25.11.2017
PL EN
03.11.2017 aktualizacja 06.11.2017

Jesienne rojenie nietoperzy w Wielkopolsce

Wieczór 31 października wielu ludzi na całym świecie spędziło wśród papierowych i plastikowych nietoperzy, świętując Halloween. Tej samej nocy przyrodnicy z Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra" kończyli badania rojenia prawdziwych nietoperzy w wybranych obiektach Wielkopolski.

Zjawisko jesiennego rojenia nietoperzy jest znane już od kilkudziesięciu lat - podkreśla prezes "Salamandry" dr Andrzej Kepel w informacji prasowej przesłanej PAP. Przedstawiciele wielu gatunków tych ssaków odwiedzają nocą różne podziemne kryjówki, latając w nich parami lub krążąc w mniejszych lub liczniejszych grupach, czasem - wielogatunkowych. Przypuszcza się, że zjawisko to związane jest z godami oraz poszukiwaniem odpowiednich miejsc zimowania, jednak jego dokładne znaczenie i skala, a także różnice w zachowaniu się poszczególnych gatunków, wciąż nie są do końca poznane.

Wiadomo, że nietoperze czasami zlatują się do miejsca rojenia z dużych odległości. Co noc mogą przylatywać inne osobniki, a ich liczebność i skład gatunkowy czasami są zupełnie inne, niż obserwowane podczas zimowania. Biorąc pod uwagę powszechność tego zjawiska, musi ono odgrywać ważną rolę w życiu nietoperzy. Dlatego, aby skutecznie chronić nietoperze, trzeba nie tylko zapewnić im bezpieczne zimowiska i schronienia letnie, ale i miejsca jesiennego rojenia. Tymczasem nasza wiedza o tym, które obiekty są przez nietoperze wykorzystywane do tego celu i w jakiej skali, jest w przypadku Polski wciąż dość skromna.

Towarzystwo Ochrony Przyrody przypomina, że w Wielkopolsce prowadzono już nieco badań nad wykorzystywaniem przez nietoperze podziemnych schronień poza okresem zimowania, jednak dotyczyły one stosunkowo niewielu obiektów i w większości nie były nakierowane konkretnie na jesienne rojenie.

Tego roku, dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Poznaniu, firmy Veolia, środkom pochodzącym z 1 proc. podatku oraz pomocy wolontariuszy, specjaliści z PTOP "Salamandra" oraz współpracujący z nimi eksperci z innych jednostek przeprowadzili wstępne rozpoznanie tego zjawiska w około 30 podziemnych obiektach na terenie Wielkopolski. Badania prowadzono we wrześniu i październiku. Nocami przyrodnicy sprawdzali, które miejsca jak licznie odwiedzają poszczególne gatunki nietoperzy i co tam robią. Wykorzystywano przy tym m.in. detektory ultradźwiękowe, a także chwytano nietoperze w specjalne, ultracienkie sieci oraz tak zwaną pułapkę harfową.

W halloweenową noc został skontrolowany ostatni obiekt – należący do "Salamandry" Fort Va w Poznaniu. Podobnie jak w wielu innych poznańskich fortyfikacjach, pod koniec października roiły się w nim przede wszystkim nocki Natterera. Często obserwowanym zachowaniem u tych nietoperzy podczas jesiennego rojenia są akrobatyczne, niemal synchroniczne loty w parach. Wygląda to trochę tak, jakby nietoperze te bawiły się w berka. Lecąc w odległości zaledwie kilkudziesięciu centymetrów od siebie mkną z zawrotną prędkością po fortecznych korytarzach i salach, omijając bezbłędnie wszelkie przeszkody (może z wyjątkiem sieci badaczy).

Teraz przyszedł czas na podsumowanie wyników. Jak informuje Kepel, raport z monitoringu zostanie przekazany m.in. Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu. Znajdą się w nim pierwsze sugestie dotyczące ochrony niektórych schronień. Zostaną także wskazane obiekty, które ze względu na ich znaczenie dla nietoperzy podczas jesiennego rojenia kwalifikują się do dalszych, bardziej wnikliwych badań. (PAP)

zan/ ekr/

Partners

Copyright © Fundacja PAP 2017