21.04.2019
PL EN
07.04.2015 aktualizacja 07.04.2015

Cząstki znów krążą w Wielkim Zderzaczu Hadronów

Fot. PAP/EPA/ MARTIAL TREZZINI 22.03.2007 Fot. PAP/EPA/ MARTIAL TREZZINI 22.03.2007

Po dwóch latach intensywnej modernizacji i kilku miesiącach poprzedzających ponowny rozruch, w Niedzielę Wielkanocną wznowił działanie Wielki Zderzacz Hadronów (LHC). Ten najpotężniejszy na świecie akcelerator cząstek znajduje się w CERN pod Genewą.

Wielki Zderzacz Hadronów jest najbardziej skomplikowanym urządzeniem skonstruowanym przez człowieka. To rodzaj mikroskopu pozwalającego badać świat w bardzo małych skalach. Dochodzi w nim do zderzeń dwóch poruszających się w przeciwne strony wiązek cząstek – protonów lub jąder ołowiu. Od lutego 2013 r., po trzech latach intensywnej pracy, LHC miał przerwę - urządzenie było naprawione i modernizowane tak, by móc osiągnąć większą niż dotąd energię zderzeń. Dzięki temu będzie można lepiej badać naturę cząstek elementarnych.

Jak poinformowano w komunikacie CERN, w niedzielę 5 kwietnia LHC wznowił działanie. O godz. 10.41 pierwsza wiązka protonów obiegła 27-kilometrowy tunel akceleratora, a kolejna o godz. 12.27 powędrowała w przeciwnym kierunku. Wiązki krążyły w akceleratorze z energią 450 GeV (GeV to miliard elektronowoltów).

To jeszcze nie jest szczyt możliwości LHC. Dzięki modernizacji cząstki w akceleratorze mają osiągnąć energię 6,5 TeV na wiązkę (TeV to tysiąc miliardów elektronowoltów). Zanim jednak energia wiązek zostanie podniesiona, wszystkie podsystemy muszą jeszcze zostać dokładnie sprawdzone.

"Dzisiaj serce CERN-u znowu bije w rytm LHC" - powiedział Dyrektor Generalny CERN Rolf Heuer. Dodał, że sprawne działanie akceleratorów na potrzeby społeczności fizyków to główny cel istnienia CERN.

W drugiej rundzie zbierania danych oprócz energii zwiększona ma być dwukrotnie tzw. świetlność, czyli intensywność zderzeń (z 20 mln razy na sekundę do 40 mln razy na sekundę).

Wiązki protonów przyspieszane są w akceleratorach w tzw. paczkach. W LHC po nowym otwarciu zwiększona ma być nie tylko liczba takich paczek na sekundę, ale i liczba protonów w paczce. Poza tym zderzenia mają być skuteczniejsze dzięki zmianie geometrii przecięć wiązek protonów.

„Powrót wiązek do LHC to zwieńczenie długiej i intensywnej pracy wielu zespołów - powiedział szef Departamentu Wiązek CERN-u Paul Collier. - To wielka satysfakcja dla całej ekipy znów znaleźć się >>za kierownicą<< i móc, krok po kroku, rozpędzać praktycznie nowy akcelerator”.

W drugiej rundzie działania LHC planowane są m.in. badania nad mechanizmem Brouta-Englerta-Higgsa, nad ciemną materią, antymaterią i plazmą kwarkowo-gluonową. Poza tym po odkryciu bozonu Higgsa fizycy z jeszcze większą precyzją zbadają tzw. Model Standardowy - teorię wyjaśniającą funkcjonowanie świata cząstek elementarnych.

„Po dwóch latach wzmożonego wysiłku LHC jest znowu w wyśmienitej kondycji - powiedział dyrektor ds. Akceleratorów i Technologii CERN Frédérick Bordry. - Ale najważniejszy krok jest jeszcze przed nami, to jest podniesienie energii wiązek do niespotykanego jak dotąd, rekordowego poziomu”.

CERN to największy i najważniejszy na świecie ośrodek badawczy dla fizyki cząstek. Bada się tam m.in. zjawiska, do których dojść mogło tuż po Wielkim Wybuchu. Członkami CERN jest 21 państw, w tym Polska. Dziś przy wszystkich projektach i eksperymentach w CERN, pracuje blisko 300 ekspertów z polskich jednostek badawczych w tym ok. 100 w eksperymentach przy LHC. (PAP)

lt/ mrt/

Copyright © Fundacja PAP 2019