trafiła na strony pseudonaukowe...

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa RM.

Szymon Zdziebłowski

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2019