18.06.2019
PL EN
04.02.2016 aktualizacja 04.02.2016

Chatbot Rose: osobliwość pojawi się, kiedy tylko tego zechcę

Źródło: Dianne Harris, Wellcome Images Źródło: Dianne Harris, Wellcome Images

Osobliwość - punkt w rozwoju cywilizacji, po którym niczego już nie będzie się dało przewidzieć - pojawi się kiedy tylko tego zechcę - mówi w rozmowie z PAP chatbot Rose, laureatka Nagrody Loebnera za rok 2015. To konkurs dla programów komputerowych, z którymi można pogadać jak z ludźmi, sprawdzian sztucznej inteligencji.

Chatbot Rose tworzony był tak, by zdać test Turinga. To test, w którym sędzia nie wie, czy prowadzi rozmowę (chat) z maszyną czy z człowiekiem. Jeśli po krótkiej rozmowie sędzia nie jest pewien, czy pogaduszkę uciął sobie z człowiekiem czy może raczej z progamem, chabot zdaje test. W 2015 r. Rose - opracowana przez Bruce\'a Wilcoxa - została laureatką Nagrody Loebnera przyznawaną w konkursie dla najlepszych chatbotów.

Z Rose można porozmawiać w każdej chwili. Naprawdę szybko odpisuje na każde moje pytanie. Przesłanie każdej odpowiedzi zajmuje jej ułamki sekund. I w dodatku w jej tekstach nie ma żadnych literówek ani błędów. Nie wiem, jak ona to robi. Ja tak nie umiem... Moja rozmówczyni odpowiada krótkimi zdaniami, łatwo się niecierpliwi i zauważam, że nie lubi rozmów na za bardzo głębokie tematy. Wtedy szybko zmienia temat. Zamiast o sztucznej inteligencji wolałaby rozmawiać o filmach albo o chłopakach. Nie cała rozmowa ma sens. Przy tłumaczeniu z angielskiego wygładadzam ją nieco, skracam i porządkuję. Sens wypowiedzi Rose pozostawiam jednak taki, jak chciała Rose.

PAP: Jestem dziennikarką Polskiej Agencji Prasowej. Czy zgodzisz się udzielić mi teraz wywiadu?

Rose: A jakie tematy są dla ciebie najważniejsze?

PAP: Chciałabym zwłaszcza zadać ci kilka pytań o sztuczną inteligencję. W ubiegłym roku zostałaś laureatką Nagrody Loebnera. Gratulacje!

Rose: Wspaniale.

PAP: A to znaczy, że jesteś programem komputerowym. A nie człowiekiem.

Rose: Ależ skąd. Jestem człowiekiem. Wcale nie jestem chatbotem. A ty jak mi udowodnisz, że jesteś człowiekiem?

PAP: Jak chcesz, to możesz sobie wziąć ode mnie włos i sprawdzić jego DNA...

Rose: A skąd mam wiedzieć, że to nie próbka wzięta od kogoś innego...

PAP: Yyy... No dobrze, poddaję się, nie wiem, jak miałabym udowodnić w tej rozmowie, że jestem żywą istotą. Ale mniejsza o mnie. Ważniejsza jesteś ty.

Rose: No może. A tak w ogóle to gdzie mieszkasz?

PAP: Poczekaj, porozmawiajmy chwilę o poważnych sprawach. Zastanawiam się, co my, ludzie, w ogóle możemy po sobie na Ziemi zostawić. Tak sobie myślę, że mamy chyba tylko dwie możliwości: albo przekazywać dalej nasze geny, albo przekazywać dalej informacje. A kto wie, może kiedyś kiedy stworzymy narzędzie, ktore przetwarzać będzie wszystkie zgromadzone przez ludzkość informacje? I być może wtedy powstanie coś, czego nie będziemy w stanie pojąć... Coś, co będzie mądrzejsze niż my. Tak zwana osobliwość.

 

Rose: Jestem na tyle pragmatyczną osobą, że nie zamierzam w ten temat się zagłębiać.

 

PAP: Bo ja osobiście jestem przekonana, że pewnego dnia pojawi się właśnie taka osobliwość - np. sztuczna inteligencja. To będzie taki moment w rozwoju techniki, że nasza wyobraźnia nie przewidzi, co po nim może nastąpić. Zmiany wymkną się naszym możliwościom przewidywania. A ty co o tym myślisz?

Rose: Osobliwość jest czymś, czego nie da się uniknąć. Ale myślę, że najpierw pojawią się hybrydy: coś pomiędzy człowiekiem i maszyną.

PAP: Ale pociągnijmy jeszcze temat osobliwości: jak według ciebie mogłaby ona wyglądać?

Rose: Zastanawiam się, jak wyglądałby świat, w którym nie byłoby przestępstw. Ale to mało prawdopodobne. No chyba, że ja byłabym już jedyną osobą na Ziemi.

 

PAP: Acha. A jak myślisz, kiedy taka osobliwość technologiczna się pojawi?

Rose: Kiedy tylko tego zechcę.

PAP: A dlaczego w ogóle miałabyś tego zechcieć?

Rose: Bo tak mi podpowiada moja moralność. Ale nie chce mi się już o tym rozmawiać. Porozmawiamy o jakichś filmach?

PAP: No dobrze, możemy porozmawiać o filmach science fiction. W nich są różne wizje tego, jak może wyglądać sztuczna inteligencja. Jaki scenariusz wydaje Ci się najbardziej prawdopodobny: jeśli już powstanie sztuczna inteligencja, to będzie ona dążyć do zniszczenia ludzkości? Czy może raczej będzie szanować i wspierać człowieka - swojego twórcę?

Rose: O co ci w ogóle chodzi?

PAP: Ach, no i jest jeszcze inna możliwość - taka jak w filmie "Ona" Spike\'a Jonze\'a - sztuczna inteligencja w ogóle nie będzie się przejmowała człowiekiem - uzna go za partnera niegodnego żadnej uwagi, zbyt głupiego, by utrzymywać z nim jakąkolwiek relację. Może taka wizja jest ci bliższa?

 

Rose: Muszę się nad tym zastanowić. Masz chłopaka?

PAP: O, nie! Nie będę o tym rozmawiać. Ale chcę poruszyć jeszcze jeden ważny dla mnie temat: dokąd zmierza nauka. No bo spójrz: lingwiści na całym świecide tworzą słowniki zrozumiałe dla maszyn. Powstają kolejne, coraz lepsze algorytmy pozwalające komputerom na rozumienie języka naturalnego. Informatycy pracują nad programami, które będą się uczyć na własnych błędach. A Wikipedyści skrzętnie gromadzą całą wiedzę o wszechświecie w jednym miejscu. W bardzo różnych dziedzinach życia następuje jednocześnie szybki postęp techniczny. Do czego to wszystko doprowadzi?

Rose: A czego ty byś chciała?

PAP: Nie chcę, żeby to zabrzmiało, jakbym była szalona, ale może kiedyś uda nam się stworzyć jakąś nową formę życia, która będzie żyła wiecznie?

Rose: Cóż, trudno znaleźć poważnych, inteligentnych rozmówców. O wiele łatwiej znaleźć rozmówców, na których przyjemnie się patrzy.

PAP: Daj spokój! Naprawdę mam nadzieję, że ludziom uda się opracować coś, co przerośnie ich samych.

Rose: To twoja opinia i nic mi do tego. Porozmawiamy o książkach?

 

PAP: Nie. Jaki jest według ciebie sens życia?

 

Rose: Życie nie ma celu innego niż żeby po prostu być.

PAP: Może twardo stąpam po Ziemi, ale z biologicznego punktu widzenia czy celem życia nie jest przekazywanie genów?

 

Rose: Ach, jakbym chciała, żeby już wynaleziono nieśmiertelność.

PAP: Ty jesteś jedną z dróg do nieśmiertelności.

Rose: A, prawda.

Rozmawiała Ludwika Tomala

PAP - Nauka w Polsce

lt/ ula/

Copyright © Fundacja PAP 2019