20.07.2019
PL EN
17.04.2013 aktualizacja 17.04.2013

Dlaczego jeden chips nam nie wystarcza?

Gdyby naukowcom udało się ustalić, co dokładnie w chipsach sprawia, że trudno poprzestać na zjedzeniu jednego, można byłoby skuteczniej walczyć z otyłością.

Badania zaprezentowane podczas 245. zjazdu American Chemical Society, który odbywał się w Nowym Orleanie, świadczą o tym, że należy skoncentrować się na układzie nagrody.

"Przypadek chipsów ziemniaczanych rzuca światło na zjawisko hiperfagii hedonicznej, tj. nadmiernego objadania się dla przyjemności, a nie z potrzeby zaspokojenia głodu. Dotyczy to setek milionów ludzi na świecie. W postaci chronicznej zjawisko to przyczynia się do epidemii nadwagi i otyłości" - mówi autor badań dr Tobias Hoch z Uniwersytetu Erlangen-Nürnberg w Niemczech.

Dotychczas podejrzewano, za uzależniające działanie chipsów ziemniaczanych odpowiada ich wysoka zawartość energetyczna. Naukowcy przeprowadzili więc eksperyment, podczas którego jedna grupa szczurów konsumowała chipsy, podczas gdy druga żywiła się normalną karmą o takiej samej zawartości tłuszczu i węglowodanów. Za pomocą rezonansu magnetycznego badacze śledzili, co dzieje się w mózgach obu grup. Okazało się, że dla mózgów gryzoni chipsy wciąż były atrakcyjniejsze niż karma. Największą aktywność zaobserwowano w układzie nagrody związanym z odczuwaniem przyjemności, a także uzależnieniem.

"Biorąc pod uwagę fakt, że nie wszyscy lubią tego rodzaju przekąski, należy sądzić, że układ nagrody u różnych osób jest aktywowany w większym lub mniejszym stopniu w zależności od preferencji. Ponadto niektórzy z nas mają po prostu silniejszą wolę niż inni i łatwiej im powstrzymać się przed konsumpcją" - twierdzi dr Hoch.

Zidentyfikowanie czynników molekularnych, które powodują aktywację układu nagrody podczas spożywania chipsów mogłoby pomóc stworzyć preparaty ograniczające apetyt na niezdrowe przekąski - dodaje. (PAP)

koc/ tot/

Copyright © Fundacja PAP 2019