16.01.2018
PL EN
12.01.2018 aktualizacja 12.01.2018
Szymon Zdziebłowski
Szymon Zdziebłowski

Nowa wystawa stała - najważniejsze wyzwanie nowego dyrektora Biskupina

Fot. PAP/ Tytus Żmijewski 17.09.2016 Fot. PAP/ Tytus Żmijewski 17.09.2016

Stworzenie nowej wystawy stałej - to najważniejsze wyzwanie dla nowego dyrektora Muzeum Archeologicznego w Biskupinie dr. Henryka P. Dąbrowskiego. Nowy szef planuje też rozwijanie działalności edukacyjnej i naukowo-badawczej.

Muzeum Archeologiczne w Biskupinie należy do najpopularniejszych placówek tego typu w Polsce - rocznie odwiedza je ok. 200 tys. osób. Organizowany co roku we wrześniu festyn archeologiczny jest jedną z największych imprez archeologiczno-edukacyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej. Powszechnie znana jest też rekonstrukcja bramy wiodącej do osady społeczności łużyckiej (również odbudowanej) sprzed ok. 2,7 tys. lat.

Z końcem ubiegłego roku na emeryturę przeszedł wieloletni dyrektor tej placówki, Wiesław Zajączkowski. Zastąpił go dr Henryk P. Dąbrowski, który do tej pory kierował jedną z pracowni działających w ramach muzeum.

"Najważniejszym wyzwaniem, które przez nami stoi, jest opracowanie nowej wystawy stałej" - powiedział w rozmowie z PAP dr Dąbrowski. Jego zdaniem obecna ekspozycja prezentująca dzieje Biskupina zdążyła się zestarzeć i częściowo zdezaktualizować.

"Ma już blisko 20 lat. Trzeba ją odświeżyć, tak by była zgodna z obecnie panującymi w kraju i na świecie trendami wystawienniczymi. Nowa ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających za trzy lata" - zapowiedział. Dodał, że nie będzie to wystawa przesycona multimediami, bo - w jego ocenie - moda na ich szerokie stosowanie w placówkach muzealnych już mija.

Jako drugie ważne wyzwanie nowy dyrektor placówki wskazał chęć wzmocnienia działalności naukowej. Obecnie w muzeum działają dwie wyspecjalizowane pracownie - konserwatorska, która zajmuje się zachowaniem drewna pochodzącego z badań wykopaliskowych i dendrochronologiczna, której zadaniem jest szacowanie jego wieku. Aparatura dendroarcheologiczna umożliwia bardzo precyzyjne określenie czasu ścięcia drzewa, dzięki metodzie pomiaru sekwencji kolejnych słojów (przyrostów rocznych). W ten sposób w ostatnich dekadach skorygowano ustalenia dot. wieku osady łużyckiej odkrytej w Biskupinie. Okazała się kilkaset lat starsza - ma ok. 2700 lat.

"Muzeum Archeologiczne w Biskupinie jest wiodącą placówką w tym zakresie ze względu na bogate doświadczenia związane z badaniami i konserwacją zabytkowego drewna, które zdobyło już w okresie międzywojennym podczas wykopalisk w obrębie osady łużyckiej, której rekonstrukcja jest dziś znakiem rozpoznawczym naszej placówki" - przypomina dyrektor.

Dodał, że obie pracownie współpracują z wieloma uczelniami i jednostkami badawczymi w kraju i za granicą. Niedawno rozpoczęła się też współpraca z włoską placówką o podobnym profilu – Wydziałem Chemii i Chemii Przemysłowej Uniwersytetu w Pizie.

Obecnie w Biskupinie znajdują się trzy grupy rekonstrukcji: zabudowania z czasów społeczności kultury łużyckiej, dwa tzw. długie domy wykonane na wzór konstrukcji wznoszonych przez pierwszych rolników i kilkanaście chat średniowiecznych.

"Warto podkreślić, że wszystkie rekonstrukcje znajdują się niemal dokładnie w miejscach, w których odkryli i przebadali je archeolodzy. Wskazuje to na to, że miejsce to położone na półwyspie Jeziora Biskupińskiego i w jego okolicy od tysiącleci przyciągało osadników" - powiedział dr Dąbrowski.

Nowy dyrektor zapytany przez PAP, czy planowane jest wzniesienie nowych rekonstrukcji nie potrafił udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Jednocześnie wskazał, że obrębie terenu, na którym położone jest muzeum archeolodzy odkryli również relikty po działalności ludzkiej z innych okresów pradziejów. Do tej pory nie wykonano ich rekonstrukcji. "Nie wykluczamy, że to się jednak stanie" - stwierdził.

Od wielu lat we wrześniu w Biskupinie odbywają się festyny archeologiczne, które przyciągają rok rocznie kilkadziesiąt tysięcy osób. "Oczywiście będziemy kontynuowali tę tradycję, bo widać, że cieszą się dużym zainteresowaniem" - zapewnił. Dodał, że w tym roku impreza odbędzie się pod znakiem handlu, a jej roboczy tytuł brzmi: na kupieckim szlaku.

Dużym zainteresowaniem cieszą się też lekcje muzealne. W ostatnich latach wzięło w nich udział ok. 25 tys. dzieci. "Na bieżąco dostosowujemy naszą ofertę. W naszej ocenie jest naprawdę bogata" - uważa nowy dyrektor. Szkoły mogą wybrać spośród kilkunastu tematów lekcji muzealnych. Te dotyczą zarówno tego, jak żyli mieszkańcy dawnego Biskupina, jak również bardziej ogólnych zagadnień związanych z pradziejami.

Wśród tendencji związanych ze zwiedzaniem Biskupina nowy dyrektor wskazuje na coraz częstsze zapotrzebowanie na oprowadzanie z przewodnikiem. "Oznacza to, że ludzie chcą pogłębiać wiedzę i zwracają uwagę na to, żeby była pogłębiona, rzetelna i sprawdzona. Odnoszę też wrażenie, że świadomość na temat polskich pradziejów jest w naszym społeczeństwa coraz większa" - ocenia dr Dąbrowski.

Pozostałości osady przedhistorycznej w pobliżu wsi Biskupin odkrył w 1933 r. miejscowy nauczyciel Walenty Szwajcer. Powiadomił o znalezisku prof. Józefa Kostrzewskiego, uznawanego za jednego z najwybitniejszych polskich archeologów XX w. W 1934 r. rozpoczęto systematyczne badania naukowe tego miejsca, wykorzystując wszelkie dostępne wówczas możliwości techniczne, łącznie z fotografią lotniczą wykonywaną z pokładu balonów obserwacyjnych. Po wojnie wznowiono badania, a z czasem odtworzono fragmenty osady i jej umocnień. W ostatnich latach wykonano również rekonstrukcje domostw z okresu neolitu i średniowiecza.

***

dr Henryk P. Dąbrowski (ur. 1972 r.) - archeolog, specjalizował się w archeologii architektury, dendrochronologii na UMK w Toruniu. Uczestniczył w badaniach archeologicznych i dendrochronologicznych w Polsce, Niemczech, Ukrainie, USA, na Islandii i Spitsbergenie. Pracował jako archeolog na wielofazowych stanowiskach miejskich w Gdańsku oraz nauczyciel akademicki na Wydziale Nauk o Ziemi UMK w Toruniu. Od 2014 r. pracuje w Muzeum Archeologicznym w Biskupinie, gdzie kieruje Pracownią Dendroarcheologiczną.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2018