25.04.2019
PL EN
22.01.2019 aktualizacja 22.01.2019

Polujące koty martwią właścicieli

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Wielu właścicieli kotów martwi się tym, że ich pupile sieją spustoszenie wśród populacji myszy i ptaków, ale uznają to za nieunikniony przejaw ich instynktu – uznali badacze z University of Exeter.

Naukowcy przepytali właścicieli kotów z Kornwalii i Oxfordshire o zachowania łowieckie ich zwierząt, o to, co ich martwi i za co czują się odpowiedzialni. Posiadacze czworonogów często nie pochwalają łowów, na jakie wypuszczają się ich koty, ale czują, że nie są w stanie tych naturalnych instynktów kontrolować.

„Spotkaliśmy się z całym szeregiem opinii - od właścicieli, którzy uważają polowania za pozytywne w kategorii walki ze szkodnikami, po tych, którzy są głęboko zaniepokojeni ich konsekwencjami dla populacji dzikich zwierząt” - powiedziała główna autorka badania dr Sarah Crowley z instytutu środowiska i zrównoważonego rozwoju na University of Exeter. „Niemniej jednak łowy są naturalnym kocim zachowaniem, dlatego niewielu właścicieli wierzy, że mogłoby kontrolować zwierzęta bez negatywnego wpływu na ich dobrostan” - dodała.

Koty różnią się w swoich możliwościach łowieckich, niektóre łapią sporo ptaków i małych ssaków w ciągu tygodnia, natomiast inne pozostają w domach i rzadko interesują się tropieniem ofiar.

W Wielkiej Brytanii mieszka 11 milionów kotów, dlatego niektórzy działacze na rzecz ochrony przyrody są zaniepokojeni wpływem nawet niewielkiej liczby polujących zwierząt na dziką przyrodę, szczególnie na gatunki o spadającej liczebności, jak np. wróble. Obecnie stosowane metody zapobiegania polowaniom obejmują zakładanie kotom kolorowych obroży z dzwonkami lub trzymanie ich w domach.

„Dla właścicieli kotów zdrowie i dobrostan zwierząt jest priorytetem, a wielu z nich uważa, że koty potrzebują bywania na zewnątrz – uważa prof. Robbie McDonald, który prowadził badanie. - Równocześnie posiadanie takich niezależnych pupili wywołuje u ludzi lęk odnośnie kociego bezpieczeństwa i wpływu zwierząt na dziką przyrodę”.

Jak dodał prof. McDonald, naukowcy współpracują ściśle z właścicielami kotów i organizacjami zajmującymi się tymi zwierzętami. Zaznaczył, że celem badaczy jest znalezienie praktycznych metod na zredukowanie polowań, w taki sposób, aby nie wpłynęło to negatywnie na zdrowie czy samopoczucie kotów.

Opis badania znalazł się w magazynie „People and Nature”. (PAP)

mrt/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019